Tag "Krzysztof Daukszewicz"

Powrót na stronę główną
Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

21.10 Gram w filharmonii w Szczecinie o 20 i przyszedł komplet, w wieczór wyborczy, to dla niektórych tak, jakby oglądać przez kilka miesięcy „Taniec z gwiazdami” i zrezygnować z finałowego odcinka, ale żeby zrekompensować przynajmniej po części brak studia wyborczego, postanowiłem zrobić widowni niespodziankę i otworzyłem własne prywatne, umówiłem się z moją fanką, że co 15 minut będzie mi przysyłała SMS-y, jakie są aktualne wyniki. Zacząłem koncert, o 20.30 sprawdzam na wyciszonym telefonie coś przyszło, jest, wciskam klawisz i czytam CISZA WYBORCZA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

17.10 Wysłuchałem dzisiaj rozmowy czy nawet wywiadu z panią Nelly Rokitą i jeżeli ona w taki sam sposób nadaje w domu, to rozumiem pana Jana Marię, że został filozofem. 18.10 Dzisiaj wyjeżdżam do Myśliborza na już 29. spotkania młodych autorów i kompozytorów. Moje miasto opuszczam z przyjemnością, ponieważ ostatnie dni tutaj wywołują u mnie tylko odruch wymiotny. Te wzajemne napady na siebie, te debaty na granicy groteski są nie do strawienia, dodatkowo wplątał się w to wszystko mój partner z klubu wędkarskiego, pan minister profesor

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

7.10 Wracam ze Szwecji do Polski. Tam na drogach cisza i spokój, tu na siódemce nieprawdopodobny tłok, mimo że to sobota. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że u nas każdy Polak, który zarabia tysiąc złotych miesięcznie, kupuje sobie auto za 250, tankuje do pełna i jedzie we wszystkie możliwe strony, siejąc strach i spustoszenie na drogach. Takim piratom na drogach Anglii nasi mówią fuck you. 10.10 Oglądałem dzisiaj, przez przypadek zresztą, o 19.30 „Wiadomości” TVP 1 i dziennikarz tej stacji mówił coś tam,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

1.10 Pierwszy dzień mistrzostw Europy w spinningu w Vastervik w Szwecji. Biorę w nich udział. Pierwszy dzień, który mamy udany, złowiliśmy cztery szczupaki. Mogą robić wynik. Mistrzowie Łotwy i Francji nie złapali ani jednej sztuki. Generalnie bryndza. Wieczorem na małym radyjku słuchamy przez radio, bo tu dochodzi Program I, debaty i wspólnie mamy taki wniosek końcowy, że gdyby jej nie było, to też by się nic nie stało. Premier Kaczyński straszył ciągle koalicją PO z LiD, zapominając, jak sam nas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

24.09 Szok. U przyjaciół w Słowenii, do których dotarłem po dwutygodniowym pobycie w Chorwacji, zobaczyłem na ekranie komputera ikonę. Postać z dużą ilością włosów. Kto to? – zapytałem gospodarzy. Rokita – usłyszałem. A skąd on wziął włosy? To Nelly, jego mądra żona. A on gdzie? Udaje, że się wycofał. No i wtedy zrozumiałem, że Rokita naprawdę realizuje stare, dobre polskie powiedzenie: „Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. 25.09 OBWE pojedzie na wybory do Szwajcarii. Do nas nie, bo my jesteśmy krajem demokratycznym.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

21.09 Nie mam ja farta w tym roku. Wymyśliłem razem z przyjaciółmi, że przedłużymy sobie wakacje, licząc na to, że w Chorwacji pogoda musi być i że mimo wszystko w kraju nie za wiele się wydarzy. Więc leżeliśmy do wczoraj pod palmami, jedząc oliwki i kalmary z grilla, popijając to wszystko dobrym białym winem, tłumacząc sobie, że wybory, jak to wybory, nic specjalnie nie zmienią, bo jak ktoś mądrze powiedział czy napisał, wybory nowe, ale wybór ten sam. Potem zaczęły dochodzić do nas wieści, że Radek Sikorski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

3.09 Dzisiaj, według polityków jednej i tej samej opcji, czyli PiS, czyli jak wyczytałem w internecie, Przemocy i Seksu, prezydent Czech Vaclav Havel napadł jednoosobowo na Polskę, mówiąc podczas promocji swojej najnowszej książki, która miała miejsce w Krakowie, że w Polsce są potrzebne wolne wybory i międzynarodowi obserwatorzy, którzy by się im przyglądali. My Havlu (odmieniamy tak jak Ziobru) mówimy stanowcze NIE!!! 4.09 Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość na swojej monumentalnej konferencji prasowej zarzuciło Platformie nieustająca agresję. Piszę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

27.08 Według relacji ze zlotu PiS, jesteśmy już krajem mlekiem i miodem płynącym, w którym jeszcze nigdy nie było tak, jak jest, i jedyny mankament obecnej rzeczywistości to zbyt słabe prawo i zbyt wyrozumiała sprawiedliwość oraz minister Kaczmarek, którego układ wepchnął do układu. A my, wychodząc z domu, na wszelki wypadek sprawdzajmy, kto za nami idzie lub jedzie, jak długo i czy nie wystaje mu podsłuch z kieszeni, bo wygląda na to, że obecnie żyjemy w takich czasach, że nawet sami wobec siebie jesteśmy wrogami.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

19.08 Dzisiaj o godzinie czternastej czasu warszawskiego miało w stolicy zagrzmieć i błysnąć, bo konferencję prasową zwołał pan minister Kaczmarek. A jakie suporty przed nim występowały, jacy harcownicy – i Andrzej Lepper bez tytułu, i Wojciech Olejniczak wicemarszałek, i Aleksander Kwaśniewski prezydent… ale najważniejsza ta czternasta… Patrzę nerwowo na zegarek, a tu dopiero dwunasta, muszę jechać do miasta, ale nie jadę, bo przecież zaraz jak huknie, to z IV Rzeczypospolitej zostaną tylko kurz i kapcie… Godzina 13. Zaczynam sprzątać, a to oznacza, że już siadają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

13.08 Przepraszam, że tym razem mój pamiętnik będzie prowadzony dość chaotycznie, ale inaczej nie da się opisać ostatnich dni, tym bardziej że nie ja jestem sprawcą tego całego chaosu. Przed kilkoma tygodniami koledzy Moniki Olejnik śmiali się z niej, że nigdy jeszcze w swojej karierze tak źle nie trafiła ze swoim urlopem. Myślę, że pocieszeniem dla mojej zacnej i wybitnej koleżanki będzie to, że ja trafiłem jeszcze gorzej. Nie dlatego, że pojechałem do Finlandii, która okazała się, 500 km na północ od Helsinek, pięknym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.