2009

Powrót na stronę główną
Felietony Piotr Żuk

Próżnia socjologiczna i fasadowa demokracja

W wyniku weryfikacji (1981-1982) pracę w Łodzi straciło ośmiu dziennikarzy, natomiast dziesięć lat później, w ramach „szlachetnej lustracji” już w wolnej Polsce, wyrzucono z redakcji w całym kraju setki żurnalistów, w tym kilkudziesięciu w Łodzi. Stało się tak tylko dlatego, że prezentowali odmienny polityczny kolor. Za tymi drugimi nikt się nie ujmował… Fakty te przypomina znany łódzki dziennikarz Marek Filanowicz w książce „Spowiedź reżimowego żurnalisty”, która właśnie trafiła na półki księgarskie. Autor nie tylko odmalowuje barwne losy żurnalistów i prasy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak wiadomo, w dyplomacji mamy dwie sfery – gadulstwa i działań faktycznych. Czasami zresztą wzajemnie się one przenikają. Aczkolwiek jest to raczej rzadkie. Zwłaszcza jeśli chodzi o polską politykę zagraniczną. Bo tu gadulstwo jest po prostu nie do zniesienia, to prymitywna propaganda dla mało wykształconych, która mija się z rzeczywistością. Oto np. bębni się dzień i noc o polityce wschodniej, jaka tu Polska jest aktywna i co to nie może. Słowa są piękne. A rzeczywistość inna. Pisaliśmy już o \”sukcesie\” gruzińskim, kiedy latem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Czy Obamie się uda?

Świat przyjął z nadzieją inaugurację 44. prezydenta USA To wydarzenie przejdzie do historii. 2 mln ludzi, zebranych w ogromnym parku National Mall w Waszyngtonie, wysłuchało inauguracyjnej oracji 44. prezydenta USA. Barack Obama przemawiał z patosem, który tak uwielbiają Amerykanie. Nie ukrywał jednak, że przejmuje władzę w ciężkich czasach. „Wiemy dziś, że znajdujemy się w środku kryzysu. Prowadzimy wojny przeciwko rozległej organizacji przemocy i nienawiści. Nasza gospodarka jest poważnie osłabiona, co jest konsekwencją chciwości i braku odpowiedzialności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prawo czarnej serii

Polityczny jarmark w sprawie Olewnika Wieszając się w celi płockiego więzienia, 40-letni Robert Pazik pewnie nie przypuszczał, że tym samobójczym aktem stworzy taką pożywkę mediom i politykom. Rozumem prostego zbrodniarza nie pojął, że wywoła burzę, doprowadzając do dymisji połowy kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości i powołania sejmowej komisji śledczej. Komisji, która ludzką tragedię przeobrazi w polityczny jarmark. Trzecie samobójstwo wśród sprawców porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika to wyjątkowe wydarzenie. Tak jak wyjątkowo okrutne i bezsensowne wydaje się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Historia mitów i łupów

Polityka historyczna z założenia nie jest historią, ale tylko polityką. Przy tym polityką zero-jedynkową, czarno-białą, radykalną i bezkompromisową Polityka historyczna to narzędzie do wywoływania i eskalowania konfliktów – zarówno wewnętrznych, jak i międzynarodowych. Jej promotorzy wytyczają linię podziału, ustawiając się po „dobrej” stronie i umieszczając swych przeciwników po stronie „złej”. Klasycznym przykładem wykorzystania polityki historycznej były słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane w 2006 r. na terenie Stoczni Gdańskiej: „My jesteśmy tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Puste sejfy komisariatów?

Z głosów internautów wynika, że poza pensjami nie ma w policji pieniędzy na dodatki mundurowe, zwroty za bilety, wczasy, mieszkania, trzynastki… W połowie grudnia 2008r. MSWiA zmniejszyło policyjny budżet na ubiegły rok o 535 mln zł. Powodem tej decyzji były niższe od szacowanych grudniowe wpływy do budżetu państwa z podatku VAT. W szeregach policyjnych nie zagotowało się od razu, ale gdy z tzw. terenu zaczęły dochodzić głosy, że zagrożone są styczniowe wypłaty, że oszczędności mają objąć paliwo do radiowozów, a nawet trzeba będzie wykręcać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy w Polsce mamy dziurę budżetową?

Pro Aleksandra Natalli-Świat, posłanka PiS, zastępca przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych Moim zdaniem dziura budżetowa jest, bo zobowiązania nie zostały pokryte. Jeśli dochody budżetu nie wystarczyły na opłacenie wszystkich zobowiązań, bo były niższe, niż zakładano, to jakoś ten stan trzeba nazwać. Jak wielkie są te zobowiązania budżetu, jaka jest skala problemu, mamy się dowiedzieć dopiero po 28 stycznia, kiedy rząd zbierze wszystkie dane, nie tylko z MON, policji, ale także np. z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Gorączka na Chłodnej

Od spotkania przy piwie do dyskusji o finansowaniu miejskiej kultury Nieco ponad cztery lata istnienia. Setki imprez, spotkań, dyskusji. Dziesiątki ludzi w zadymionym wnętrzu, przy niskich stolikach. Jedno miejsce: Chłodna 25 na warszawskiej Woli. Klub, kawiarnia, knajpa? Czy takie miejsce ma szansę stać się czymś więcej niż tylko jeszcze jedną studencką imprezownią? Okazuje się, że tak. – Na początku to miejsce nazwaliśmy \”centrum spotkań\”, ale takie określenie brzmi mało zachęcająco. Później jakoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Co można zrobić, by ludzie zarządzający OFE przestali marnotrawić pieniądze przyszłych emerytów?

Prof. Tadeusz Szumicz, polityka społeczna, ubezpieczenia, SGH Jakie marnotrawienie? Stopa zwrotu z kapitałów w Otwartych Funduszach Emerytalnych jest w całym okresie 10-letniego działania OFE bardzo wysoka. Teraz w sytuacji spadków na giełdzie zanotowano pewne straty, ale fundusze są nadal bezpieczne. Jedynie osoby będące właśnie teraz tuż przed emeryturą mogą jakoś to odczuć. Ostatnio wiceminister pracy i polityki społecznej stwierdził, że na kontach OFE jest dobry wynik mimo straty, która niewątpliwie miała miejsce. Jednak na działalność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W celi nie wszystko można skontrolować

Prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości Przez polskie zakłady karne przewija się 180 tys. osób rocznie. Nie ma mowy, by minister wiedział, którego więźnia do którego więzienia się przewozi – Kiedy pan się dowiedział o śmierci Roberta Pazika, trzeciego już z porywaczy i morderców Krzysztofa Olewnika? – W dniu jego śmierci, w poniedziałek 19 stycznia o siódmej rano zadzwoniła do mnie pani rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej, mówiąc: „Niestety, panie ministrze, nie mam dla pana dobrej wiadomości…”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.