Śmierć ma dużą prędkość

Śmierć ma dużą prędkość

Wyprzedzanie „na trzeciego”, jazda „na przyklejkę” – tak blisko tylnego zderzaka innego samochodu, jak tylko się da – ale przede wszystkim szalone prędkości – to jedne z najpoważniejszych grzechów popełnianych przez kierowców. Niestety, również najczęstsze. Efekty – policjanci z drogówki mówią o nich czołówki, bądź wjazdy w kufer. Do niemal połowy wypadków drogowych w Polsce dochodzi na skutek zderzenia co najmniej dwóch aut. Z reguły są to zderzenia śmiertelne przynajmniej dla jednej osoby. Dla dwóch innych oznaczają dotkliwe rany i urazy – bywa, że trwałe kalectwo… Nierzadko rozciągnięte na kilkadziesiąt lat, bowiem znaczna część sprawców i ofiar drogowych tragedii to ludzie młodzi.
– Wielu wypadków można byłoby uniknąć – mówi podkomisarz Mariusz Szyndler z Komendy Głównej Policji. – Gdyby nie ten brak odpowiedzialności… Wsiadamy w szybkie auto z przekonaniem, że poza nami nikt inny na drodze się nie liczy. Albo taki scenariusz – popijemy, a mimo to rwiemy się za kółko, bo przecież świetni z nas kierowcy. Stąd już tylko o krok od tragedii. A tych z reguły przybywa, im więcej samochodów pojawia się na drogach. Początek maja to taki właśnie okres – to wówczas na szlaki wybierają się wszelkiej maści niedzielni kierowcy. Ci, którzy zimą nie jeździli, bo bali się śliskiej nawierzchni oraz tacy, których samochody nie podołałyby trudom niskiej temperatury. Ich umiejętności oraz stan techniczny posiadanych aut na pewno nie sprzyjają bezpieczeństwu na drodze.
Nieodpowiedzialni kierowcy i samochody zasługujące często na miano złomu – gdy do tego dodać fatalną nawierzchnię większości polskich dróg, nie sposób dziwić się policyjnym statystykom. A te są zatrważające. W zeszłym roku w 53.559 wypadkach samochodowych zginęło 5827 osób – to tyle, ile mieszka w niewielkim miasteczku. 67.498 osób, czyli populacja średniej wielkości polskiego miasta, zostało rannych. W 2001 roku to tragiczne zestawienie wyglądało następująco: 53.799 – 5.534 – 68.194. Wśród wszystkich wypadków w 2002 r. 5008 zdarzyło się w maju – był to czwarty pod względem liczby wypadków miesiąc w roku. W ich wyniku zabitych zostało 467, rannych 6385 osób. W maju 2001 r. w 4689 wypadkach zginęło 377, a rany odniosło 5901 osób.
Mając na uwadze przytoczone dane, pamiętajmy, by bez przesady nie cisnąć pedału gazu. Do celu podróży i tak zdążymy, a chyba nie warto znaleźć się w policyjnych statystykach za 2003 rok…

 

Wydanie: 18/2003

Kategorie: Kraj
Tagi: OM

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy