2007
Mózg Al Kaidy przed sądem
Na ile wiarygodne są zeznania architekta zamachów z 11 września 2001 roku? Chalid Szejk Mohammed chełpił się zbrodniami. Z dumą opowiadał, jak „swą błogosławioną prawą ręką” ściął głowę amerykańskiego dziennikarza. Przyznał się też do udziału w 31 zamachach terrorystycznych, czyli w prawie wszystkich najważniejszych, planowanych lub przeprowadzonych, akcjach Al Kaidy. „Byłem odpowiedzialny za operację z 11 września (2001 r.) od A do Z. Byłem dyrektorem operacyjnym dla szejka Osamy bin Ladena i brałem udział w organizowaniu,
Nie zaznasz nudy, gdzie Krystyna
Już od dziesięciu lat spotykają się na imieninowych zjazdach. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć Prawie 700 pań w jednakowych, eleganckich toczkach na głowach zdominowało 12 i 13 marca Zakopane. Uczestniczki 10. jubileuszowego spotkania Krystyn wszędzie było widać i słychać. Do kwatery głównej zjazdu w domu wczasowym Hyrny zjechały nie tylko z wszystkich stron kraju, ale i z USA, Anglii, Szwajcarii. „Czy pozwoli panna Krysia młody góral pyta?!”, niosło się wieczorem z sali konferencyjnej Hyrnego. Naturalnie w ostrzejszej wersji,
Olejniczak zmienia kurs SLD
Szaleństwo nie tylko trwa, ale ma się coraz lepiej. Ultraprawicowe środowiska licytują się w wyścigu o to, kto lepiej i skuteczniej zablokuje prawa kobiet do decydowania o własnym życiu. Projekt wpisania do konstytucji ochrony życia poczętego oznacza wprowadzenie w Polsce całkowitego zakazu aborcji. Okazuje się, że uchwalona w 1993 r. ustawa przewidująca możliwość usunięcia ciąży tylko w trzech przypadkach jest dla rodzimych ultrasów zbyt liberalna. Ustawa należąca do najbardziej restrykcyjnych w Europie ma ulec dalszemu zaostrzeniu. Polskiej prawicy marzy
Pawiany i primadonny
TELEDELIRKA Władza, jeśli nie umie przyzwoicie rządzić, a chce utrzymać się na stolcu (oj, jesteśmy znów blisko szamba), musi budzić lęk. Musi społeczeństwu dostarczać ustaw budzących strach. Według sprawdzonych wzorców, które wciąż doskonale się sprawdzają, najpierw robi się porządek z inteligencją. Środowiska opiniotwórcze trzeba skłócić i podzielić. Zastosowano tu metodę „na pawiana”. W stadzie pawianów najsilniejszy samiec podporządkowuje sobie słabszych. Jako wyraz służalczości tamte pokazują swoje różowe pośladki.
Kleopatra – femme fatale znad Nilu
Czy słynna królowa Egiptu przypominała wiedźmę z Łysej Góry? Była kochanką najpotężniejszych ludzi swoich czasów, lecz obu doprowadziła do zguby. Dążyła do odrodzenia potęgi Egiptu, ale stała się jego ostatnią królową. Rozkazała zgładzić siostrę i brata-męża, jej także nie okazano litości. Pokonaną władczynię rzymscy autorzy odsądzali od czci i wiary. Historyk Pliniusz Starszy nazwał ją królową nierządnicą (regina meretrix), która, o zgrozo, siusia do nocników ze szczerego złota. Poeta Propercjusz pisał o dziwce (femina trita)
Zagadki mumii z bagien
Okaleczone w ofiarnych rytuałach ciała przetrwały w torfie długie wieki Moczary i bagna północnej Europy kryją wiele mrocznych tajemnic. Plemiona epoki żelaza składały w torfowiskach ofiary z ludzi. Nieszczęśnicy byli duszeni, bici, torturowani, konali miłą bóstwom podziemi „potrójną śmiercią”. Zwłoki, niektóre barbarzyńsko okaleczone, z twarzą wykrzywioną męką agonii, przetrwały tysiące lat. Ale badacze mają wiele kłopotów z interpretacją tych makabrycznych znalezisk. Do dziś wokół mumii z bagien toczą się
Przystawki poza superrządem
Jak sobie radzić z koalicjantami, czyli jak mówią w PiS, z przystawkami przyprawiającymi premiera o nieustanny ból głowy? Jakiś bezimienny (jeszcze!) mądrala znalazł i na to sposób. Wymyślono superrząd. W rozbudowanej jak nigdy od 1918 r. Kancelarii Premiera każde ministerstwo ma swojego nadzorcę. Mniej lub bardziej jawnego. W przypadku przystawek oczywiście mniej. Każdy nadzorca stara się, jak może, dwoi i troi. Kontroluje, analizuje i donosi. Jest też pierwszy w kolejce do zastąpienia nadzorowanego ministra. Czas pokazać
Gawędziarze
Dziennikarze „Dziennika”, zapytani z okazji Dnia Kobiet przez redakcyjne koleżanki, za co kochają kobiety, wypełnili stosowną ankietę i ogłosili ją drukiem. Robert Mazurek – żartobliwie, rzecz jasna – zaczął od wątku homoseksualnego, choć przecież gołym okiem widać, że gejem nie jest, a skończył na Róży Luksemburg, której nie kocha. Igor Zalewski wyznał – żartobliwie, rzecz jasna – że ma przyjaciela, który ma w mieszkaniu dużo męskich aktów, ale on sam woli oczywiście kobiece krągłości. Piotr Zaremba natomiast lubi patrzeć na kobiety
Dobry agent?
Red. Igor Janke na łamach „Rzeczpospolitej” twierdzi, że dziennikarze słusznie będą lustrowani. „Donosiciele nie powinni być dziennikarzami”, pisze. Święte słowa. Nie powinni. I dlatego czekamy, kiedy zażąda, by dziennikarskie szeregi oczyszczono z czynnych agentów obecnych służb specjalnych. Przecież mogą oni znacznie skuteczniej wpływać na działania czwartej władzy niż dawni współpracownicy SB sprzed 20 lat. Chyba red. Janke nie sądzi, że były dziennikarz donosiciel jest zły, a obecny już dobry?
Patron z dożywociem
W Radomiu pojawił się pomysł zmiany nazwy ulicy Janka Krasickiego na Janusza Walusia Paweł Komosa, człowiek znany w Radomiu, lubiący zabierać głos w publicznych dyskusjach, postanowił wyjść naprzeciw rządowym planom dekomunizacji nazw ulic i wniósł do rady miasta wniosek o zmianę patrona ulicy z działacza Związku Walki Młodych i PPR, Janka Krasickiego, na bojownika z komunizmem, Janusza Walusia. Rzecz w tym, że nowy patron odsiaduje karę dożywotniego więzienia w Republice Południowej Afryki za zabicie lidera






