2006

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Życie zaczyna się po…

Prof. Aleksander Krawczuk, 85 lat, historyk, b. minister kultury Moje życie jest w procesie rozkwitu. Pełnia życia zaczęła się po czterdziestce i z rozmaitymi odmianami, wzlotami i upadkami trwa do dziś. Każdy wiek ma swoje uroki, jednak czterdziestka jest bardzo dobra. Wiem to po sobie i kolegach, którzy właśnie w tym okresie najlepiej się rozwijali. Ale np. po osiemdziesiątce człowiek czuje się kompletnie swobodny. Choć jeszcze mogą mi dokuczyć, jestem poza zasięgiem rozmaitych spraw i problemów. Osiemdziesiątka jest więc całkiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

27.07 Upał poraził kogoś w naszym parlamencie i ten ktoś postanowił ogrodzić sejmowy budynek płotem takim, żeby społeczeństwo nie dopchało się już nigdy do swoich wybrańców, a nawet i idoli – przepraszam, że w poważnym tygodniku pozwoliłem sobie na taki niewybredny żart. Słuchałem wczoraj wypowiedzi pomysłodawcy tego projektu i on powiedział, że to nie jest budowa nowego, ale rekonstrukcja starego. Niestety chłopaki ze \”Szkła kontaktowego\” dogrzebały się natychmiast do przedwojennych zdjęć, z których wynika, że ów sejmowy budowniczy płotów chce postawić rekonstrukcję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy rocznice historyczne są traktowane instrumentalnie przez władze?

PRO Prof. Tadeusz Iwiński, poseł SLD, politolog Jak najbardziej, ale na pocieszenie można powiedzieć, że tak się dzieje w wielu krajach. W zależności od tego, jaka opcja rządzi, zarówno Niemcy, jak i Francuzi czy Włosi jedne rocznice eksponują, a drugie chowają. W Polsce pod rządami prawicy czcimy klęski. Np. powstanie warszawskie, które było bohaterskim zrywem, kosztowało jednak życie 200 tys. ludzi. Zginął kwiat polskiej inteligencji. Obecnie, choć nie mamy okrągłej rocznicy, obchody trwają kilka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Zdrada zapisana w genach

Człowiek został stworzony do miłości, ale nie do monogamii Zaledwie 3% ssaków żyje w monogamii. Najbliżsi genetyczni krewniacy człowieka, szympansy bonobo, mają niezwykle burzliwe życie miłosne. Wiele wskazuje na to, że także homo sapiens ma niewierność zapisaną w genach. – Człowiek został skonstruowany przez naturę tak, żeby tęsknił za wieczną miłością, żeby mógł się zakochać. Ale z pewnością nie został stworzony do wierności – wywodzi amerykański socjobiolog, Robert Wright. Według danych, zebranych przez Towarzystwo Doświadczalnych Badań Socjologicznych w Hamburgu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Procenty PiS

Przeciwników Kaczyńskich mniej powinny martwić dobre sondaże PiS, a bardziej stan opozycji Dlaczego PiS-owi nie spada? – pyta coraz większa liczba publicystów. – Czy to efekt jakiejś tajemnej metody, umiejętności dotarcia do polskiej duszy? Takie pytanie stawia też w „Polityce” Jacek Żakowski, nie ukrywając, że jest zafascynowany sondażową siłą PiS. „Na zdrowy rozum popełnia błąd za błędem, a wyborcy wciąż go w sondażach nagradzają. Czy to się da zrozumieć?” – pyta. Otóż – da. Co trzeci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tajemniczy Ogród

Zjednoczenie SLD, SdPl i podobnych środowisk po wyborach samorządowych musi położyć kres dekompozycji lewicy Kto wie, czy ideologiczna busola polskiej polityki, jakakolwiek ona jest, odnosząca się wszelako do utartych w Europie i świecie kategorii, zachowuje znaczenie? Czy ideowa orientacja partii jest wciąż czynnikiem istotnie wpływającym na wybory? Cztery okoliczności zdają się warte uwzględnienia. 1. Duże, rzadko w demokracjach europejskich obserwowane, przepływy wyborców. Dotyczące, na dodatek, partii deklaratywnie programowo od siebie odległych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ludzie odchodzących krain

Fotografia podróżnicza Jacka Pałkiewicza pod flagą Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie Jacek Pałkiewicz, znakomity podróżnik i odkrywca, prezentuje swój wspaniały dorobek fotograficzny z cyklu „Mieszkańcy odległych, odchodzących w przeszłość krain”. Fotografia podróżnicza Pałkiewicza, będąca historią jego eksploracji, charakteryzuje się różnorodnością tematyczną, mającą wymiar poznawczy, artystyczny i socjologiczny. Niektórych zdjęć nie można by już powtórzyć, bo świat, który przedstawiają, dziś już nie istnieje. Autor jest członkiem rzeczywistym Royal Geographical Society w Londynie, co jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Butelka z celuloidu

Aresztowany za jazdę po pijanemu Mel Gibson nie jest jedynym aktorem, któremu alkohol pomaga na planie filmowym Mel Gibson został aresztowany przez kalifornijską policję za jazdę po pijanemu – zachłysnęła się kolorowa prasa całego świata. W sezonie ogórkowym taki news to dla bulwarowego dziennikarstwa manna z nieba. Nowinka blednie jednak, gdy przypomnieć, że alkohol jest tak zrośnięty z branżą filmową jak taśma celuloidowa. Najskromniejsza lista niezłych filmów, których bohaterem jest alkoholik, wykracza poza setkę. A lista zdolnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

MSZ ma nowego wiceministra. To Paweł Kowal, poseł PiS. 21 lipca otrzymał nominację, a 22 lipca skończył 31 lat. Znaczy się, dostał fajny prezent na urodziny. MSZ-etowska brać rzuciła się więc do internetu, by przeczytać choćby życiorys tego nowego nabytku. I wszystko jasne – Kowal zaczynał karierę u Jerzego Buzka, gdy ten był premierem. Należał do grupy chłopców z komórkami, którzy otaczali szefa rządu i udawali ważnych. Potem trafił za Lechem Kaczyńskim do Urzędu Miasta Stołecznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Antyrakiety Wuja Sama

Wybudowanie bazy nie uchroni Polski przed atakiem, a raczej go sprowokuje W nawiązaniu do tekstu Eugeniusza Januły i Anny Siudak „Antyrakiety Wuja Sama” („P” nr 28) pragnę stwierdzić, że budowę bazy antyrakietowej w Polsce uważam za niezwykle szkodliwą. Po pierwsze, nikt obecnie nam nie zagraża, szczególnie często wymieniane kraje, takie jak Iran, Korea Płn. czy Syria – a może Rosja i Chiny, których się nie wymienia? Nie ma takich korzyści materialnych, które byłyby ważniejsze od bezpieczeństwa państwa. Wybudowanie bazy stwarza zagrożenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.