Słowacy jeżdżą za darmo

Słowacy jeżdżą za darmo

Rewolucja na kolei ma uratować głowę premiera Roberta Ficy

Po niespodziewanym nokaucie, który w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich zaliczył ich niekwestionowany faworyt Robert Fico, szef rządzącej lewicowej partii Smer i premier Słowacji szykuje się do kolejnej walki politycznej. Trochę ponad rok dzieli Słowaków od planowanych wyborów parlamentarnych, w których prawica coraz wyraźniej ostrzy sobie zęby na zwycięstwo. Rząd socjaldemokratów ma uratować lewicowy projekt reform, który Fico ogłosił jeszcze w czerwcu 2014 r. Jednym z jego najważniejszych punktów jest zwiększenie dostępności Słowaków do kolei. Tę część premierowi właśnie udało się zrealizować.

Straszenie wyborami

Jeszcze w grudniu wydawało się, że na Słowacji dojdzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych. W rozmowie z dziennikarzem „Hospodárskich novin” Robert Fico, który dziś ma 83 szable w 150-osobowym parlamencie, zagroził dymisją rządu wobec zmasowanej krytyki jego działań przez prawicową opozycję i osłabienia swojej pozycji po wyborczej porażce. Chwilę później informację o gotowości podania się do dymisji powtórzył na oficjalnym profilu na Facebooku, czym wywołał mnóstwo spekulacji. 20 stycznia jednak premier oficjalnie oświadczył, że „na 100% nie będzie przedterminowych wyborów”. Wszystko wskazuje, że odbędą się 5 marca 2016 r. Badania opinii publicznej – przy rozdrobnionej prawicowej opozycji, na wyrost zapowiadającej zjednoczenie – pokazują teraz poparcie dla Smeru na poziomie 37,40%.

250 mln euro dla najbiedniejszych

Robert Fico w czerwcu 2014 r. – trzy miesiące po niespodziewanej porażce w wyborach prezydenckich, w których został pokonany przez biznesmena i filantropa Andreja Kiskę – przedstawił delegatom swojego ugrupowania 15-punktowy program zmian socjalnych, ekonomicznych i finansowych. To było nowe otwarcie Smeru, chociaż chyba nikt na Słowacji nie był w stanie wyobrazić sobie osoby, która mogłaby po jego przegranej przejąć władzę w partii. Program socjalny zakładał m.in. podwyższenie płacy minimalnej, zwiększenie minimalnej emerytury i zasiłków, obniżenie podatków dla najbiedniejszych, spadek ceny gazu dla gospodarstw domowych w latach 2015 i 2016 oraz zwiększenie liczby miejsc w szkołach i przedszkolach. Istotnym punktem całego programu było zwiększenie dostępności do podróży koleją. Przedstawiony przez premiera plan wart jest 250 mln euro.
Fico uspokajał, że stabilność finansów publicznych jest jego priorytetem, a zaproponowane działania nie rozregulują budżetu: – W kampanii przed wyborami do Sejmu oraz po powołaniu rządu byliśmy oskarżani, że pójdziemy grecką drogą. Dziś możemy powiedzieć, że nasz rząd udowodnił, że wie, jak być dobrym gospodarzem. Ludzie muszą mieć pewność, że ich oszczędności nie są zagrożone.

Darmowa kolej dla połowy Słowaków

Od 17 listopada zeszłego roku studenci i emeryci mogą podróżować za darmo słowackimi kolejami. Premier Fico i minister transportu Ján Počiatek ogłosili to na specjalnej konferencji prasowej w budynku dworca głównego w Bratysławie w towarzystwie uczniów, studentów i emerytów. – Chcemy mocniej wykorzystywać koleje, a z drugiej strony pomóc studentom i ich rodzicom w radzeniu sobie z kosztami związanymi z podróżowaniem – mówił premier. Minister transportu przekonywał o dużym zainteresowaniu projektem – jeszcze przed jego startem do specjalnego systemu zapisało się 200 tys. Słowaków. Konferencję zakończył uroczysty obiad, który premier, jego współpracownicy oraz 15 studentów z całej Słowacji zjedli oczywiście w wagonie restauracyjnym.
Bezpłatne przejazdy przysługują dzieciom do lat 15, uczniom, studentom studiów dziennych do 26. roku życia, emerytom powyżej 62 lat, rencistom, wdowom i wdowcom oraz sierotom. Dotychczas grupa uprawnionych do bezpłatnych podróży koleją obejmowała dzieci do lat sześciu i dorosłych powyżej 70. roku życia. Liczba osób mających prawo do darmowych podróży wzrosła z ok. 900 tys. do 2,5 mln. To znaczy, że niemal co drugi Słowak może jeździć bezpłatnie. Dotyczy to pociągów drugiej klasy na wszystkich liniach obsługiwanych przez narodowego przewoźnika, czyli Słowackie Koleje Państwowe (ZSSK). Co ciekawe, słowacki rząd zdecydował także o dofinansowaniu prywatnych przewoźników – za darmo osoby mające zniżki mogą jeździć również pociągami RegioJet na dotowanej przez państwo trasie między Bratysławą a Komárnem oraz pociągami przewoźnika Tatranská elektrická železnica (TEŽ) i SVS.
Darmowe bilety nie przysługują na pociągi InterCity i EuroCity, składy firmy RegioJet kursujące pomiędzy Republiką Czeską a Słowacją, pociągi z Bratysławy do Wiednia (ZSSK i OBB) ani wąskotorowe kolejki przewoźników prywatnych.
Po wprowadzeniu bezpłatnych przejazdów największy słowacki przewoźnik uruchomił ponad 100 nowych połączeń. Więcej pociągów dalekobieżnych nienależących do kategorii InterCity kursuje z Bratysławy do Koszyc i Zwolenia oraz pomiędzy centrami regionalnymi. Zwiększono także liczbę połączeń na obszarach podmiejskich aglomeracji.

Polacy też skorzystają

Z darmowych przejazdów mogą korzystać również Polacy, tak jak wszyscy obywatele Unii Europejskiej. Podróżni z Polski muszą na dworcu wyrobić specjalną kartę upoważniającą do darmowych przejazdów. W przypadku polskich studentów wystarczy dowód tożsamości oraz zaświadczenie z uczelni. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie www.slovakrail.sk.
Według strony rządowej, całkowity koszt uruchomienia projektu wynosi ok. 13 mln euro rocznie, przy dotychczasowym wydatku ok. 200 mln rocznie na transport kolejowy. Opozycja uważa, że ta kwota może być dwukrotnie wyższa (eksperci mówią nawet o 30 mln euro) i często posługuje się powiedzeniem o „braku darmowych obiadów”. Zwraca uwagę na pogarszający się stan taboru (padają podobne argumenty, co w przypadku pomysłu bezpłatnej komunikacji dla warszawiaków), zmniejszenie komfortu podróży oraz spadek atrakcyjności komunikacji autobusowej w stosunku do pociągu. Politycy opozycyjni zwracają uwagę na fakt, że zniżki przysługują danym grupom społecznym niezależnie od ich dochodów.
To nie koniec słowackiej rewolucji na kolei. 1 lutego rząd Roberta Ficy zrealizował kolejny punkt programu działań na rzecz podniesienia standardu życia Słowaków. Dojeżdżający do pracy koleją mogą liczyć na 50-procentową ulgę, jeśli kupią bilet tygodniowy lub miesięczny. Dotychczas wynosiła ona 35%.

Wydanie: 9/2015

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy