Tag "Jan Widacki"

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Pełne ręce roboty pana pełnomocnika

Bartosz Arłukowicz, poseł SLD, przebojowy socjaldemokrata, postać niezwykle medialna, zaskoczył wszystkich. Z dnia na dzień zrezygnował z członkostwa w klubie SLD, został członkiem klubu konserwatywno-liberalnej Platformy i sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Na pewno decyzja ta nie była dla niego łatwa. Musiał zapewne przełamać wstręt do Platformy, jakiego nabrał podczas zasiadania w komisji śledczej, tzw. hazardowej. Temu wstrętowi wielokrotnie dawał wyraz publicznie. Ileż będzie musiał jeszcze wycierpieć, gdy jako socjaldemokrata, ba,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

My, Naród Polski, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej

To słowa wzięte z preambuły naszej konstytucji. Dopowiedzmy jeszcze: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. Tak brzmi art. 32 konstytucji. I jeszcze jeden przepis konstytucji dla przypomnienia: „Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe” (to art. 175 ust. 1). Przypomniałem te fragmenty konstytucji, bo chcę się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Obchody ostatnich rocznic

Nie będę oryginalny, bo kilku mądrych ludzi powiedziało to już przede mną, ale nasze czasy pod pewnymi względami są podobne do czasów saskich. Słabość państwa, upadek nauki, tendencje do anarchii, model patriotyzmu, ciemnota i fanatyzm religijny niekiedy rzeczywiście przypominają wiek XVIII. Szlachcic polski czasów saskich podatków płacić nie chciał, awanturnictwo i pijaństwo godził z bigoterią, władzy nie szanował, ale wrzeszczał z całych sił, jak to kocha Rzeczpospolitą i złotą wolność, która tej Rzeczypospolitej jest najpiękniejszą ozdobą. Im bardziej był pijany,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Słabe państwo Platformy

Platforma nie tylko nie potrafiła, choć mogła, w jak najbardziej praworządny sposób rozliczyć z dwuletnich rządów PiS, ale nie umiała w dodatku wyciągnąć wniosków z doświadczeń lat 2005-2007, kiedy to budowano IV RP. Przypomnijmy. PiS przeprowadzało „sanację moralną”, opierając się na prokuraturze i na służbach specjalnych. Tych drugich wydało mu się za mało, więc – razem z Platformą, to też warto pamiętać – stworzyło jeszcze CBA, a przy okazji rozwalenia powołanych w 1990 r., już w III RP, Wojskowych Służb Informacyjnych stworzyło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Media świat kreujące

Rzeczywistość początków drugiej dekady XXI w. jest taka, że polityka nie jest dostępna w bezpośrednim poznaniu, a jedynie w przekazie medialnym, w dodatku głównie telewizyjnym. To od dziennikarzy i tylko od nich zależy, jakie wydarzenia pokażą, a jakie przemilczą. To od nich zależy, którego polityka puszczą przed kamerę lub mikrofon, a którego nie. To w dużej mierze od nich zależy, jaki poprzez swoje komentarze (i komentarze polityków dopuszczonych przez nich do kamer i mikrofonów) nadadzą sens pokazywanym wydarzeniom. A jeśli o polityków idzie, na ogół z góry wiadomo, co który powie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

O co (poza ropą) chodzi w Libii?

Kaddafi – błazen i tyran w jednej osobie, niegdyś opiekun i inspirator wszelkich terrorystów islamskich – w ostatnich latach, jak mogło się wydawać, złagodniał. Nie wspierał już (przynajmniej jawnie) terrorystów, handlował z Zachodem i Wschodem ropą i bronią. Zaczął bywać na europejskich salonach, a Berlusconi, jak to można było zobaczyć w telewizji, publicznie ucałował jego dłoń. Nagle coś się odmieniło. W Libii wybuchły zamieszki, nasz współczesny Beck, minister Radosław Sikorski, oznajmił, że to ostatnie godziny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wolność słowa i jej granice

Poeta Jarosław Marek Rymkiewicz raczył nazwać redaktorów „Gazety Wyborczej” „duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski”, twierdzenie to wzmocnił jeszcze tym, że „rodzice czy dziadkowie wielu z nich byli członkami tej organizacji”. Co więcej, „tych redaktorów wychowano tak, że muszą żyć w nienawiści do polskiego krzyża”. Spółka Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, zażądała przeprosin, a gdy się nie doczekała, wystąpiła do sądu z pozwem o naruszenie dóbr osobistych. Rozpętała się histeria. W obronie Rymkiewicza wystąpiły liczne środowiska prawicowe i grupa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Jakiej opozycji Polacy potrzebują

Już od paru tygodni trwa debata o OFE. Sprawa ważna dla milionów Polaków, bo to o ich emerytury rzecz idzie. Ta debata jest jedną z najistotniejszych, jakie aktualnie się toczą w polskim życiu politycznym. Najistotniejszych, bo najbardziej brzemiennych w skutki. Jest to zarazem najdziwniejsza debata z uwagi na uczestników sporu. Z jednej strony – rząd, z drugiej – nie opozycja, jak nakazywałaby logika demokracji, lecz Leszek Balcerowicz. Co prawda, niegdysiejszy dwukrotny wicepremier i minister finansów, niegdysiejszy lider nieistniejącej już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Gorsi obywatele Rzeczypospolitej

Tym razem nie chodzi o funkcjonariuszy PRL-owskiej władzy, ani tym bardziej funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL. Co do tego, że są oni gorszymi obywatelami III RP, a tym bardziej IV, nikt łącznie z apolitycznym podobno Trybunałem Konstytucyjnym nie ma wątpliwości. No, może poza niewartą uwagi garstką „obrońców ubeków”, do której kiedyś zostałem zaliczony przez prawicowych publicystów. Są gorszymi obywatelami, choćby nie wiadomo co robili w III RP i jakie zasługi dla niej mieli. Obserwując prawicowych polityków i wierne im media, dochodzę nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Z czym do wyborów?

Sytuacja jest dziwna. Rządzi niby PO, PSL ją wspiera, ale i powstrzymuje, nie pozwalając np. tknąć KRUS, a bez reformy tego stanowego archaizmu nie może być mowy o reformie systemu emerytalnego. Nie jest też dla nikogo nowością, że PSL ma nie tylko wszechstronność koalicyjną, ale gotowe jest w każdych warunkach ją zrealizować, zawierając koalicję z każdym, kto mu to zaoferuje, a jeśli złożyłoby się tak, że miałoby dwóch koalicjantów do wyboru, wybierze tego, kto da mu więcej. To „więcej” oczywiście nie w sensie programowym, ale w sensie jak najbardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.