Tag "Jordania"
Cypr nie chce być trampoliną do wojny
Atak drona podważył wizerunek wyspy jako bezpiecznej przystani
7 marca kilkadziesiąt osób zebrało się przed ogrodzeniem brytyjskiej bazy Akrotiri na południu Cypru. Protest odbył się kilka dni po incydencie z 2 marca, gdy irański dron – prawdopodobnie typu Shahed – uderzył w pas startowy bazy RAF. Protestujący wzywali do zamknięcia baz wojskowych i skandowali hasła przeciwko wciąganiu wyspy w konflikty na Bliskim Wschodzie. Podobna manifestacja rozpoczęła się tego samego dnia o godz. 15.30 pod budynkiem głównej siedziby związku zawodowego pracowników sektora publicznego w Nikozji i zakończyła się półtorej godziny później przed Pałacem Prezydenckim. Według organizatorów wzięło w niej udział ok. 500 osób.
Dla części Cypryjczyków obecność brytyjskich instalacji wojskowych, które od dekad funkcjonują na wyspie, staje się powodem do niepokoju. „Narracja, że sojusz z Brytyjczykami zapewnia naszym ludziom ochronę, jest podobna do sposobu, w jaki zorganizowana przestępczość sprzedaje ochronę przed zagrożeniami, które sama stwarza”, napisali w oświadczeniu organizatorzy protestu. „Nie pozwolimy, by Cypr był wykorzystywany jako baza wypadowa do wojny”. „Brytyjczycy, nie możecie się ukryć, popieracie ludobójstwo”, skandował tłum, a ludzie wyrażali obawy, że instalacje wojskowe zamieniły wyspę w „trampolinę do wojny”. Demonstranci argumentowali, że obecność brytyjskiego wojska, a także doniesienia o przyznaniu Stanom Zjednoczonym przez rząd premiera Keira Starmera dostępu do baz w celu prowadzenia operacji przeciwko Iranowi, sprawiły, że Republika Cypru może się stać celem ataków odwetowych.
Dron nad Akrotiri
Dyskusja o przyszłości brytyjskich baz nasiliła się po incydencie z irańskim dronem. Był to pierwszy atak na bazę od 1986 r. Władze zarządziły ewakuację pobliskiej wioski Akrotiri, a na wyspę skierowano dodatkowe europejskie i brytyjskie siły morskie oraz powietrzne. Dla wielu cypryjskich aktywistów i części lokalnych mediów wydarzenie to nie było zaskoczeniem. Od lat ostrzegano, że brytyjskie bazy mogą ściągnąć na wyspę zagrożenie w przypadku eskalacji konfliktów na Bliskim Wschodzie.
Przypominano również ostrzeżenie nieżyjącego już przywódcy Hezbollahu Hassana Nasrallaha, który mówił, że jeśli Cypr udostępni Izraelowi infrastrukturę do operacji przeciwko Iranowi, może się stać celem ataku. Incydent wywołał napięcia dyplomatyczne. Cypryjski wysoki komisarz w Wielkiej Brytanii Kyriakos Kouros stwierdził, że Nikozja była „rozczarowana”, iż Londyn nie ostrzegł mieszkańców wyspy przed zagrożeniem.
Po ataku drona pojawiły się pytania o przyszłość brytyjskiej obecności wojskowej. Minister spraw zagranicznych Cypru Constantinos Kombos przyznał, że temat wymaga debaty. „W tej chwili na wyspie znajdują się brytyjskie bazy. Są pytania. Są problemy. Są obawy”,
Żółwiki i obietnice
Na Bliskim Wschodzie Joe Biden wraca do strategii wytyczonej przez Donalda Trumpa Jeśli świat miałby zapamiętać coś z wizyty Joego Bidena na Bliskim Wschodzie, z pewnością będzie to żółwik przybity przez amerykańskiego przywódcę z saudyjskim księciem koronnym Muhammadem ibn Salmanem. Temu właśnie wydarzeniu media poświęciły najwięcej uwagi, podkreślając kontrowersyjność tego gestu i to, co symbolizował. W końcu relacje między liderami obu państw były napięte przynajmniej od czasu ostatniej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, podczas
Współczesne niewolnictwo
System kafali pozbawia migrantów pracujących na Półwyspie Arabskim wszelkich praw Kiedy w październiku ub.r. pojawiły się doniesienia sugerujące, że Saudowie zdecydują się na zniesienie systemu kafali, organizacje praw człowieka podchodziły do tych informacji z ostrożnością. Arabia Saudyjska nie byłaby pierwszym krajem regionu, który zapowiedział daleko idące zmiany w systemie wpływającym na życie milionów migrantów, a później nie wywiązał się z obietnic. Poprzednio zrobiły tak Bahrajn i Katar, nazywając częściowe reformy abolicją. Gdy zatem w marcu tego roku
Węzeł izraelsko-palestyński
Po co Bibiemu Zachodni Brzeg i co na to Abbas Kiedy w styczniu Donald Trump z doradcą do spraw Bliskiego Wschodu Jaredem Kushnerem ogłaszali polityczną część swojej „umowy stulecia”, niewielu łudziło się, że przyniesie to rzeczywisty i trwały pokój między Izraelem a Palestyńczykami. Projekt już w czerwcu zeszłego roku został odrzucony przez stronę palestyńską, jeszcze zanim Kushner zdążył przylecieć do Bahrajnu, by przedstawić propozycje Białego Domu, i zanim główni zainteresowani mieli okazję zobaczyć, co jest na stole. Doradca prezydenta, a prywatnie
Państwo na kroplówce
Ekonomia Jordanii bazuje na wsparciu zagranicznym. Jak bardzo jest niestabilna, przekonali się mieszkańcy tego kraju po największych protestach od lat Korespondencja z Ammanu Chociaż Al-Iskan ma najlepsze czasy za sobą, a po ogrodach zwieszających się lata temu z balkonów nie został ślad, ten 90-metrowy betonowy budynek nadal potrafi zachwycić architekturą. Również wewnątrz pierwszy drapacz chmur w Ammanie, powstały w 1982 r., choć w połowie opuszczony, stara się zachować pozory normalności. Tylne wejście ma nawet specjalnego






