Stróż(e) osób niepełnosprawnych

Stróż(e) osób niepełnosprawnych

Związkowiec, który trzęsie koleją, stworzył fundację pomagającą inwalidom

– W 1997 r. w gazecie przeczytałem o 14-letniej dziewczynce, kalece, która została wyszydzona przez kierowcę, gdy nie mogła wsiąść do autobusu. Szofer ironicznie się zaśmiał i odjechał. Ta historia mną wstrząsnęła. Postanowiłem odnaleźć dziewczynę i zorganizować zbiórkę pieniędzy na zabieg wydłużenia jej nogi – wspomina Stanisław Kogut, przewodniczący sekcji kolejarzy NSZZ „Solidarność”, główny zwolennik zażegnanego niedawno strajku na PKP.
– Po udanej operacji otrzymałem serdeczny list z podziękowaniem. Pomyślałem, że warto zrobić coś więcej. Pochodziłem z biednej rodziny, a matka zawsze powtarzała mi, bym dzielił się chlebem – opowiada. W 1998 r. utworzył w Stróżach w gminie Grybów (Małopolska) Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym.

Znają Koguta
Fundacja zbierała środki na operacje, zakup protez i wózków inwalidzkich. Przy wsparciu władz samorządowych i sponsorów doprowadziła do likwidacji wielu barier architektonicznych. Przebudowano perony i dworzec kolejowy w Stróżach, wybudowano ciągi komunikacyjne przystosowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Przy miejscowej szkole podstawowej fundacja wybudowała salę gimnastyczną z centrum rehabilitacyjnym. Sam Kogut zaś stał się osobą powszechnie znaną w swej miejscowości.
Organizowane są też szkolenia ułatwiające niepełnosprawnym znalezienie pracy. – Ostatnio 63 osoby przeszły bezpłatny kurs na agentów ubezpieczeniowych – mówi Piotr Wojtas z FPON. Największa inwestycja to wybudowanie w Stróżach Centrum Szkoleniowo-Rehabilitacyjnego im. Ojca Pio. – W części hotelowej jest 50 dwuosobowych pokoi. Mamy salę gimnastyczno-rehabilitacyjną, bazę zabiegową, basen, zaplecze kuchenne, kawiarenkę internetową i kaplicę – wylicza Wojtas. Inwestycja pochłonęła ponad 10 mln zł. Ponad połowę tej sumy wyłożył PFRON, resztę zdobyła od sponsorów fundacja.
W ośrodku odbywają się warsztaty terapii zajęciowej. Uczestniczy w nich 35 osób z okolicznych gmin. Koszt terapii pokrywa PFRON. Za inne zabiegi i pobyt w centrum pensjonariusze muszą jednak płacić.

Przyjazne miejsce
Fundacja zorganizowała również przedszkole integracyjne. Uczęszcza do niego 57 dzieci w tym 18 niepełnosprawnych. Do dyspozycji mają salę terapeutyczną wyposażoną w sprzęt do ćwiczeń rehabilitacyjnych i korekcyjnych.
W fundacji pracuje 130 osób. Kucharki, kadra przedszkolna, rehabilitanci, obsługa biurowa, budowlańcy. To największy pracodawca w okolicy.
– Główne problemy mamy z uregulowaniem stanu prawnego budynków, które chcemy kupić i remontować. Radni w gminie mają dylemat: dać pieniądze na przedszkole integracyjne czy na remont kolejnego odcinka drogi. Ale i tak Stróże i gmina Grybów to najbardziej przyjazny niepełnosprawnym rejon w Polsce – mówi związkowiec opiekun.

Wydanie: 48/2003

Kategorie: Obserwacje
Tagi: Tomasz Sygut

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy