2009
Lepka na ludzi
Podczas rozmowy z Joanną Ligocką i w przemówieniu 11 listopada Lech Kaczyński użył dwóch nowych zwrotów „nowa rzeczpospolita” i „nowy patriotyzm”. To nie są zwroty przypadkowe, lecz celowe. Prawie na pewno nie powstały one w pałacu ani w głowie prezydenta, lecz na Żoliborzu i w głowie programującego brata. Lech Kaczyński, jako brat powtarzający, wykonuje zadanie, wzorem tego wykonanego cztery lata temu i zaraportowanego bratu dominującemu. Cel jest klarowny, chodzi o zastąpienie zgranej, zużytej, zdemaskowanej i odrażającej Czwartej Rzeczypospolitej nowymi
Dwa lata Tuska: na przystanku władza
Platforma nie robi wielu rzeczy, ale w oczach wyborców wywiązuje się z jednej obietnicy, dla nich najważniejszej – gdy ona rządzi, nie rządzi PiS 9 listopada 2007 r. prezydent Lech Kaczyński desygnował Donalda Tuska na stanowisko Prezesa Rady Ministrów. 23 listopada nowy premier wygłosił w Sejmie exposé, po czym otrzymał wotum zaufania. Mijają więc dwa lata premiera Tuska i koalicji PO-PSL. Premiera, z którym Polacy wiązali ogromne nadzieje. Jak podkreśla w swoim komunikacie CBOS, od czasu
Przystań niezgody
W Chojnicach liczyli na to, że Mateusz Kusznierewicz, który zainwestował w ośrodek żeglarski, wypromuje przy okazji gminę. Ale włączyła się służba ochrony środowiska Powstający we wsi Swornegacie pod Chojnicami rekreacyjno-sportowy kompleks Mateusza Kusznierewicza widać jak na dłoni, gdy jedzie się piaszczystą, polną drogą wzdłuż Jeziora Karsińskiego od strony miejscowości Owink. Z daleka czerwienią się dachówki pięciu wykończonych już drewnianych bungalowów ozdobionych motywem kaszubskiego haftu na framugach okien i drzwi. Domki położone są malowniczo pod ścianą lasu
Wiem, że nie chcecie, ale musicie
Gdy po klęsce pod Piławcami w lwowskim kościele Bernardynów wojsko ofiarowało księciu Jeremiemu Wiśniowieckiemu buławę, ten odrzekł skromnie: „Za grzechy moje, przyjmuję!”. We współczesnym języku polskiej polityki znaczyłoby to tyle, co: „Nie chcę, ale muszę!”. Do końca listopada Krajowa Rada Sądownictwa oczekuje na zgłoszenia kandydatów na stanowisko prokuratora generalnego. Zgłaszać się mogą prokuratorzy oraz sędziowie Sądu Najwyższego i sędziowie sądów apelacyjnych. Spośród zgłoszonych kandydatów rada wybierze dwóch, których przedstawi prezydentowi RP. On spośród tych
Największy wojownik po Sobieskim
Po raz pierwszy pisałem o marszałku Konstantym Rokossowskim („Przegląd”, 8 listopada 2007 r.) pod wrażeniem dużej ilości książek publikowanych w Polsce o generałach Wehrmachtu, admirałach Kriegsmarine, asach niemieckiego lotnictwa i wywiadu, a także wyższych dowódcach Waffen SS. Te książki nie są pisane w manierze propagandowej, przeciwnie, są rzeczowe, przeważnie obiektywne, a bywa, że z wyczuwalną intencją apologetyczną. Przeważnie są tłumaczone z angielskiego i niemieckiego. Nie zalegają półek księgarskich. Przygodne rozmowy na ten temat nasuwają mi przypuszczenie, że gra wyobraźni polskiego czytelnika przesuwa go coraz
Uśpione pokolenie
Używanie prostych schematów czy jednowymiarowych opisów do wyjaśniania zachowań jakiejś zbiorowości zazwyczaj nie pozwala dostrzec złożoności sprawy. Tym bardziej że płytkie, schematyczne i mocno naciągane etykietki, np. „pokolenie JP2”, „pokolenie X” itd., najczęściej więcej mówią o osobach, które ich używają, niż o samym opisywanym zjawisku społecznym. Pod wpływem bardzo dobrej książki Roberta Putnama „Samotna gra w kręgle” odważę się jednak określić młodych ludzi w Polsce mianem „uśpionego pokolenia”. Ale po kolei. Książka
Dziadek był kobietą?
Organizatorzy Biegu Niepodległości, który ma się odbyć w stolicy 11 listopada, ogłosili poszukiwania sobowtóra marszałka Józefa Piłsudskiego. Aby jednak nie zostać posądzonymi o męski szowinizm, zaznaczyli, że jeśli nawet do konkursu stanie kobieta przypominająca Naczelnika Państwa, to będzie miała prawo do nagrody na równi z mężczyznami. Za parę lat zamiast takich oświadczeń będziemy mieli po prostu parytet – na każdego Piłsudskiego mężczyznę będzie przypadał jeden Piłsudski kobieta.
Co jest etyczne
„Trybuna” cieszy się, że 70% uczniów jednego z krakowskich liceów nie chodzi na lekcje religii, ale jednocześnie ubolewa, że taka laicka postawa młodzieży nie wynika ze szczególnej świadomości i antyklerykalnej postawy, lecz ze zwykłego lenistwa. Gdyby młodzież uciekała z religii, a żądała zajęć z etyki, postępowałaby etycznie, a tak jest tylko śmiesznie. No cóż, żonglowanie pojęciem etyki ma już u nas długą historię. Np. wysadzanie pomników lub auli uczelnianych bywało oceniane na „tak” lub na „nie” w zależności od tego, czyj był to pomnik i czyja aula. Uniwersalnych
Notes dyplomatyczny
Nie tak dawno min. Sikorski narzekał, że nie ma właściwych kandydatów na ambasadorów. Otóż – już ma. Gen. Edward Pietrzyk, ten, którego o mały włos nie zabito w Iraku, jedzie na ambasadora do Korei Północnej. Ten wybór jeszcze jakoś można zrozumieć, choć bardziej pasuje on do Iraku czy Afganistanu. Teraz inny generał ma zostać ambasadorem w Wietnamie. Zastąpi tam człowieka, który mówił po wietnamsku i znał ten kraj jak własną kieszeń. Co tam będzie robił? Wietnam to nie jest kraj z filmu „Rambo”, tam
Ziobro nam pokaże
Lotność nie jest cechą wyróżniającą byłego oberprokuratora Ziobrę. Za to mściwość jak najbardziej. Połączenie tych cech skutkuje zadziwiającą paplaniną z gatunku: „jak to Zbysiu jeszcze kiedyś wszystkim pokaże”. Nie żeby od razu chodziło o jakiś akt ekshibicjonizmu. Nic z tych rzeczy. Zbysiu to poważny facet, więc chce pokazać innym facetom, kto tu rządzi. A nawet jak jeszcze nie rządzi, to z pewnością będzie rządził. Kto? Zbigniew Ziobro. I nie pozwoli, by mu jakiś prokuratorzyna umarzał sprawę przecieku w aferze gruntowej. Wystarczyło






