Z ulicy na Loomio

Z ulicy na Loomio

Ogólnopolski Strajk Kobiet przeniósł dyskusję na platformę internetową

Ogólnopolski Strajk Kobiet próbuje przenieść demokrację uliczną do internetu. Zebrane podczas protestów postulaty trafiają do sieci, gdzie są poddawane pod głosowanie. To utopia czy realna szansa dla obywateli na wprowadzenie w życie upragnionych przez nich zmian?

OSK ogłosił 22 grudnia wejście w drugi etap rewolucji. Aktywistki od 22 października, czyli od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, zebrały postulaty pojawiające się najczęściej na transparentach uczestniczek i uczestników protestów. Teraz merytoryczną dyskusję nad naprawą państwa chcą toczyć na internetowej platformie Loomio. Klementyna Suchanow, jedna z liderek OSK, zaprasza tym samym do pracy pozytywistycznej wszystkich, którzy chcą naprawiać państwo.

Loomio to platforma konsultacyjna, z której korzysta się za pomocą przeglądarki internetowej. Przypomina forum internetowe, jednak wyróżnia się tym, że od razu proponowane są na niej rozwiązania. Internauci mogą dyskutować o interesujących ich problemach, głosować na różne rozwiązania i proponować własne. Loomio zostało stworzone w Nowej Zelandii. Na początku platforma miała służyć do prowadzenia dyskusji na temat lokalnych spraw, ale szybko stała się narzędziem do budowania społeczeństwa obywatelskiego. Dyskusja odbywa się w grupach tematycznych. Użytkownicy włączają się do rozmów na interesujący ich temat i dyskutują, ustalając ostateczne rozwiązanie. Co ważne, katalog rozwiązań nie jest zamknięty i każdy może zaproponować swoje.

Na platformie Loomio pod adresem loomio.org/osk internautki i internauci mogą oceniać – i podsuwać własne – rozwiązania dotyczące obszarów tematycznych ustalonych w toku prac Rady Konsultacyjnej przy Strajku Kobiet. Rada składa się z ekspertów oraz aktywistów i liczy 800 osób, które pracują w 14 obszarach tematycznych. Na razie na Loomio można znaleźć wstępne wyniki prac pięciu zespołów Rady, które zajmują się prawami kobiet, pracą, edukacją, świeckim państwem i klimatem. Według aktywistek Strajku Kobiet w każdym ze zgłoszonych tematów zawarte są problemy, które podnoszono podczas ulicznych protestów.

OSK zapowiedział, że kolejne wątki będą otwierane wraz z postępem prac innych zespołów Rady. Aktywistki tłumaczą to tym, że chcą przedstawiać od razu zalążki odpowiednich rozwiązań, co ma przyśpieszyć przechodzenie od słów do czynów.

Nad obecnymi tematami będzie można dyskutować do 15 stycznia. Strajk Kobiet chwali się tym, że rezultaty będzie można szybko wprowadzić w życie, ponieważ zależy to nie od działań rządu, tylko od samorządów, szkół czy wreszcie obywateli. Kolejnym etapem, który ruszy w połowie stycznia, mają być rozwiązania długoterminowe. Będą one dotyczyły m.in. inicjatyw legislacyjnych, które miałyby wejść w życie, „gdy PiS stanie się już przeszłością”.

Aby uczestniczyć w pracach OSK na Loomio, należy utworzyć sobie bezpłatne konto. Po zarejestrowaniu się dostaniemy jednak informację, że za miesiąc wygaśnie okres próbny, po którym trzeba płacić 30 dol. miesięcznie za korzystanie z platormy. Na głównej stronie loomio.org/osk podane są adresy poczty elektronicznej poszczególnych zespołów Rady Konsultacyjnej, gdzie można zgłaszać swoje pomysły. Niżej wydzielone są obszary dyskusji. W każdym są osobne tematy, a pod nimi proponowane rozwiązania. Pod niektórymi przegłosowanymi rozwiązaniami jest zaledwie 40 czy 50 głosów. Strajk Kobiet twierdzi, że wyniki na platformie będą podkładką dla obywatelek i obywateli, aby pokazać politykom, jakich rozwiązań potrzeba. – Będziemy mówić politykom: sprawdzam. Nie będą mogli powiedzieć, że nie robią czegoś, bo nie wiedzieli, że ludzie tego chcą. Teraz będzie dokładnie wiadomo, czego chcą obywatele, bo będziemy to razem wypracowywać w sieci – podkreślała Marta Lempart po starcie platformy.

W teorii wygląda to bardzo dobrze, jednak 50 głosów pod poszczególnymi rozwiązaniami może się okazać niewystarczającym argumentem w dyskusji. Innym problemem jest wykluczenie cyfrowe. Według danych Eurostatu z 2017 r. 40% osób w wieku 65-74 lata nigdy nie korzystało z komputera, a więc nie może się włączyć w dyskusję na Loomio. A warto, żeby starsi również uczestniczyli w podejmowanych przez OSK dyskusjach i mogli dzięki temu zetknąć się z problemami młodych. Ostatecznie to oni znowu będą mieli decydujący głos przy urnach.

k.wawrzyniak@tygodnikprzeglad.pl

Wydanie: 2/2021

Kategorie: Kraj