2006

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Raporty z Kresów

Profesor Jan Widacki, głośny, znakomity adwokat, opublikował w książce „Kresy w oczach oficerów KOP” raporty instruktorów oświatowych Korpusu Ochrony Pogranicza pisane na początku 1935 r. Poprzedził je obszernym wstępem omawiającym problemy granicy wschodniej i rolę KOP-u. Słusznie podkreśla, że publikowane raporty mają pierwszorzędne znaczenie dowodowe dla obrazu stosunków społecznych, a zwłaszcza poziomu życia mieszkańców Kresów Wschodnich Polski międzywojennej. Mimowolnie prezentują też wizerunek ideowy instruktorów oświatowych tej formacji wojska polskiego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Tron nie dla kobiety

Po narodzinach przyszłego cesarza monarchia japońska straciła szansę na modernizację Tradycjonaliści japońscy odetchnęli z ulgą. Po raz pierwszy od 41 lat w rodzinie cesarskiej urodził się chłopiec. 6 września księżna Kiko wydała na świat zdrowe dziecko. Lekarze w tokijskim szpitalu Aiiku przezornie zastosowali cesarskie cięcie. Ciąża przebiegała normalnie, ale przy narodzinach przyszłego następcy tronu postanowiono zachować wszelkie środki ostrożności. Malec, który zgodnie ze zwyczajem otrzyma imię podczas rytualnej ceremonii tydzień po narodzinach,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Rozbroić prawicę

Czy podzielona lewica zdecyduje się na prowadzenie skutecznej „polityki historycznej”? Można argumentować, że polityka historyczna prawicy jest narodową hucpą, mającą na celu wyzwolenie najgorszych, bo zaściankowych instynktów Polaków. Można widzieć w niej odreagowanie kompleksów, o których w europejskim towarzystwie nie wypada wspominać. Można wreszcie ignorować jej efekty jako z gruntu kłamliwe z punktu widzenia obiektywnej nauki. Wszystkie te racje funkcjonują na lewicy, ale nie one stanowią o przyczynach słabości naszego stanowiska. Najpoważniejszym niedostatkiem jest brak nowoczesnej koncepcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polska, czyli czarny sen

To złudzenie, że okazując uległość i czołobitność wobec Kościoła, spełnia się oczekiwania społeczne. Polacy wcale tego nie lubią BARBARA STANOSZ (ur. w 1935 r.) – filozof, emerytowana profesor Uniwersytetu Warszawskiego, członek zwyczajny Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, wybitna specjalistka w zakresie logicznej teorii języka, autorka wielu prac z tej dziedziny. Przez lata pracowała w Zakładzie Logiki Instytutu Filozofii UW. Podczas stanu wojennego walczyła o zwolnienie z aresztów studentów i pracowników uczelni. Współtworzyła kwartalnik „Bez dogmatu”. Wśród najważniejszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Lament kibica

Futbol jest tajemniczą dyscypliną sportową, nad którą już od niemal stulecia głowią się socjologowie i psychologowie społeczni pragnący zrozumieć, dlaczego 22 ludzi w kolorowych koszulkach biegających przez 90 minut za jedną piłką po porośniętym trawą boisku zdolnych jest podniecać emocje tłumów, powodować entuzjazm lub przygnębienie wpływające na losy państw i narodów, być przyczyną katastrof, walk ulicznych, korupcji i innych czynów karalnych z morderstwami włącznie. A wszystko to dotyczy całego świata, od Ziemi Ognistej po Alaskę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ostry zapach gilotyny

25 lat po zniesieniu kary śmierci we Francji liczba przestępstw wzrosła, ale ludzie najbardziej boją się chuligańskich wybryków Korespondencja z Paryża 18 września 1981 r. francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało prawo znoszące karę śmierci. Zwolnienie kata obsługującego funkcjonującą od czasów rewolucji gilotynę było pierwszym „rewolucyjnym” krokiem socjalistycznej lewicy, która doszła do władzy w maju tego roku dzięki prezydenckiemu zwycięstwu François Mitterranda. Za projektem ustawy, zaprezentowanym przez Roberta Badintera, adwokata walczącego od lat o zniesienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Śmierć Łowcy krokodyli

Steve Irwin ciągle igrał ze śmiercią. Zginął w trakcie kręcenia filmu „Najbardziej śmiercionośne stworzenia oceanów” Ujeżdżał krokodyle, bawił się z jadowitymi wężami i kładł głowę pod nogę słonia. Wielokrotnie kąsały go warany, kłuły skorpiony. Australijski filmowiec i showman Steve Irwin igrał ze śmiercią, aby tylko pokazać świat zwierząt milionom telewidzów. W końcu los nieustraszonego „Łowcy krokodyli” się dopełnił. 44-letni Irwin zginął w oceanie, ugodzony w samo serce kolcem jadowym wielkiej płaszczki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Romanse odżyły

Polska filmowa miłość wygląda nierealnie, a nawet głupio. Ale widzowie chadzają na te obrazki milionami Na ekranach „Samotność w sieci” – melodramat, w którym kochanków łączy nie sytuacja polityczna, lecz komputer. Ten film powstawał w nieludzkich warunkach. Nie dlatego, że zdjęcia kręcono od Ameryki po Warszawę. Nakręcić rzeczową – ani ponurą, ani lukrowaną historię miłosną – to w Polsce poważne wyzwanie. Po prostu przez ostatnie 50 lat nie było okazji, by uczyć się filmować melodramat. Dlaczego? Bo polska miłość kwitła, kiedy miała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Korupcja w państwie Kaczyńskich

W korupcyjnym rankingu na czele są lekarze przed politykami, a PiS wśród ugrupowań politycznych Korupcja w Polsce kwitnie jak nigdy – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Fundacji im. Stefana Batorego. Tyle że jest bardziej zakamuflowana, bo nie służy jej klimat publiczny – stała się przedmiotem zainteresowania mediów i polityków. Polacy przestali się więc do niej przyznawać, są ostrożniejsi. Z drugiej strony choć po raz pierwszy od pięciu lat wśród grup zawodowych politycy zostali w korupcyjnym rankingu zdetronizowani przez lekarzy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego nie ma zapowiadanych tanich podręczników?

Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki Nie będzie tanich podręczników. Gdyby wydawcy chcieli obniżyć ceny, trzeba by zmniejszyć koszty produkcji, a na to się nie zanosi, albo zrobić podręczniki dwa razy cieńsze, ale tego nie zaakceptują rodzice i dzieci. Być może w liceach program jest przeładowany, ale w pozostałych klasach nie da się wiele zrobić. W marcu zawarto z poprzednim ministrem porozumienie, które zakładało, że podręczniki będą tańsze o 25%. Proponowaliśmy, by szkoły organizowały kiermasze tanich książek używanych i dystrybucję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.