2005

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Kłamstwem w Cimoszewicza

Co kampania wyborcza w Polsce to nowa, coraz większa dawka brutalnych zagrywek, rosnąca góra kłamstw i oszczerstw. Coraz więcej w niej brudów i bezczelności. Skąd się bierze tak wielka agresja i nienawiść do przeciwników politycznych? Nienawiść, która zwalnia z przestrzegania jakichkolwiek norm moralnych. Czy tylko z chorych ambicji? Jak wielki jest wpływ na nasze życie ludzi ze służb specjalnych? Skąd się biorą ogromne pieniądze na puszczane na okrągło reklamówki telewizyjne czy tysiące billboardów? Ludzie służb, często ci sami, którzy montowali prowokacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szczęśliwi i wkurzeni

Prezydent Łukaszenka wymyślił nowy dekret, na mocy którego obywatel Białorusi nie może przyjmować żadnej pomocy z zewnątrz. Pomagać może tylko on sam, ale ponieważ według niego w kraju jest dobrobyt i wszyscy mają się dobrze, a stopień zadowolenia społecznego zaskakuje nawet najwyższe władze, w związku z tym żadna pomoc nie jest potrzebna. I w taki oto sposób prezydent Łukaszenka zamknął jeszcze jedno kółko, które ma doprowadzić do tego, że będzie prezydentem do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej. Ale

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pakistan – gniazdo terrorystów

W pogranicznych pakistańskich regionach szkolą się bojówkarze Al Kaidy, Uzbecy, Arabowie i Czeczeni Prezydent Pakistanu, Pervez Musharraf, zapowiada bezpardonową walkę z terroryzmem. Ogłosił nawet dżihad przeciwko islamskim bojówkarzom. Ale armia i służby specjalne Islamabadu osłaniają muzułmańskich radykałów. Na pogranicznych terytoriach pakistańskich znaleźli schronienie Osama bin Laden i Ajman al-Zawahiri, przywódcy Al Kaidy. Do dziś pozostają nieuchwytni. Zza pakistańskiej granicy przechodzą do Afganistanu talibowie, którzy przeprowadzili letnią ofensywę przeciwko siłom amerykańskim i wojskom rządowym.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mówiliśmy już o tych, którzy na placówki wyjeżdżają, i o tych którzy na placówkach zostają. Jest jeszcze jedna kategoria osób, o których w MSZ plotkują. Czyli tacy, którzy jadą na fajne placówki, ale mogliby na lepsze. Np. Jacek Perlin, wicedyrektor Departamentu Ameryki. Wcześniej był na bardzo ciekawej placówce – był ambasadorem w Caracas, a jego placówka początkowo obejmowała swym zasięgiem Wenezuelę, Surinam i Gujanę. Potem Perlin „rozszerzył” się na niektóre wyspy Karaibów. Miał więc mandat, by po nich podróżować. Oczywiście, w ważnych sprawach służbowych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polska dyktuje pamięć historyczną Niemcom

W następstwie wielkiej wojny, jaką Niemcy prowadzili z Europą Wschodnią i Zachodnią, 10 milionów z nich uciekło lub zostało przesiedlonych z terenów, które od tysiąca i więcej lat były niemieckie. To, co oni nazywają wypędzeniem, należy do największych katastrof w historii narodu niemieckiego. Polacy głoszą, że Niemcy nie mają prawa utworzenia muzeum upamiętniającego to historyczne wydarzenie. Już sam fakt, że polskim politykom wydaje się, że oni mogą dyktować innemu narodowi, co powinien, a czego nie powinien upamiętniać, jakie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Politycy chcą się przebadać

Coraz więcej parlamentarzystów chce wziąć udział w serii debat, podczas których podłączeni do wykrywacza kłamstw będą odpowiadać na pytania wyborców. Pozarządowa organizacja Centrum Projektów Obywatelskich zaprosiła do udziału wszystkich posłów i senatorów. Początkowo zgłosiło się dosłownie kilka osób, m.in. wicemarszałek Senatu, Kazimierz Kutz (Blok Senat 2001) i były wiceszef MSWiA, Andrzej Brachmański (SLD). Ale niespodziewanie politycy poczuli tak wielką chęć przebadania się, że organizatorzy zdecydowali się przedłużyć termin debat z połowy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Giertych bez wsparcia

Roman Giertych ma problem. W krótkim czasie LPR utraciła wszystkie swoje dotychczasowe organy propagandowe. Najpierw od Ligi odwrócił się ojciec Rydzyk, dyrektor Radia Maryja („LPR nie wierzę ani pięć sekund. To Judasz przyszedł na ostatnią wieczerzę”). W pakiecie Giertych stracił też poparcie Telewizji Trwam (kierowanej również przez Rydzyka). Teraz zaś na LPR wypiął się „Nasz Dziennik”. Giertych stracił więc na każdym froncie. Czyżby pozostały mu ulotki wszechpolaków?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Tusk super hero?

„Fajnie by było strzelać do betonu SLD-owskiego, bałwanów z ZUS albo klocków z Samoobrony?”, marzą zwolennicy Platformy Obywatelskiej, czyli tzw. partii ludzi umiarkowanych. W Internecie pojawiła się właśnie gra komputerowa, której bohater, Super Tusk, rozprawia się bezwzględnie z konkurentami do Sejmu i Pałacu Prezydenckiego. Aby uniknąć blamażu przegranej, programiści tak napisali grę, że zwycięzcą może być tylko… Donald Tusk. Podejrzewamy, że bez tego wsparcia mogłoby mu się nie udać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zarobić na bezrobotnych

Obywatelski Ruch Obrony Bezrobotnych znalazł sposób, jak zarobić na zbliżających się wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Od bezrobotnych chętnych do pracy w obwodowych komisjach wyborczych pobiera opłaty – 20 zł. Deklaruje jednocześnie, że w trzy dni można zarobić kilkaset złotych. Wielu bezrobotnych odeszło z kwitkiem, ale przynajmniej sto osób już zdecydowało się zapłacić. A konto przyszłych zarobków?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zdrojewski bije się w piersi

Poseł Jacek Zdrojewski, były baron SLD, postanowił przeprosić wszystkich tych, którzy cztery lata temu nieopatrznie oddali na niego swój głos. W całej Warszawie znalazło się ich raptem 3 tys., ale Zdrojewski najwyraźniej uznał, że musi przeprosić także ich krewnych i znajomych, i zasypał stolicę czarno-białymi ulotkami. W nich poseł nie tylko bije się w piersi, lecz także namawia, by… zagłosować na niego ponownie. Tym razem jako świeżo upieczony działacz Samoobrony obiecuje ścigać „kosztownie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.