2009
Płacz, biały farmerze
W Zimbabwe dokonuje się ostatni etap krwawej reformy rolnej Mike Campbell i jego zięć Ben Freeth próbowali bronić swej farmy Mount Carmel przed sądem. Ale zwycięstwa prawne nie zdały się na nic. Podpalacze przyszli nocą. Nie udało się ugasić pożaru i posiadłość doszczętnie spłonęła. Wkrótce potem wśród dymiących zgliszcz doszło do tajemniczej eksplozji. Freeth został na krótko aresztowany. Policja oskarża go o gromadzenie broni i materiałów wybuchowych. Nieszczęsny farmer twierdzi, że to prowokacja, często stosowana
Irlandia znów kocha Unię
Korespondencja z Dublina Przeciwnicy traktatu lizbońskiego mogą liczyć już tylko na prezydenta Czech W ostatnim tygodniu poprzedzającym drugie referendum w spra- wie traktatu irlandzkie media prezentowały racje zarówno zwolenników, jak i przeciwników dokumentu. Widać było jednak wyraźnie, że większość dziennikarzy i redaktorów popierała traktat. Najbardziej zdecydowaną postawę prezentował dziennik „Irish Examiner”. Dzień przed wyborczą próbą sił na pierwszej stronie pisał: „Nasze miejsce jest w Europie, musimy zagłosować za” i „Jutro zdecydujemy, czy chcemy
Zakończyć spektakl – czas na zmiany w polskiej demokracji
Nie można sprowadzać toczącego się spektaklu pt. „afera hazardowa” tylko do głównych bohaterów tego przedstawienia. Warto potraktować te wydarzenia jako soczewkę, w której skupiają się wszystkie bolączki i słabości polskiej demokracji oraz krajowego życia publicznego. Nie chodzi przecież tylko o kontakty polityków z pierwszych stron gazet z szemranymi biznesmenami ani też o prymitywny język, jakim się posługują parlamentarni i rządowi wybrańcy narodu podczas prywatnych rozmów. Chodzi o jakość całego systemu życia publicznego, sposoby podejmowania kluczowych decyzji
Ci wspaniali Jaćwingowie
Rewolucyjne wyniki prac archeologicznych. Dawni mieszkańcy Suwalszczyzny stali na wyższym poziomie cywilizacyjnym, niż dotychczas sądzono Szurpiły to niewielka wieś leżąca 14 km na północ od Suwałk, na obrzeżach Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Znajduje się tu jedno z najbardziej fascynujących stanowisk archeologicznych w naszym kraju. Zanim ziemie te trafiły we władanie książąt litewskich i znalazły się w granicach Rzeczypospolitej Obojga Narodów, mieszkali tu Jaćwingowie, należący do szczepu Prusów. Prusowie zaś, znani przede wszystkim z zadania śmierci św. Wojciechowi
Jelcyn przeprosił za Katyń
Dlaczego nie pokazujemy, jak w 1993 r. prezydent Rosji mówił prastitie przed krzyżem katyńskim? Wśród polskich elit i większości społeczeństwa utrzymuje się przeświadczenie, że Rosjanie po dzień dzisiejszy nie przeprosili Polaków za zbrodnię katyńską. I dlatego prezydent czy premier Federacji Rosyjskiej powinien to uczynić przy okazji kolejnej wizyty w Polsce. A kiedy tego nie czyni, rozlegają się słowa zawodu i oburzenia. Tak było i podczas wizyty premiera Władimira Putina na Westerplatte. Tymczasem Rosjanie – prawni sukcesorzy Związku Radzieckiego –
Gdzie dobro, gdzie zło, gdzie państwo?
Niektórzy profesorowie utyskują nad obniżeniem się poziomu nauczania prawa na wyższych uczelniach. Co to będzie, gdy studiujący obecnie obejmą stanowiska sędziów i prokuratorów! Jeśli chodzi o adwokatów, to mówi się, że w Polsce różnica między dobrymi a nieudolnymi nie ma wielkiego praktycznego znaczenia, ponieważ sędziowie nie bardzo wsłuchują się w argumenty. Ulegają temu, co głoszą media. Telewizja, oczywiście, nie daje wskazówek w każdej sprawie sądowej, zapadają więc wielokrotnie wyroki przemyślane, ale tam, gdzie się wypowie, wyrok przynajmniej w jednej instancji jest
Notes dyplomatyczny
Po każdym przedsięwzięciu, tak jest w każdej porządnej biurokracji, powinno się sporządzić raport zamknięcia. Zawierający wnioski. Wielce ciekawe jest, czy w MSZ powstanie taki raport dotyczący kandydowania Włodzimierza Cimoszewicza w Radzie Europy. A jeżeli już powstanie, kto go napisze i jakie będzie zawierał wnioski. Część z tych wniosków, które w raporcie powinny się znaleźć, mogliśmy usłyszeć w mediach. Ale nie wszystkie. Trzeba przecież jasno powiedzieć, że Cimoszewicz był sam. Pomoc ze strony rządu miał niewielką, w granicach
Szczyt prawdy w Intercity
PKP Intercity podało hiobową wieść w swym magazynie „W podróży”: „Wybitny polski himalaista Ryszard Pawłowski zginął tragiczną śmiercią, gdy pękła mu lina”. Sam zainteresowany, który oczywiście żyje i ma się dobrze, uznał tę „fałszywkę” za dobry omen, choć żona przeżyła chwile grozy, bo znajomi zaniepokojeni rewelacjami PKP Intercity zadzwonili wtedy, gdy Ryszard Pawłowski był w górach. Można by oczywiście szydzić, że PKP Intercity wypisuje dyrdymały, zamiast zadbać o punktualność swych pociągów, którym w tym roku zdarzały
Zamknięta furtka apostatów
Episkopat Polski oraz Główny Inspektor Danych Osobowych wspólnie podpisali instrukcję, z której wynika m.in., że tzw. apostaci, czyli osoby pragnące wystąpić z Kościoła katolickiego, nie mogą żądać usunięcia ich danych z ksiąg kościelnych. Państwowy urzędnik zgodził się ze stanowiskiem instytucji religijnej, że takie żądanie jest bezzasadne. Fakt apostazji będzie można jedynie, ale bez specjalnego entuzjazmu, zaznaczyć w księdze chrztu delikwenta. Dziwne, że Kościół, który dziś tak łatwo rozwiązuje związki małżeńskie swoich owieczek, jeśli oświadczą, że sakramentalne
Śpij, misiu, śpij
To, że każde ministerstwo rządu Tuska musiało się wykazać w kryzysie jakimiś oszczędnościami, nie budzi większych kontrowersji. Natomiast informacja, że resort środowiska ograniczył przestrzeń życiową niedźwiedziom żyjącym w niewoli, wywołuje ogromne emocje obrońców zwierząt. Kiedyś minimum to było 400 m kw. na parę misiów, teraz jest tylko 100 m kw. Można przypuszczać, że obecne kierownictwo resortu już nie będzie zmniejszać „normatywu” klatek dla niedźwiedzi, bo sprawa będzie się kwalifikowała do Trybunału Praw






