2018

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Chałturnicy o Jaruzelskim

Pisać każdy może. Nawet Jarosław Jakubowski. Ten nieszczęśnik uwierzył, że jest artystą, i wypuścił w świat swoje myśli. Obydwie. Nazwał je spektaklem „Generał”. Parę lat temu wystawił to w Teatrze IMKA. Nie słyszeliście? Nic dziwnego. Tej żenady nawet wielbiciele „dobrej zmiany” nie chcieli promować. Ale od czego jest „kurszczyzna”? I TVP, którą prezes Kaczyński przekazał do eksploatacji Jackowi Kurskiemu? Tam każdą brednię na temat gen. Jaruzelskiego biorą. I płacą. I to jak płacą. O konkretach mogliby powiedzieć Magdalena

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Na Boże Narodzenie 2018

Ten numer PRZEGLĄDU trafia na czas świąteczny, powinno więc być jak najmniej polityki, a najlepiej, żeby jej w ogóle nie było. Na co dzień gęsto od niej i duszno. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem książkę, która jest rodzajem dziennika i notatnika, Agnieszki Kosińskiej „Miłosz w Krakowie”. Przez krakowskie lata Miłosza była jego sekretarką, więcej – asystentką i czasami duchową partnerką. Notowała spotkania z mistrzem, pracę z nim dzień po dniu, skrzętnie, skrupulatnie, inteligentnie, z talentem literackim, wiedząc, że po latach nawet te drobinki i okruszki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czym dla Pani/Pana jest słodkie lenistwo?

Czym dla Pani/Pana jest słodkie lenistwo? Olga Lipińska, reżyserka, scenarzystka i satyryczka Nie wiem, czym jest, i nawet mnie to nie interesuje. Praca jest dla mnie przyjemnością i choć oczywiście czasami była dokuczliwa i nieznośna, bardzo mi jej teraz brakuje. Na szczęście całe życie miałam możliwość zajmować się tym, co mnie interesowało, czyli przede wszystkim pracą z kamerą. Mam propozycje teatralne, jednak tęsknię za telewizją. Większość ludzi chyba nie lubi swojej pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polityk, który może namieszać

Ludzie potrzebują zmiany i ta zmiana nadejdzie. To kwestia paru miesięcy Robert Biedroń Zacznijmy świątecznie – na stole leży propozycja Polskiego Stronnictwa Ludowego, by Wigilia była dniem wolnym od pracy. I co na to Robert Biedroń? – Przede wszystkim my, jako politycy, mamy coraz większy problem z rozdzieleniem tego, co państwowe, i tego, co kościelne. Widać to po tym projekcie. Politycy nie widzą, że chcą zrobić święto kościelne, a nie państwowe. To prezent dla Kościoła, nie dla państwa. Spotkania opłatkowe są organizowane w różnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Wybór Elżbiety

Adoptowała dzieci z ciężką chorobą serca, porażeniem mózgowym, autyzmem, HIV. Sama niepełnosprawna dała im nowe życie Czy czegoś żałuje? – Tak, gdybym mogła cofnąć czas, gdybym ponownie mogła być młoda, adoptowałabym więcej dzieci – mówi słabowidząca Elżbieta Płócienniczak, która do swojego domu przyjęła siedmioro ciężko chorych dzieci. To, że bardzo słabo widzi, uczuliło ją na cudzą niepełnosprawność. Ostatnio w sklepie rybnym od razu zauważyła mężczyznę, który zachowywał się dziwnie – przykładał każdą rybę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Remigiusz Mróz – grupa trzymająca książki

Oferty współpracy przyszły po jakimś czasie od każdego wydawcy w Polsce. Wszyscy oferowali świetne warunki, niektórzy wręcz absurdalnie dobre Po wydaniu dwóch pierwszych książek rozmawiałem z kilkoma wydawcami o kolejnych, ale nic konkretnego z tego nie wynikało. Na tamtym etapie [Instytut Wydawniczy] Erica [czekał], aż Damidos zacznie promocję, a Damidos czekał, aż zrobi to Erica. Na jakiekolwiek reklamy ani poważne nakłady finansowe na tego typu działania nie mogłem liczyć, a kiedy zobaczyłem na samym dole empikowej strony rekomendację mojej książki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Greta ratuje świat

Jakkolwiek smutno, paradoksalnie, idiotycznie i naiwnie by to brzmiało – doprawdy trudno się dziwić, że szczyt klimatyczny w Katowicach nie stał się w Polsce wydarzeniem dominującym w przekazach, ogniskującym debaty, wywołującym deklaracje włączenia się w światowe otrzeźwienie i namysł nad dramatycznymi konsekwencjami globalnego ocieplenia dla przyszłości planety. Polska nie jest w ogonie reagowania na tę katastrofę, ona dryfuje już daleko za tym ogonem i na dodatek radośnie pluszcze i chichocze, jakby była samotną wyspą i oceanem naraz. Ale nie jest ani jedną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Najlepsze rzeczy zrobiłem w PRL

Zawsze podchodzę z dystansem, z przymrużeniem oka. Tak się ukształtowałem. „Pat i Pataszon”, proszę pana Jerzy Stuhr – aktor i pedagog Święta spędza pan z bliskimi czy na scenie? – Tylko raz grałem w Wigilię, we Włoszech. Pracowałem wtedy w teatrze w Trieście i gdy zobaczyłem repertuar, zapytałem: „Gramy w Wigilię, 24?”. Mnie za komuny opowiadali koledzy, że musieli w latach 50., za stalinizmu, w Wigilię grać – na widowni samo wojsko siedziało, więc kompletnie się nie spodziewałem, że we Włoszech ktokolwiek na taki spektakl przyjdzie. Ale Włosi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Fleur w rewiowym ubranku

Już od rana czekało się na Mikołaja. Między kuchnią a sienią był korytarz, który pełnił funkcję skrzyżowania. W lewo można było iść do zimnej łazienki, gdzie na umywalce prężył się dumnie dziadkowy pędzel. W prawo – do składziku pełnego konfitur (po odkręceniu słoika babcia zdejmowała łyżką pierzynkę pleśni i nakładała nam smażone truskawki i drylowane wiśnie na biały ser). Z korytarza można też było wejść „na górę”. To tam na gazetach suszyły się makówki. Wystarczyło odgryźć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

PiS, czyli idea narodu antykomunistycznego

W krajach mało kulturalnych wrogie przejęcie władzy skutkuje zazwyczaj zmianą nazw ulic. Komuniści po wojnie mieli szalone przekonanie, że przekreślają dotychczasowe dzieje i tworzą nową epokę. Takich kolosalnych przeobrażeń najłatwiej dokonać przez zmianę nazw. Mieli gotowy wzór radziecki, a także nakaz z tamtej strony. Ponieważ ludzie byli pewni, że oni przemianowują Katowice na Stalinogród z nakazu moskiewskiego, nie brali ich za obłąkańców, lecz tylko za służalców. Dziś władza solidarnościowa przeprowadza zmianę nazw ulic w o wiele szerszym zakresie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.