Sto lat walki o wolność sumienia

Sto lat walki o wolność sumienia

Przedtem głównym kierunkiem działania było propagowanie bezwyznaniowości, teraz sprawa neutralności światopoglądowej państwa i tolerancji

Wśród natłoku bieżących wydarzeń politycznych warto przypomnieć setną rocznicę ruchu laickiego na ziemiach polskich. Nigdy ruch ten nie stał się tak masowy ani nie uzyskał takich wpływów politycznych, jak to miało miejsce w niektórych innych państwach, np. we Francji. Ale od stu już lat, w zmieniających się warunkach i w różnych formach, istnieje i konsekwentnie podnosi takie wartości jak wolność sumienia i wyznania, racjonalizm i tolerancja.
Początkiem zorganizowanego ruchu laickiego na ziemiach polskich był, odbyty 8 grudnia 1907 r. w sali Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie (obecnie jest to siedziba Głównej Biblioteki Rolniczej), Pierwszy Krajowy Zjazd Wolnomyślicielstwa Polskiego. Inicjatorem zjazdu były działające już od paru lat sekcje paryska, warszawska i galicyjska Międzynarodowej Federacji Myśli Wolnej, w której działali polscy wolnomyśliciele, m.in. pisarz religioznawca Andrzej Niemojewski (1864-1920), orientalista Ignacy Radliński (1843-1920), fizyk, publicysta i komediopisarz Bruno Winawer (1833-1944) oraz fizyk Mieczysław Wolfke (1883-1947). Początkowo działalność polskich wolnomyślicieli

ograniczała się do zagranicy.

Liberalizacja klimatu politycznego w zaborze rosyjskim w wyniku rewolucji 1905 r. otworzyła możliwość przeniesienia tej działalności na ziemie polskie.
Zjazd warszawski zgromadził 631 delegatów, wśród których byli znani uczeni: socjolog Ludwik Krzywicki (1859-1941) oraz geograf i pedagog Wacław Nałkowski (1851-1911). Po zjeździe ruch wolnomyślicielski rozwijał się nie tylko w zaborze rosyjskim, lecz także w Galicji, zwłaszcza na Uniwersytecie Lwowskim. Od 1906 r. Andrzej Niemojewski wydawał pismo „Myśl Niepodległa”, które stało się nieoficjalnym organem ruchu wolnomyślicielskiego. Poglądy wolnomyślicielskie reprezentowane były także na łamach „Przeglądu Tygodniowego” (redagowanego przez Adama Wiślickiego), „Prawdy” (redagowanej przez Aleksandra Świętochowskiego) i wydawanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego pisma „Nowe Tory”.
Paradoksem historycznym okazało się to, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości ruch laicki w Polsce jakby stracił część swej dynamiki. Wyraźna przewaga ugrupowań konserwatywnych, nacjonalistycznych i ostentacyjnie związanych z Kościołem katolickim w sejmach polskich pierwszego dziesięciolecia Polski Niepodległej spychała ruch laicki do defensywy. Nadal jednak prowadził on działalność na rzecz świeckości państwa, a zwłaszcza edukacji. W Stowarzyszeniu Wolnomyślicieli Polskich działali znani uczeni: światowej sławy lingwista i w 1922 r. kandydat na stanowisko prezydenta RP, Jan Baudouin de Courtenay (1845-1929), socjolog Stefan Czarnowski (1879-1937) i sławny filozof, po II wojnie światowej prezes Polskiej Akademii Nauk Tadeusz Kotarbiński (1886-1981). Coraz bardziej represyjny klimat polityczny lat 30. czynił tę działalność trudną i wymagającą cywilnej odwagi.
Po II wojnie światowej działacze ruchu wolnomyślicielskiego reaktywowali zorganizowaną działalność, ale już w 1951 r.

władze państwowe rozwiązały

Stowarzyszenie Wolnomyślicieli w Polsce i zamknęły jedyne pismo tego stowarzyszenia, „Głos Wolny”. Władze państwowe nie widziały miejsca w życiu publicznym dla ruchu, który cenił niezależność myślenia i tolerancję. Nie przeszkadzało to im w podejmowaniu działań administracyjnych na rzecz ateizacji społeczeństwa i ograniczania roli Kościoła katolickiego, z miernymi zresztą efektami.
Bardziej liberalny klimat powstały w wyniku przełomu październikowego 1956 r. stworzył warunki do odrodzenia ruchu laickiego. W 1957 r. założone zostały dwie organizacje – Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli oraz Towarzystwo Szkoły Świeckiej. Pojawił się poczytny tygodnik „Argumenty”. W 1969 r. obie organizacje połączyły się w Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej, w roku 1990 przemianowane na Towarzystwo Kultury Świeckiej. Od 1998 r. towarzystwo to ma za swego patrona Tadeusza Kotarbińskiego.
Zmiana ustroju postawiła ruch laicki w nowej sytuacji. Utracił on oficjalne, w tym finansowe, wsparcie ze strony władz państwowych, ale zyskał niezależność. Stał się w pełnym tego słowa znaczeniu organizacją społeczną, opartą wyłącznie na bezinteresownej aktywności jej działaczy, Obecnie Towarzystwo Kultury Świeckiej działa w 13 ośrodkach regionalnych (Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Chełm, Katowice, Konin, Koszalin, Kraków, Łódź, Opole, Puławy, Radom, Rzeszów, Warszawa). Jego członkami są głównie wykładowcy uczelni, nauczyciele, działacze społeczni. Są to ludzie wszystkich generacji – od emerytów po studentów i młodych pracowników nauki. Organami prasowymi ruchu są dwumiesięcznik „Res Humana” i krakowski kwartalnik „Forum Myśli Wolnej”. Działalność międzynarodową TKŚ prowadzi w ramach Międzynarodowej Unii Humanistycznej i Etycznej z siedzibą w Londynie.
W nowych warunkach politycznych ruch laicki przeszedł interesującą i ważną ewolucję. O ile w przeszłości głównym kierunkiem jego działania było propagowanie „myśli wolnej” rozumianej jako bezwyznaniowość, o tyle obecnie na plan pierwszy wysuwa się sprawa neutralności światopoglądowej państwa i tolerancji. Działaczami ruchu laickiego są przede wszystkim ludzie niewierzący – ateiści bądź agnostycy – ale to nie przekonania filozoficzne, lecz postawa wobec zasady świeckości państwa i kultury oraz tolerancji światopoglądowej stanowi podstawowy wyznacznik ideowej tożsamości największej organizacji współczesnego ruchu laickiego w Polsce. Dziesiąty zjazd Towarzystwa Kultury Świeckiej (maj 2006) uchwalił nową deklarację programową, w której opowiedział się za współdziałaniem ludzi wierzących i niewierzących, którym bliskie są zasady świeckości państwa i tolerancji. W zgodzie z tak pojętą tożsamością ruchu laickiego współdziała on z ludźmi wierzącymi, którzy aktywnie opowiadają się za tolerancją i bronią – zagrożonych przez prawicę – wartości państwa neutralnego światopoglądowo. Jedną z płaszczyzn tej współpracy jest udział działaczy ruchu laickiego w pracach Ekumenicznej Fundacji „Tolerancja”.
Działacze ruchu laickiego mają świadomość, że

należą w Polsce do mniejszości.

To ani wstyd, ani powód do zaniechania działalności. Polsce demokratycznej potrzebny jest pluralizm światopoglądowy i potrzebna jest obrona tych poglądów, które są w mniejszości. Rola ruchu laickiego polega na tym, by wartości tych bronić w sposób zorganizowany i we współpracy z wszystkimi, którym wartości te są bliskie.
W stulecie zorganizowanego ruchu laickiego na ziemiach polskich, 2 grudnia 2007 r. w historycznej sali, gdzie odbył się pierwszy zjazd wolnomyślicieli polskich, zebrała się na uroczystym posiedzeniu Rada Krajowa TKŚ im. Tadeusza Kotarbińskiego. Z udziałem licznych działaczy ruchu laickiego i zaproszonych gości podsumowała ona stuletnią działalność ruchu laickiego i określiła jego perspektywy na następne lata. Nie mamy wątpliwości, że ruch laicki jest Polsce demokratycznej potrzebny i gotowi jesteśmy sprawie neutralności światopoglądowej państwa i tolerancji światopoglądowej nadal służyć.

Autor jest (od 2004 r.) prezesem Rady Krajowej Towarzystwa Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego, a także przewodniczącym Rady Społecznej Ekumenicznej Fundacji „Tolerancja”

 

Wydanie: 49/2007

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy