2009
Autonomista
Kazimierz Kutz: Jestem za autonomią Śląska, nie za jego odłączeniem od Polski W 1997 roku grupa Ślązaków postanawia założyć stowarzyszenie mniejszości i żąda uznania odrębnej, śląskiej narodowości. W Czytelniku Kutz spotyka Tadeusza Konwickiego i Henryka Berezę: – A ty kim jesteś? – pyta Konwicki. – Jasne, że Ślązakiem – odpowiada Kutz. – To ja też chcę być Ślązakiem – wyznaje Bereza. Danucie Lubinie-Cipińskiej, śląskiej dziennikarce, opowiada historię, która przydarzyła mu się w latach sześćdziesiątych: „Byłem kiedyś
Skorumpowana walka z korupcją
Gdy poseł PSL umieści swojego brata na wysokim stanowisku magazyniera w hurtowni pszenicy, prasa uzna to za jeszcze jeden dowód, że ludowcy nagminnie uprawiają nepotyzm. Źle jest widziane, gdy ludowiec przewodzi subsydiowanej albo i nie straży pożarnej, zajmując zarazem urząd państwowy. Łącząc te dwie funkcje – pisze prasa – może popaść w konflikt interesów i narazić kraj na straty. Gdy się przykładów tego rodzaju nieco uzbiera, można ogłosić aferę korupcyjną. Znajdą się wówczas myśliciele, także
Notes dyplomatyczny
Kilkanaście dni temu ze stanowiska zastępcy dyrektora Departamentu Europy Wschodniej został zdjęty Mariusz Maszkiewicz, były ambasador w Mińsku. Przestał być wicedyrektorem, ale w departamencie został, choć również przestał zajmować się Białorusią. To była dość symptomatyczna decyzja kierownictwa MSZ. Ale pozostałaby decyzją dla smakoszy resortowych roszad, gdyby nie sam zainteresowany. Otóż Maszkiewcz zdążył ostatnimi czasy pokazać się w mediach, zwłaszcza tych skierowanych na Białoruś, by zaprezentować swój punkt widzenia. I oto czego od Maszkiewicza
Krawiec z Orlenu
Gdy obecny prezes Orlenu był jeszcze szefem Impexmetalu, akcje tej spółki straciły na wartości 22,74% Gigantyczna strata PKN Orlen. PKN Orlen miał w IV kwartale 2008 r. 3,05 mld zł straty netto, a w całym zeszłym roku 659 mln zł straty netto – taka informacja poszła w świat 26 lutego br. Media pisały o „zaskoczeniu”, choć trudno o tym mówić, skoro mamy kryzys, a na czele największych spółek z udziałem skarbu państwa stoją fachowcy
W krainie chaosu
Polska polityka zagraniczna: między realem a prawicową poprawnością polityczną Czegóż dowiaduje się przeciętny obywatel o celach polskiej polityki zagranicznej? Zróbmy krótkie podsumowanie. Polska chce, żeby Radosław Sikorski został sekretarzem generalnym NATO, chce, żeby Jerzy Buzek został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego i chce, żeby Jacek Saryusz-Wolski został szefem komisji zagranicznej tegoż parlamentu. To nie koniec naszej listy życzeń – chcielibyśmy również, żeby szefem komisji finansów i gospodarki został Janusz Lewandowski. A sekretarzem Rady
Porwani
Nagłośnienie sprawy Olewnika ułatwi zdobycie środków na ściganie sprawców uprowadzeń Najgorsze były chwile, gdy żona zapłaciła okup. Oni mieli już wszystko – i pieniądze, i mnie. I mogli zrobić, co chcieli – opowiadał nam jeden z biznesmenów, porwany kilka lat temu. – I gdy powiedzieli mi: zabieraj się, to ugięły się pode mną nogi. Bo nie wiedziałem, gdzie idę. Czy do piachu, czy na wolność. Wtedy osiwiał. Wyszedł na wolność. Ale do dziś jest okaleczony. Nigdy nie jeździ sam samochodem,
Mistrzyni Wellman
O czym mogą rozmawiać wybitni aktorzy w sobotnie południe w TVN? Oczywiście o… tzw. sprawie Pawlaka. Taki właśnie temat zadano Joannie Szczepkowskiej, Janowi Englertowi i Andrzejowi Grabowskiemu w magazynie kulturalnym „Drugie śniadanie mistrzów”. Artyści jednak nie zachowali się tak dobrze jak przerabiający ten sam temat politycy czy dziennikarze i zamiast skosić wicepremiera równo z trawą, zaczęli mieć jakieś, pardon, inteligenckie rozdrapy. A to, że dopatrywanie się wszędzie forowania rodziny często jest przesadą,
Prawdziwa strefa zysku
72-letnia pani Teresa zaoszczędziła w ubezpieczeniu „Pogodna Jesień” ponad 31 tys. zł, po czym za namową agenta pod koniec 2007 r. przeniosła pieniądze do zrównoważonego funduszu „Strefa Zysku”, gdzie mieli je pomnażać najlepsi fachowcy. Już po roku zostało tylko 17 tys. zł. Rzeczywiście, zysk i równowaga były jak się patrzy. Nazwa nie jest jednak myląca, bo zysk okazał się całkiem godziwy – za „pomnażanie” pieniędzy pani Teresy, fundusz pobrał sobie prawie 3,5 tys.
Cenzorzy z Realu
Zadzwonił do redakcji czytelnik z pytaniem, co zrobiliśmy sieci supermarketów Real, że z oferty prasowej wyrzucili „Przegląd”. Myśleliśmy, że to primaaprilisowy żart, ale niestety nie. Jakiś bezimienny cenzor z tej sieci wyrzucił nasz tygodnik ze sprzedaży. Najłagodniejsza ocena tego ruchu jest taka: pomyliły się biedakowi role, a właściciele sieci nie rozumieją, że biznes prowadzą w cywilizowanym kraju. Grandziarzom z Realu przekazujemy dobrotliwie radę: nie idźcie tą drogą. A czytelnikom radzimy robienie zakupów w sieciach bez cenzury.
škoda Skowrońskiego na obczyźnie
Bardzo nas rozbawił Bernard Margueritte. Starsi czytelnicy pamiętają go z czasów PRL i ekranów telewizyjnych. Kapitalizm mu jednak za bardzo nie służy. Została mu tylko rubryka w „Tygodniku Solidarność”. I tam dzieli się swoimi (złotymi) myślami ze stoczniowcami i górnikami. Choćby tą, która nas szczególnie rozbawiła: „wyrzucenie z radia Krzysztofa Skowrońskiego, jednego z najwybitniejszych dziennikarzy europejskich i zastąpienie go tuzinkową redaktorką…”. Rozbawiło nas skojarzenie tej opinii z tekstem w tygodniku „NIE”, gdzie opisano, jak to ten wybitny Europejczyk służbową škodą bez pozwolenia






