Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Potrzeba relatywizmu

W wydarzeniach historycznych możemy wyróżnić dwa wymiary: jednostkowe, subiektywne przeżycia ludzi objętych tymi wydarzeniami i polityczny sens. To brzmi może paradoksalnie, ale właśnie subiektywne przeżycia – ból, strach, inne cierpienia – stanowią rzeczywistość absolutną, niepodlegającą relatywizacji pod wpływem późniejszych wydarzeń. Inaczej rzecz się ma, gdy chodzi o polityczną stronę wypadków czy procesów. Fakty historyczne zmieniają sens wskutek porównań z innymi faktami, które nastąpiły później lub równocześnie, lecz nie zostały wzięte pod uwagę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wpływy i nieporozumienia

W lipcu przeczytałem w tygodniku „Do Rzeczy” artykuł głoszący, że koncern Agora ma poważne problemy finansowe i jego przyszłość jest niepewna, i drugi artykuł o tym, że Adam Michnik coraz bardziej traci wpływy. W poczekalni u fryzjera zobaczyłem czasopismo „W Sieci” z sierpnia poprzedniego roku, w którym także były dwa duże artykuły dowodzące, że Agora kaput, a Michnik traci wpływy. Nie jestem za bardzo oczytany w gazetach zwanych umownie prawicowymi, ale ile razy po którąś sięgnę, dowiaduję się, że Adam Michnik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Morze Śródziemne wpada do Renu

Pewien deputowany francuski (Patrick Devedjian) powiedział niedawno: „Niemcy zabrali nam naszych Żydów, a oddają Arabów”. Jak widać, nawet we Francji, jednym z najszerzej otwartych krajów dla przybyszy, obecną politykę imigracyjną Unii Europejskiej postrzega się jako wymuszoną (do pewnego stopnia) przez Niemcy. Skoro autorytety rządowe i ekonomiczne w Berlinie mówią, że imigracja leży w interesie Niemiec, to nie jest oczywiste, że inne kraje Unii mają moralny lub inny obowiązek uczestniczenia w kosztach tego interesu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Europejskie wartości przeciw Europie

Tydzień temu pytałem, dlaczego spór o imigrantów przejawia się w tak nienawistnych słowach, skoro jego realna podstawa w Polsce jest mało znacząca. Nie ulega już wątpliwości, że jest to spór ideologiczny i realna strona sprawy mało się liczy. Po wysłuchaniu mów wygłoszonych ostatnio w Sejmie można stwierdzić, że premier Ewa Kopacz w imieniu swojej partii broni europejskich wartości, podczas gdy jej główny oponent Jarosław Kaczyński broni Europy. Nie miała racji pani premier, odsądzając Kaczyńskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Lunatyczna dobroczynność

Spór między zwolennikami i przeciwnikami przyjmowania przez Polskę migrantów stał się od początku nieprzytomnie emocjonalny. Toczy się on w tonie, jaki w życiu publicznym już przedtem się utrwalił, to znaczy w brutalnym, wulgarnym i świętoszkowatym. „Kościół przypomina, że pod postacią uchodźcy sam Chrystus puka do naszych drzwi”. To odpowiedź na ordynarny podobno język internetu. Zwolennicy przyjmowania uchodźców okazują swoim przeciwnikom niesłychaną wrogość: „W lustrze uchodźców zobaczyliśmy naszą [tj. polską] twarz. Nie tylko ksenofobiczną, rasistowską i islamofobiczną. Także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Odwet religii

Czy grozi nam, że Polska stanie się państwem wyznaniowym? Ci, których uważa się za zwolenników takiego państwa, zapewniają, że nie wchodzi to w grę. Inni uważają, że pod wieloma względami III RP już jest wyznaniowa. Biskupi ingerują w wielką i małą politykę, niektórzy z nich w sposób niezwykle agresywny i nieraz wulgarny atakują nie grzechy, lecz rzekomych grzeszników, którymi według rozpoznań biskupów są zwolennicy niewłaściwej partii politycznej, sprzeciwiający się rozszerzaniu władzy Kościoła. Niewiele w państwie się dzieje niezależnie od woli księży.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czy Europa tonie?

W towarzystwie katolików jestem agnostykiem, sceptykiem, wolnomyślicielem i, ogólnie mówiąc, niedowiarkiem. Miałem kiedyś sąsiada Araba, przemiłego pana, stąd wiem, że wśród muzułmanów czuję się chrześcijaninem. Między prawosławnymi odzywa się we mnie „wiara moich przodków” i jestem katolikiem. Żadna religia nie ma ze mnie wielkiej pociechy ani ja z żadnej. Gdy pojawił się projekt ratowania chrześcijan z Bliskiego Wschodu, zagrożonych tam eksterminacją przez islamskich fanatyków, nie potrzebowałem się zastanawiać. Ależ tak! Ratować! Przyjąć ich w Polsce i nie zwlekać!

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Co oni zamyślają?

Wróciłem właśnie z kawiarni i opowiem krótko, o czym była mowa. Nikt nas zapewne nie nagrał i byłaby strata, gdyby nasze ciekawe opinie przepadły bez śladu. Przypomniałem, o czym pisałem kiedyś na tym miejscu, że zaraz po zjednoczeniu Niemiec znany w tamtym czasie francuski filozofujący pisarz polityczny Jean-François Revel napisał, co powinno dziać się dalej: należy przekreślić Jałtę i narody pokrzywdzone powinny odzyskać terytoria, jakie do nich należały przed II wojną światową. Revel nie wchodził w szczegóły, nie było potrzeby,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bezideowość ma konsekwencje

Trzeba się cofnąć pamięcią do czasów PRL, żeby zrozumieć to, co robi Sojusz Lewicy Demokratycznej, a zwłaszcza to, czego nie robi. Po którymś zjeździe PZPR Staszek Tyrowicz, student socjologii, a może już asystent, zapytał mnie, co myślę o zmianach personalnych w Komitecie Centralnym. Odpowiedziałem, że dobrze myślę, bo awansowali działacze bezideowi. Tyrowicz zdziwił się, a może i zgorszył moją opinią, więc się wytłumaczyłem: bezideowi, a więc nie będą forsować budowy socjalizmu ani gorliwie narzucać – co robili ich ideowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zemsta sądowa

Za mało się mówi o tym wydarzeniu. Sąd orzekł, że gen. Czesław Kiszczak jest winien udziału w „związku przestępczym o charakterze zbrojnym”, i skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Sąd apelacyjny wyrok ten uprawomocnił. Istnieje wiele sądów różnych instancji, stowarzyszeń i autorytetów prawniczych, a także dziennikarzy wyczulonych na łamanie prawa, żaden jednak głos protestu z tych kręgów nie dał się słyszeć. Także rzecznik praw obywatelskich nie dostrzegł dla siebie roli w tej sprawie. Gen. Kiszczak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.