Czy słuszna jest propozycja PSL, by skasować czas zimowy?

Czy słuszna jest propozycja PSL, by skasować czas zimowy?

Czy słuszna jest propozycja PSL, by skasować czas zimowy?

Czesław Siekierski,
europoseł PSL
Dyskusja na ten temat odbywa się przynajmniej dwa razy w roku, tj. przy wiosennej i zimowej zmianie czasu. Za każdym razem podnoszone są argumenty za i przeciw. Mówi się, że zmiana daje oszczędności energii elektrycznej i że obowiązuje niemal w całej Europie. Jednak argumentów za skasowaniem czasu zimowego jest zdecydowanie więcej. Każda zmiana czasu niekorzystnie wpływa na zegar biologiczny i zdrowie człowieka (m.in. wzrasta liczba zawałów), zakłóca działanie systemu transportowego (przestoje na kolei, wzrost liczby wypadków), sektora bankowego (przerwy w realizacji operacji finansowych) itd. Odejście od czasu zimowego jest więc zasadne, zwłaszcza że w świecie energooszczędnych żarówek nieaktualny staje się argument oszczędzania energii.

Artur Met,
APA Innovative
Czas zimowy to pomysł z początku poprzedniego wieku. Oświetlenie elektryczne stawało się wówczas coraz popularniejsze i ktoś słusznie zauważył, że można w ten sposób zoptymalizować koszty korzystania z niego. Od tamtej chwili minęło ponad 100 lat i świat poszedł do przodu. Z energii elektrycznej korzystamy na wiele różnych sposobów, oświetlenie jest tylko jednym z nich. Wprowadzenie energooszczędnego oświetlenia LED jeszcze bardziej zmniejszyło udział oświetlenia w całkowitym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Powstały również systemy informatyczne, z których znaczna część musi uwzględniać zmianę czasu i w zaplanowany sposób na nią reagować. Stworzenie takich rozwiązań wymaga jednak dodatkowych nakładów. Jeszcze gorzej, gdy niezbędna jest ingerencja człowieka. Wobec tego dotarliśmy do czasów, w których idea skasowania czasu zimowego jest jak najbardziej słuszna.

Karol Wójcicki,
popularyzator astronomii, autor bloga „Z głową w gwiazdach”
Zawsze byłem za pozostawieniem zmiany czasu, a teraz popieram ją jeszcze bardziej. Od czterech lat część zimy spędzam bowiem na kole podbiegunowym, gdzie w grudniu bardzo późno robi się jasno, co już po tygodniu zaczyna być naprawdę nieprzyjemne. Chyba nie zdajemy sobie do końca sprawy, jak dużym dobrodziejstwem jest to, że dzięki zmianie czasu nie musimy wstawać i spędzać zimowych poranków w kompletnych ciemnościach, co byłoby szalenie depresyjne. A gwarantuję, że większość z nas i tak prowadzi taki tryb życia, że wracalibyśmy z pracy, gdy jest już ciemno. Dlatego doceniam, że po zmianie czasu możemy się cieszyć dodatkową godziną słońca.

Sebastian Lavender,
czytelnik PRZEGLĄDU
Obecnie gospodarka funkcjonuje niezależnie od światła słonecznego – ba, często wręcz siedzimy w „hangarach” i pozbawionych okien open space’ach, a godziny pracy są ruchome. Czas zimowy, mimo że teoretycznie właściwszy w Polsce, nie ma racji bytu. Inną sprawą są koszty społeczne i ekonomiczne wynikające z rozstrajania zegara biologicznego: stany depresyjne, zaburzenia snu i odżywiania, przeziębienia itp.

Wydanie: 39/2017

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy