Tag "Donald Trump"

Powrót na stronę główną
Andrzej Romanowski Felietony

Nie mamy Mike’a Pence’a

Tytuł tego felietonu miał początkowo brzmieć: „Jestem prorokiem”. Wszak w pierwszym tegorocznym numerze PRZEGLĄDU przewidywałem, że Donald Trump wykorzysta proceder certyfikacji głosów elektorskich do unieważnienia wyniku wyborów i że do tego może posłużyć przewodniczący tej ceremonii, wiceprezydent Mike Pence. Na podorędziu zaś miałem jeszcze lepszy tytuł: „Donald Trump czyta PRZEGLĄD”. Wszak – jeżeli brać mój felieton na poważnie – można go było potraktować nieledwie jako instrukcję i 6 stycznia Trump zdawał się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Z dnia na dzień

Jaki jest obraz stosunków Polska-USA

Jak wyglądają relacje Polski i Stanów Zjednoczonych? Jak wyglądały za Donalda Trumpa, a jakie mogą być po przejęciu władzy przez Joe Bidena? Adam Traczyk politolog, Global.Lab Musimy mieć na uwadze silną asymetryczność we wzajemnych relacjach między Polską a Stanami

Z dnia na dzień

Przegłosowano impeachment Donalda Trumpa

Prezydent USA został oskarżony o „podżeganie do powstania”.  Po wielogodzinnych obradach 232 kongresmenów postawiło Trumpa w stan oskarżenia. Pytanie, co zrobi Senat? Izba Reprezentantów przegłosowała 13 stycznia impeachment Donalda Trumpa. Oddano 232 głosy za i 197 przeciwko

Z dnia na dzień

Wiceprezydent USA nie chce odwołać Donalda Trumpa

Jeśli 25. poprawka nie zadziała, to Demokraci mają plan B – impeachment Wiceprezydent Mike Pence został wezwany przez członków Izby Reprezentantów, niższej izby Kongresu, do natychmiastowego odwołania Donalda Trumpa ze stanowiska.   Izba Reprezentantów przyjęła 13

Z dnia na dzień

Parler – kopalnia dowodów

Amerykański serwis społecznościowy Parler został zhakowany Gdy wszystkie media społecznościowe Donalda Trumpa zostały zablokowane, Parler miał stać się oficjalnym serwisem zrzeszającym jego entuzjastów. Plan nie wypalił – Amazon, Google i Apple zablokowali serwis.

Świat

Dzień amerykańskiego chaosu

Joe Biden nie zdążył formalnie objąć urzędu, a Ameryka weszła w pierwszy polityczny kryzys tej kadencji 6 stycznia w Waszyngtonie demokratyczna formalność przeistoczyła się w tragedię. Kongres zebrał się, by zatwierdzić wyniki wyborów prezydenckich, co tradycyjnie poprzedza przekazanie władzy jednej administracji w ręce kolejnej i uroczystą inaugurację urzędowania głowy państwa. To wyłącznie konstytucyjny rytuał, który nie ma wpływu na wynik samych wyborów. Tego samego dnia spływały jednak też ze stanu Georgia wyniki z podwójnych wyborów uzupełniających do Senatu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pieskie życie

Nasi sąsiedzi nie będą się szczepić, nie ma mowy. Śmiertelnie boją się szczepionki, boją się, że przeformatuje ich genetycznie, a wirusa się nie boją, bo mają na niego swoje magiczne sposoby. Ogromny jest kontrast między tym, jak szybko stworzono szczepionki, jak niezwykły jest postęp naukowy, a równolegle na drugim biegunie bujnie krzewią się irracjonalne myślenie i magia. Więcej niż połowa Polaków boi się szczepień. Wprawdzie nie ma takich badań, ale jestem pewien, że w większości to zwolennicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Z dnia na dzień

Co dalej z Trumpem?

Czy odsunięcie Trumpa od władzy jest możliwe? Tak. Czy warto? Jest to dyskusyjne. Po zamieszkach na Kapitolu, w których zginęło 5 osób, rośnie liczba polityków, także republikańskich, którzy boją się, co jeszcze mogą przynieść ostatnie dni prezydentury Donalda Trumpa. W obu obozach

Świat

Autokrata czy autoparodia?

Koniec kadencji Trumpa to początek sporu o ocenę jego prezydentury 20 stycznia – o ile na Waszyngton nie spadnie meteoryt, prezydent elekt nie umrze ani nie wybuchnie zbrojna rewolucja – dojdzie do pokojowego przekazania władzy w USA. Joe Biden złoży przysięgę w trakcie tradycyjnej ceremonii inauguracyjnej, choć w tym roku, ze względu na pandemiczne środki ostrożności, będzie ona inna niż wszystkie poprzednie. Ale jakkolwiek skromna czy okrojona się okaże, jej skutek będzie ten sam: Biden,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Andrzej Romanowski Felietony

Too early, Mr Duda!

15 grudnia, prawie półtora miesiąca po amerykańskich wyborach, Andrzej Duda pogratulował wygranej Joemu Bidenowi. W Polsce rozległo się westchnienie: „Nareszcie!”. Nie, proszę Państwa, nie nareszcie. Te gratulacje były grubo przedwczesne. To jasne, że nie były one możliwe w listopadzie. Wprawdzie były wtedy możliwe dla świata, ale to trudno: nie świat, lecz Polska jest ojczyzną demokracji. Gdy zatem świat gratulował Bidenowi wygranej, dr Duda – jakże słusznie – pogratulował mu tylko udanej kampanii. A gdy Donald Trump zaczynał swą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.