Tag "Jerzy Domański"
Katastrofa bez konsekwencji
Solidarni w żałobie. Tak napisaliśmy pięć lat temu na okładce naszego tygodnika. Zaledwie kilka godzin po katastrofie pod Smoleńskiem. Uważaliśmy, że w tym strasznym momencie najbardziej potrzebna jest ludziom solidarność. Że może ona być, choć na jakiś czas, mocniejszym spoiwem. Że bezsens tylu śmierci może dać choć tyle, że jako Polacy będziemy wobec siebie bardziej otwarci. Niestety, tego klimatu starczyło tylko na kilka pierwszych dni. A potem było już tylko gorzej. I gorzej. Pięciu
Przejechali Amerykanie przez Polskę
To nie było budujące widowisko. Prężący muskuły Amerykanie przejechali przez Polskę po ćwiczeniach w Estonii. Jechali nie pierwszy raz, ale po raz pierwszy w tak medialnie wyreżyserowany sposób. Mnóstwo kamer i relacje na gorąco miały napędzić tłumy. I zainteresowanie oczywiście było. Ale głównie wśród dzieciarni i tych, którzy tak kochają wojsko, że śpią z plecakiem pod głową. Organizując ten spektakl, władze państwowe chciały nam coś pokazać. Ale co? Siłę tkwiącą w amerykańskich opancerzonych wozach bojowych? Solidarność USA z Polską w obliczu zwiększającej się histerii
Pożegnanie Kresowiaka
Odszedł płk Jan Niewiński, ps. „Sokół”. Ostatni dowódca samoobrony polskiej ludności na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej. Na cmentarz w podwarszawskich Pyrach odprowadziliśmy w ostatnią drogę człowieka wielkiego formatu. Komendanta placówki AK i Polskiej Samoobrony Kresowej w Rybczy na Wołyniu, oficera Wojska Polskiego, wieloletniego przewodniczącego Kresowego Ruchu Patriotycznego. Do ostatnich dni życia walczącego o upamiętnienie tych, których pomordowano na Kresach. Niestety, nie doczekał pomnika Ofiar Ludobójstwa ani cmentarzy godnych pamięci ofiar. Bo prawa
Musimy częściej ze sobą współdziałać, niż walczyć
Potrzebujemy głosu Polski lokalnej, o której na co dzień mało kto pamięta Adam Jarubas– kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego w wyborach prezydenckich, marszałek województwa świętokrzyskiego Jakie wydarzenie szczególnie poruszyło pana w trakcie kampanii prezydenckiej? – Z pewnością inauguracja w Nowym Korczynie. Zaprosiłem na nią przyjaciół, znajomych, ludzi, z którymi się wychowałem, i tych, którzy chcieli się ze mną spotkać. Była piękna pogoda, słońce… Na korczyński rynek przyszło ponad 2 tys. osób. Czułem wsparcie z ich strony.
TVP – skalp czy skarb
Z telewizją publiczną wszyscy mamy kłopot. Z wyjątkiem tych, którzy ją rozwalili. Czyli polityków wszystkich opcji rządzących Polską po 1989 r. Wśród łupów zdobytych przez polityków media publiczne są z pewnością na pierwszym miejscu. A skalp mediów publicznych, czyli TVP, Polskiego Radia i PAP, powiewa nad siedzibami aktualnie rządzących partii. Są oczywiście różnice między tym, jak to robiono za czasów SLD, a później PiS, czy teraz PO i PSL. Najbrutalniej z tymi mediami postąpiło PiS. Tuż po objęciu władzy w gangsterski sposób zmieniło
Wielki Ed
Gdyby zebrać nawet kilka wyjątkowo barwnych życiorysów, i tak by nie starczyło na ten jeden. Życie Edwarda Brzostowskiego wymyka się bowiem zwykłym opisom. I gdyby nie obawa, że widzowie mogą nie wierzyć, ile można zrobić w ciągu 80 lat, byłby to gotowy scenariusz serialu telewizyjnego. Największe dzieło Brzostowskiego to IGLOOPOL. W latach 70. dostał zadanie uratowania chłodni zatrudniającej 220 osób i tak później się rozpędził, że w ostatnim roku PRL spółka akcyjna IGLOOPOL z siedzibą w Dębicy zatrudniała 120 tys. pracowników
Historia pogoni fałszerzy
Niby wiele je dzieli, ale jest coś, co PO i PiS mają wspólne. To polityka historyczna. Piszą ją obie partie z taką bezczelnością wobec faktów, jakby planowały rządzić w Polsce jeszcze dziesiątki lat i miały czas na zbudowanie nowych mitów. Polaków, czyli adresatów tej wielkiej operacji fałszowania historii, politycy prawicowi traktują jak niedorozwinięte dzieci, którym można wmówić wszystko. Bo jedni są za głupi, by odróżniać propagandę od faktów, a większość i tak można zastraszyć zarzutami, że skoro nie popiera nowej wersji historii, to służy
Kuglarski wolny rynek
W tej coraz bardziej popapranej wersji kapitalizmu, jaka przetacza się przez świat, wisi nad nami monstrum zwane wolnym rynkiem. Słowa o tym, jak cudownie jest, że o wszystkim decyduje właśnie wolny rynek, są nam wtłaczane do głów od rana do nocy. Skutecznie. Ale gdy człowiek otworzy oczy i trochę się rozejrzy, zobaczy, jak bardzo bałamutne są te słowa. Bo czy można nazywać wolnym rynkiem takie relacje, jakie są dziś na świecie między ludźmi? I między instytucjami? Toż to nie wolny rynek, ale zwykła hucpa.
Rozmowy zamiast armat
Najpierw głosili, że rozmowy z Putinem w sprawie Ukrainy są bez sensu. Że zamiast rozmawiać, trzeba Ukraińcom wysyłać broń. Dużo nowoczesnej broni. Bo im więcej, tym koszty wojny dla Rosji większe. Tak jakby wojna nie dławiła ukraińskiej gospodarki i nie groziła bankructwem państwa. Wojenny scenariusz miałby szansę realizacji, gdyby wydarzenia zależały od tej części polskich polityków i mediów, która najlepiej się czuła, wizytując Majdan i obiecując gruszki na wierzbie. Na szczęście siła tych turystów wojennych sprowadza się do mało mądrych,
Zgrana twarz rządu Kopacz
W czasach gdy minister pisze kuriozalną, za to swoją wersję historii, a politycy, tak żarliwie wspierający na Majdanie część Ukraińców, nie przekazują im później na przeżycie złamanego grosza ze swoich apanaży, Platforma Obywatelska przeprowadza zadziwiającą operację. I to od razu na kluczowej postaci tej partii, czyli Ewie Kopacz. Od paru dni, już oficjalnie, twarzą jej rządu jest Michał Kamiński. Człowiek, który dla swoich licznych politycznych mentorów robił nawet więcej, niż mogli się spodziewać. Zwykle nie byli oni na tyle grymaśni,







