Nie przegap Manify

Nie przegap Manify

8 marca od morza do Tatr
Kobiece organizacje wychodzą na ulice miast całej Polski

Będzie zabawnie, poważnie, radośnie i pouczająco. Kolejne miasta przyłączają się do organizowania marcowej Manify. Walczą o sprawy lokalne i ogólnopolskie, a przede wszystkim łączą się w ogromnej kobiecej wspólnocie.
O tym, jak wiele kobiety muszą jeszcze wywalczyć, aby zaistnieć w publicznym dyskursie jako pełnoprawne podmioty, świadczy choćby prosty przykład z naszego podwórka. W opublikowanej przed tygodniem setce najbardziej wpływowych Polaków pierwsza kobieta, Hanna Gronkiewicz-Waltz, pojawia się dopiero na 30. miejscu. Wszystkich kobiet w rankingu jest zaledwie osiem. Ranking jest oczywiście subiektywny, jednak ów nierówny wynik nie jest skutkiem seksizmu jego twórców. Zapewne przy najlepszych chęciach trudno byłoby znaleźć dużo więcej kobiet, które mają realny wpływ na nasz kraj. Ile czasu jeszcze potrzeba, aby to zmienić? Być może sporo. Dlatego tym bardziej warto wspierać i promować akcje zwracające powszechną uwagę na istniejące problemy.

Zapraszamy zainteresowane
W zależności od lokalnych potrzeb różne organizacje zwracają uwagę na rozmaite kwestie i promują swoje imprezy aktualnymi tu i teraz hasłami. Strony internetowe poświęcone kobietom nawołują: „Chciałybyśmy bardzo, aby 8 marca nie zabrakło głosów większości feministek z Wielkopolski”, „Wszystkich i wszystkie osoby zainteresowane przyłączeniem się do współorganizacji IV Śląskiej Manify serdecznie zapraszamy na spotkanie organizacyjne”, „Zapraszamy łodzianki i łodzian, a także okolice Łodzi – przyjedźcie do nas na Manifę albo zróbmy ją razem w waszym mieście. Zapraszamy pracownice hipermarketów, pielęgniarki, nauczycielki”. Podobne informacje dochodzą m.in. z Gdańska, Szczecina, Poznania…
Śląsk skupia się na zdrowiu kobiet. W Katowicach Manifa odbędzie się nie jak w pozostałych miastach w niedzielę, ale dzień wcześniej, 7 marca. Poświęcona będzie zdrowiu kobiet, a szczególnie prawu do wyboru sposobu porodu. Organizatorki zapowiadają dyskusję m.in.: „O nieprzestrzeganiu prawa położnych do samodzielności wykonywania zawodu. O zepsutych mammografach i szczepionkach antyrakowych, które ponoć »zachęcają dziewczynki do seksu«. O prawie kobiet do własnego ciała i rodziców do chcianych dzieci, czyli parę słów o in vitro. O dostępie do najnowszych osiągnięć medycyny i sakralizowaniu tabu kobiecej i męskiej seksualności”. Tematyka wiąże się z niedawnymi wydarzeniami – na początku bieżącego roku zamknięto w pobliskich Lędzinach ostatnią w Polsce izbę porodową. NFZ nie podpisał kontraktu z placówką, choć ta od lat była miejscem wyjątkowo przyjaznym kobietom i otrzymywała wyróżnienia w rankingach Fundacji „Rodzić po ludzku”. Zarzucono izbie, że nie ma sali operacyjnej, w której mogłyby być przeprowadzane operacje cesarskiego cięcia. W wielu krajach europejskich działają setki podobnych placówek, to jednak nie przekonało decydentów. Przeciw zamykaniu izby protestowały matki i położne. Teraz, w czasie Manify, chcą przypomnieć o tej sytuacji.
We Wrocławiu kobiety zamierzają przejść wokół rynku, przypominając walkę kobiet o równouprawnienie. Gromadzą już stroje z XIX/XX w., chcąc wczuć się w tamten czas i solidaryzować ze swoimi wyemancypowanymi poprzedniczkami. Wieczorem zaś święto będzie podsumowane przez Kobiecą Imprezę w klubie Szepty.

Warszawa
Największa impreza odbędzie się w Warszawie. Tu manifowa akcja już ruszyła. 28 lutego w Centralnym Domu Qultury odbył się Benefit Manify. Było głośno, radośnie. Licytowano gadżety feministyczne, takie jak „Szklanka wody na starość” i „Naturalny zestaw antykoncepcyjny”, a jednym z istotnych haseł była obrona godności plemnika. Znakomicie sprzedawały się koszulki, torby i znaczki, zwłaszcza te z odrzuconymi przez ZTM hasłami „Biskup nie jest bogiem” i „Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek”. Gadżety będą także do kupienia na samej Manifie.
Organizatorki trzymają część planów w tajemnicy, ale wiadomo, że feministyczne postulaty zostaną wygłoszone przez znane artystki i aktorki. Katarzyna Bratkowska i Kazimiera Szczuka pojawią się w zaskakujących przebraniach, będzie też Frakcja Radykalnego Absurdu z happeningiem „Jak szaleć to szaleć”, gdzie pojawią się takie hasła jak „Chcemy żłobków dla zarodków” i „Po co ci in vitro, załatw to modlitwą”.

Okazja do spotkań
Same manify nie zdziałają cudów, tak jak zapewne nie zdziałają ich marsze równości i podobne spotkania. Pokazują jednak wspólnotę ludzi zainteresowanych tematem i walczących o zmiany, a w rezultacie prowadzą do szerokiej dyskusji. Ujawniają, że wbrew temu, do czego próbuje nas przekonać część mediów, nie wszystko zostało jeszcze załatwione, zrobione, skończone. Przestrzeń kobiet otwiera się, rozrasta i pączkuje nowymi projektami.

Wydanie: 9/2009

Kategorie: Kraj
Tagi: Agata Grabau

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy