2007
Genowa taksówka do mózgu
Naukowcy coraz bliżsi zwycięstwa nad chorobą Parkinsona Choroba Parkinsona staje się prawdziwą plagą. Zdaniem amerykańskich naukowców, liczba chorych w najludniejszych krajach świata do 2030 r. podwoi się. Jak napisał prof. Ray Dorsey z amerykańskiego University of Rochester na łamach fachowego magazynu „Neurology”, obecnie w USA, Brazylii, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Chinach, Bangladeszu, Indiach, Pakistanie, Nigerii, Japonii i Rosji jest 4,1 mln chorych. Za 23 lata będzie na parkinsona będzie
Zagłębie papierowych małżeństw
W maleńkim Mircu polsko-wietnamskie śluby były na porządku dziennym Zbigniew S. podszedł do grupki mężczyzn, którzy siedzieli przed sklepem w Mircu. – Panowie, mam dla was propozycję – zagadnął. – Można łatwo zarobić, wystarczy wziąć ślub z Wietnamką i gotówkę dostaje się do ręki. Krzysztof M. tego dnia już trochę wypił, więc zgodził się bez dłuższego zastanawiania. Poszedł do domu, wystroił się w odświętny garnitur i pojechał do miejscowego urzędu stanu cywilnego. Tam od Zbigniewa S.
Jak to robią Finowie?
Model skandynawski działa, czyli cud gospodarczy w kraju jezior i saun Powtarzana często mantra o niemożności pogodzenia neoliberalnej globalizacji z utrzymaniem państwa opiekuńczego nie potwierdza się w przypadku gospodarek skandynawskich – Szwecji, Danii, Finlandii oraz Norwegii. Wszystkie te państwa należą do najbardziej zaawansowanych technologicznie na świecie, odznaczają się dużą konkurencyjnością, niskim bezrobociem oraz znaczną dynamiką wzrostu produktu krajowego brutto. A wszystko to w warunkach najwyższych na świecie obciążeń podatkowych i wydatków publicznych. W czym tkwi sukces modelu
Na czworakach
Na stronach internetowych Polskiego Radia ukazał się tekst niejakiego Józefa Pleśniaka, jakiegoś radiowego tchórza, skrywającego się za pseudonimem (podobno tchórzem tym jest świeży dziennikarz PR, Bartek Kalinowski), który napisał, że posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej odpowiadają tylko na pytania wyznaczonych przez siebie dziennikarzy, którym w dodatku pytania przygotowują wcześniej. Ów radiowy giermek braci bliźniaków posunął się do stwierdzenia, że szef biura prasowego SLD, Piotr Mościcki, to „chuderlawy młodzieniec, którego chód zdradza, że może być innej
Zdobył, nie zdobył, co za różnica?
Red. Joanna Wajda prezentując w swym telewizyjnym materiale wypowiedź wybitnego alpinisty, Janusza Kurczaba, przedstawiła go jako zdobywcę K2. Tymczasem pan Janusz, znakomity wspinacz, szermierz i organizator wypraw wysokogórskich, osiągnięć ma wiele, ale najtrudniejszego szczytu świata akurat nie zdobył, co opisał w znanej książce „Ostatnia bariera”. I powiedział o tym ekipie telewizyjnej, która z nim rozmawiała! – Mówiłem, że nie weszliśmy na szczyt, że zabrakło nam ok. 200 m. A w telewizji zrobili ze mnie zdobywcę K2 – mówi Janusz
Sakrokicz górą
Tygodnik „Wprost” zlecił przeprowadzenie sondażu „Polskie cuda”, w którym respondenci wskazywali największe atrakcje turystyczne Polski. Na pierwszym miejscu znalazł się Wawel, który wskazało 69% badanych, następnie Jasna Góra (68%) i Kopalnia Soli w Wieliczce (54%). Na piątym miejscu znalazła się bazylika w Licheniu, którą wymieniło 51% Polaków. Symbol tzw. sakrokiczu wyprzedził w badaniu zamek w Malborku (40%) i warszawskie Łazienki (32%). Rzecz jasna o gustach się nie dyskutuje, ale warto o nich pamiętać w czasie wieczorów
Bezstronność naczelnego
Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, stwierdził na łamach swej gazety, iż „Rzeczpospolita” stara się zachować bezstronność, choć „nie jest to łatwe”. Święte słowa, że niełatwe. Powiedzielibyśmy nawet, że pod jego kierownictwem to wręcz niemożliwe. Redaktor twierdzi też, że bezstronność polega nie tylko na tym, by patrzeć na ręce obecnej władzy (co oczywiste), ale też by „nie dawać się instrumentalnie używać do bezpardonowej walki z nią”. I z tym się trzeba zgodzić. „Rzeczpospolitej” można wiele zarzucić, ale na pewno nie to, że bez pardonu czy z pardonem walczy
Bronisław Łagowski o „Duchu i bezduszności Trzeciej Rzeczypospolitej”
Spójny myślowo, bezlitośnie krytyczny obraz III RP jako kraju potężnej ofensywy idei coraz bardziej sprzecznych z europejską kulturą polityczną Tom niniejszy zawiera eseje Bronisława Łagowskiego publikowane w latach 1999-2005 na łamach „Przeglądu” i jego poprzednika, „Przeglądu Tygodniowego”. Były one zawsze bardzo cenione przez czytelników obu tych pism, a zauważane i szanowane przez wszystkich, jak sądzę, niezależnych obserwatorów polityki polskiej. Zebranie ich pod jedną okładką, i to w układzie nie chronologicznym, lecz tematycznym, nadaje im jednakże jakby
Al Kaida grozi Londynowi
Kolejne zamachy mogą nastąpić już wkrótce „Terrorystyczny spisek uknuty w brytyjskich szpitalach”, „Doktor Zło”, „Doktorzy Śmierci”, „Medycy wojny”, „Komórka terrorystyczna w Narodowej Służbie Zdrowia”, krzyczały tytuły gazet nad Tamizą. W Wielkiej Brytanii o mało nie doszło do tragedii. Lekarze próbowali zabijać niewinnych ludzi. Na szczęście przygotowane przez islamskich radykałów piekielne machiny zawiodły. Eksperci jednak nie mają wątpliwości – w Londynie zagrożenie zamachami jest równie wysokie jak w Izraelu. Kolejny atak Al Kaidy w Wielkiej
Ryzyko bycia sobą
ZAPROSZENIE DO DEBATY: Gdy myślę lewica… Niechaj LiD ogłosi, że nie zmierza do władzy w następnej kadencji. Już samo to zapewni mu znaczną sympatię wyborców LiD jest to maszyna poskładana ze starych części, pomalowana na niebiesko (barwa Kwaśniewskiego). Czasem jakieś tryby ruszają, po czym zamierają. Niekiedy ona zawarczy i się potrzęsie. Machinę otaczają licznie jej skłóceni konstruktorzy, budowniczowie i operatorzy. Spierają się, do czego też ona potrafi posłużyć: do orania ziemi? Nie – raczej do rozpylania perfum. –






