2007

Powrót na stronę główną
Kraj

Lustracją w uczonych

Środowisko naukowców mówi wyraźne „nie” działaniom władz, które naruszają podstawy konstytucji i autonomię szkół wyższych Według IPN, z organami bezpieczeństwa PRL współpracowało od 20 do 40% pracowników wyższych uczelni. Teraz kadrę naukową czeka gruntowne prześwietlenie. Ustawa lustracyjna zobowiązuje do złożenia oświadczeń lustracyjnych profesorów, doktorów i wykładowców urodzonych przed 1 sierpnia 1972 r. W całym kraju jest ich kilkadziesiąt tysięcy. Za niewywiązanie się z obowiązku lub zatajenie współpracy grozi usunięcie z akademii,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

poPiSowe przesłuchanie

Ewelina Muzyk-Dzieża, sekretarz miasta Mysłowice, opowiada, jakie metody stosują prokuratura i CBA W środę, 28 marca br., o ósmej rano pod Urząd Miasta w Mysłowicach podjechała czarna limuzyna. Wysiadło z niej czterech agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zasłaniając się opieczętowanym nakazem bez imiennego podpisu, weszło do gabinetu prezydenta miasta. Prezydenta akurat nie było, bo wezwano go na przesłuchanie do prokuratury. Szukali korupcyjnych dowodów… talonów na piwo, które Grzegorz Osyra rzekomo rozdawał wyborcom w czasie kampanii. Gdy po kilku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lokatorzy jak towar

Po nowelizacji ustawy większość mieszkańców prywatnych budynków musi godzić się z działaniami kamieniczników, chcących mieć jak największe zyski Bez większego zainteresowania mediów i polityków od nowego roku weszła w życie nowelizacja „Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu Cywilnego”. Brak zainteresowania zmianami w tym akcie prawnym jest tym bardziej zastanawiający, że stanowią one znaczne zagrożenie dla przyszłości co najmniej kilkuset tysięcy osób – mieszkańców budynków należących do prywatnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Na szczęście ludzie nie słuchają polityków

Ludzie są wzywani na przesłuchania albo aresztowani i mówi się im: jak powiesz coś na Majchrowskiego, to cię wypuścimy! Prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa – Ma pan podsłuch w gabinecie? Tutaj? – Nie sprawdzałem. Ale niektórzy twierdzą, że i w gabinecie, i na telefonach… To są takie opowieści, które ludzie mi przynoszą. Natomiast pewności żadnej nie mam. – Rozumiem, że sprawa z czasów kampanii samorządowej, w której poległ gen. Rapacki za to, że nie chciał panu założyć podsłuchu, już się zakończyła. A teraz ma pan nową „przygodę”, związaną z prokuratorem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Oczyścić dom, dzieci

Katolicki publicysta, dr Tomasz Terlikowski, wzywa na łamach „Rzeczpospolitej” do „oczyszczenia” środowiska akademickiego i ubolewa, że naukowcy uważani za tajnych współpracowników SB nadal mogą prowadzić badania, pracować, a nawet, o zgrozo, uznaje się ich niekiedy za autorytety w swoich dziedzinach. To rzeczywiście skandal! Przecież lustracja ma polegać na tym, że trzeba ich wszystkich wylać na zbity pysk z zakazem prowadzenia działalności badawczej po to, by dr Tomasz Terlikowski i inni „naukowcy” z jego generacji mogli wreszcie pozbyć się konkurencji. Mieliśmy docentów marcowych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Żurawskiemu milion to za mało

Maciej Żurawski, kapitan reprezentacji Polski w piłce nożnej, który w latach 2001-2006 zarobił w PZPN 976.515 zł i 82 gr, uznał, że są to śmieszne sumy i wytoczył proces sponsorowi kadry – Telekomunikacji Polskiej – o dodatkową kasę za własne oblicze, czyli tzw. wizerunek. Pan Maciej, który słynie z, delikatnie mówiąc, małej bramkostrzelności, kocha ojczyznę niebywale. Kocha biało-czerwone barwy. Kocha kibiców, którzy od lat liczą, że będzie strzelał bramki. Ale w swym pojemnym sercu ma także wiele miłości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Przychodzimy, odchodzimy…

…ale nie tak jak w hymnie Piwnicy pod Baranami – „leciuteńko, na paluszkach” – lecz z hukiem, rumorem i po trupach. W TVP i Polskim Radiu lecą więc głowy niesłusznych dziennikarzy, którzy podpadli obecnej sile przewodniej PRL-owskimi korzeniami albo podlizywaniem się III RP, ale za to przybywają inni – „nasi”, dzielni rycerze braci K. Oto niedawni buntownicy, którzy sprzeciwiali się odwołaniu Bronisława Wildsteina i na znak protestu odeszli z telewizji publicznej – wydawczyni „Wiadomości”, Marzena Paczuska, i reporter tychże, Michał Karnowski, brat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy niepłacącym alimentów powinno się odbierać prawo jazdy?

PRO Elżbieta Dyś, koordynator Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy Fundusz Alimentacyjny w Lublinie Tak. To już funkcjonuje w przepisach prawnych o zaliczkach alimentacyjnych, ale jest obwarowane wieloma warunkami i nie następuje ani szybko, ani często. Nam chodzi o to, aby procedura odbierania prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym była maksymalnie uproszczona i następowała natychmiast. To okazuje się niezwykle skuteczne przy egzekwowaniu alimentów. Można to połączyć z rekwirowaniem samochodu. KONTRA Andrzej Grodzki, wiceprezes Polskiego Związku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Giertych wśród moherów

To, że Liga Polskich Rodzina chce powstać z katafalku, na który złożył ją już o. Tadeusz Rydzyk, wiadomo od dawna. Wykorzystuje więc ona każdą okazję, by zaistnieć wśród moherowych beretów, szczególnie w takich momentach jak zorganizowany w Warszawie tzw. marsz obrońców życia. Tuż pod Sejmem dołączył do nich wicepremier Roman Giertych otoczony liczną grupą ochroniarzy BOR. Czyż lider LPR jest już tak mało lubiany, że nawet w środowisku radiomaryjnym musi być podwójnie chroniony?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Nowa kraina tysiąca jezior

Teren po Tarnobrzeskim Zagłębiu Siarkowym już nie straszy księżycowym krajobrazem, tylko przyciąga turystów Po kopalniach siarki nie ma już prawie śladu, zniknął nawet charakterystyczny zapach siarkowodoru. Teraz pełno tu jezior, oczek wodnych, zbiorników o pofałdowanej linii brzegowej. Olbrzymi zbiornik Machów widoczny jest już z daleka, z drogi biegnącej wzdłuż Wisły. Teren w większości wypełniony wodą sięga aż po znajdujący się po drugiej stronie las. Po bokach jeszcze pracują koparki i spychacze, widać jednak, że prace są już na ukończeniu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.