Tag "Krzysztof Szczerski"

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Poszukiwanie Szczerskiego

Jak żyć bez wiceprezydenta Szczerskiego? Szefa gabinetu prezydenta Dudy jakoś nie widać. Desperacko walczący o utrzymanie posady Duda nie ma wsparcia druha z Krakowa. I to od dawna. W pałacu nawet sprzątaczki wiedzą, że Krzysztof Szczerski próbuje sobie załatwić dobrą posadę za euro. Dolary też by wziął. Ale Amerykanie go pogonili. A w Brukseli na speca od dudaizmu popytu nie ma. Przyjdzie Szczerskiemu wrócić do Krakowa. Przygotuje grunt pod powrót Dudy. Mogą być atrakcją dla turystów. Jako duet śpiewający na Plantach ballady. Na przykład

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kulą w płot

Nie ma w Polsce śmieszniejszego dworu od tego, który się kręci przy prezydencie Dudzie. A kto tym ludziom przyklaskuje, sam się ośmiesza. Jak Kamila Baranowska z ostro prorządowego „Do Rzeczy”. Miesiąc temu w tekście „Komisarz z Krakowa” tak posłodziła Krzysztofowi Szczerskiemu: „Dobrze wykorzystane pięć lat w Komisji Europejskiej może mu bardzo pomóc w dalszej karierze. A to polityk, który mierzy wysoko”. A my już wtedy pisaliśmy, że „komisarz z Krakowa” na tę tekę ma szanse jeszcze mniejsze niż Szydło na komisję.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Wieczny kandydat Szczerski

Skromnie. Skromniutko. Wiceprezydent Szczerski zesłany na komisarza do Brukseli? Nie po to pięć lat męczył się przy szefie niewysokiej lotności, żeby mieć tytuł jak bolszewik. Kolega Dudy z Krakowa to przecież weteran walk. Ciężkich bojów o dobrą posadę. Dla siebie. Bo kawaler ci on. Gdzież ten Szczerski już nie wojował? Chciał być szefem MSZ. Dygnitarzem w ONZ. Zastępcą szefa NATO. Ale nie chcieli gościa, który chce wprowadzić „katolickie paszporty”. Nie dojrzeli też do „reewangelizacji Europy”, ulubionej idei Szczerskiego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szczerski – śmiech przez łzy

Granice śmieszności są najwyraźniej po to, aby je przekraczać. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Polska zdecydowała, że jej komisarzem w Unii ma być Krzysztof Szczerski. Tak, ten sam, który dwa tygodnie temu miał być wiceszefem NATO, ale go nie chcieli i wybrali Rumuna. A jeszcze wcześniej był dyżurnym kandydatem na różne inne stanowiska, m.in. w ONZ. Oto więc Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, prezentuje się nam jako typowy człowiek PiS – na każde stanowisko się nadaje, byle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szczerski w NATO. A Duda?

Jak się na nich patrzy, to człowiek się dziwi, że potrafią sobie buty zawiązać. Pozory jednak mylą. W realu to nie są gapy. Dudzie i Szczerskiemu kończy się bajkowe nieróbstwo. Szukają więc sobie złotych spadochronów. Szczerski już znalazł. Duda wyprosił mu u Trumpa nową, dobrze płatną posadę. Ma być jednym z zastępców szefa NATO. Wątpimy, by z tego powodu ktoś się poczuł bezpieczniej. A co z Dudą? Gdzie wyląduje za rok? Tam, gdzie duża kasa. A w robocie nie przeszkadzają dwie lewe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nie ma lepszego nad Szczerskiego

Krzysztof Maria Szczerski przedłuża nam życie. Nie wierzycie? A szkoda. Bo szczery, serdeczny śmiech to zdrowie. A z wiceprezydenta Szczerskiego śmiejemy się prawie tak często, jak z jego szefa. Obydwaj uważają się za mężów stanu. I tak są napompowani tą wiarą, że tylko Trump im dorównuje. W trójkę mogliby polecieć balonem na Księżyc. Na amerykańskim gazie łupkowym. Na drogę proponujemy książkę Szczerskiego, którą wydawnictwo Biały Kruk tak reklamuje: „Wybitny mąż stanu, jeden z najciekawszych polityków w Europie, bardzo popularny i lubiany w Polsce”. Widać, że w Krakowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Katolickie odciski palców

Tak to się kończy, kiedy przez kilka lat nikt uważnie nie przeczyta grubej książki polityka uchodzącego za ważnego, na dodatek mającego tytuły naukowe, i to – jak częste ostatnio – Uniwersytetu Jagiellońskiego. Chodzi o Krzysztofa Szczerskiego, profesora nauk społecznych (z nadania prezydenta Andrzeja Dudy, którego to prezydenta jest szefem gabinetu, przymierzany zaś był kilkakrotnie do stanowiska ministra spraw zagranicznych), a właściwie o jego opus magnum, czyli dzieło o skromnie zarysowanej roli Polski w Europie i świecie: „Utopia europejska.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Nie do wygaszenia

Wielka niesprawiedliwość spotkała Krzysztofa Szczerskiego, który w Kancelarii Prezydenta RP zajmuje się sprawami reszty świata. Otóż pewnego dnia ów minister, przyzwyczajony do bezustannego wpływania na obrót spraw międzynarodowych i lekko znudzony tym zajęciem, bo tak gładko wszystko idzie, postanowił dla odmiany zrobić coś dobrego na miejscu. I publicznie zwolnił naszych nauczycieli z celibatu. Szczerski ozdabia swój wysoki urząd tytułem profesorskim, monarszą godnością, krokiem uczonego i twarzą filozofa, dopóki milczy. Taki człowiek musi się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Murzyńskość

Murzyńskość to termin wprowadzony do publicznego obiegu przez Radosława Sikorskiego w czasie jednej ze słynnych debat u Sowy i Przyjaciół. Ostatnio ten termin wypełnił się nową treścią. Stało się to w czasie pielgrzymki prezydenta Dudy do Waszyngtonu. Łaszący się bezskutecznie do Trumpa polski prezydent został upokorzony przy podpisywaniu porozumienia, gdy dopuszczono go do skrawka biurka amerykańskiego prezydenta i pozwolono podpisywać na stojąco, podczas gdy Donald Trump siedział przy biurku rozparty w swoim fotelu. Nie było to jakieś niedopatrzenie czy wynik nieporozumienia.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kasa, Duda, kasa

Wygwizdany na Uniwersytecie Warszawskim prezydent Duda jest ogromnie, ale to ogromnie zadowolony ze swojej pracy. Tak zadowolony, że tym szczęściem podzielił się z pracownikami swojej kancelarii – na nagrody dla nich wydał 3 mln zł. Milion więcej niż rok temu. A 3 mln zł to 6 tys. wypłat 500+. Kto dostał tę kasę? Szczerski (41 tys. zł). Jak patrzymy na niego, to widzimy faceta, którego Amerykanie uważają za oszusta. Kolejny nagrodzony – Mucha (38 tys.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.