Stratni emeryci, syte fundusze

Stratni emeryci, syte fundusze

OFE znowu straciły pieniądze przyszłych emerytów. Kiedy ich dochód będzie zależał od wyników?

Z raportu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w 2011 r. oszczędzający w OFE stracili 11 mld zł (na 15 mld zł przekazanych przez ZUS). Nie znaczy to jednak, że w złej sytuacji znalazły się zarządzające OFE powszechne towarzystwa emerytalne. Wręcz przeciwnie. W minionym roku zarobiły one na czysto 616 mln zł.
Przyczyną ogromnych strat w oszczędnościach przyszłych emerytów jest przede wszystkim dekoniunktura na rynku papierów wartościowych. Dla przykładu: WIG, główny indeks warszawskiego parkietu, zmalał w zeszłym roku o 21,2%. Ostatni raz tak słabe wyniki OFE odnotowały w 2008 r., gdy przyszli emeryci stracili aż 24 mld zł. Odrobienie tych strat zajęło trzy lata.

Jeszcze w sierpniu zeszłego roku specjaliści uspokajali, że sytuacja nie jest tak poważna. – Przyszli emeryci nie mają się czego bać, bo gdy giełda się odbije, OFE odrobią straty i znowu będą zarabiać – mówił „Gazecie Wyborczej” dr Wiktor Wojciechowski, ekonomista fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. Równie spokojny jest Paweł Pytel, prezes Aviva PTE: – W styczniu odrobiliśmy ok. 8 mld zł, czyli sporą część strat z całego 2011 r.

Tak kuriozalne sytuacje jak ogromne straty oszczędzających i równocześnie wielkie zyski towarzystw są możliwe, ponieważ zyski PTE nie zależą od ich wyników w inwestowaniu pieniędzy przyszłych emerytów. Po wymuszonym przez rząd zmniejszeniu składki przekazywanej do funduszy z 7,3% do 2,3% towarzystwa straciły na prowizjach. Głównym źródłem przychodów stała się opłata za zarządzanie, wynosząca maksymalnie 0,54% rocznie od zgromadzonych środków. A że oszczędności w OFE wzrosły w ciągu roku z 221 do 226 mld zł, towarzystwa więcej zarobiły na zarządzaniu – 981 mln zł, o 10% więcej niż przed rokiem. Czystego zysku miały 616 mln zł.

Zyski te sięgnęłyby nawet miliarda złotych, gdyby nie wysokie wydatki na działalność akwizycyjną. Towarzystwa zdawały sobie sprawę, że jest to ostatni moment na pozyskanie nowych klientów, ponieważ od stycznia tego roku obowiązuje zakaz akwizycji – do funduszu można się zapisać jedynie listownie. Rząd zakazał akwizycji, jednak nie wymusił na towarzystwach zmniejszenia pobieranych opłat. W tym roku zatem OFE będą zarabiały jeszcze więcej. Mimo obietnic premiera nadal nie ma projektu ustawy obniżającej prowizje pobierane przez towarzystwa, choć miał on trafić do Sejmu w czerwcu 2011 r. Co więcej, jak donosi portal Wyborcza.biz, nikt też nad nim nie pracuje. Głos w sprawie zabrali także związkowcy z OPZZ: – Choć w swoim założeniu OFE mają odrabiać straty w wynikach długoterminowych, to osoby przechodzące na emeryturę w czasie słabej koniunktury tracą pieniądze.

Kolejne niebezpieczeństwo związane z OFE zauważa prof. Leokadia Oręziak z Katedry Finansów Międzynarodowych SGH. Odnosi się ona do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z grudnia 2011 r. Trybunał orzekł, że Polska naruszyła ustanowioną traktatem UE swobodę przepływu kapitału i tym samym złamała unijne prawo, ograniczając możliwość inwestowania OFE za granicą. Prof. Oręziak ostrzega, że wizja dużych zarobków na ryzykownych inwestycjach np. przeżywających obecnie kłopoty krajów strefy euro może kusić zarządzających funduszami. W przypadku większych kłopotów taka inwestycja może się skończyć gigantyczną klapą, na czym stracą przyszli emeryci.

Wydanie: 8/2012

Kategorie: Kraj

Komentarze

  1. Józef Brzozowski
    Józef Brzozowski 25 lutego, 2012, 11:24

    Krótko można określić twórców AWS-owskiej reformy emerytalnej – OFErmy.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy