Tag "Nowa Lewica"
Wiosna – partia, której nie ma
Tak zwane zjednoczenie lewicy to humbug stulecia Włodzimierz Czarzasty już ogłosił, że nie będzie respektował żadnych postulatów płynących z Nowej Lewicy. Że nie zwoła rady krajowej ani konwencji, mimo że jest do tego zobowiązany. Za to zdecydowany jest przeprowadzić kongres zjednoczeniowy z Wiosną. Skąd ta desperacja? Odpowiedź jest prosta, mówi o tym m.in. Andrzej Rozenek: – Czarzasty panicznie boi się, a ma ku temu powody, że zostanie odwołany ze stanowiska przewodniczącego Nowej Lewicy. Czarzasty wie, że większość partii jest przeciw
Nie nowa i nie lewica
Najpierw były worki obietnic, deklaracji i pięknych słów polityków na zachętę dla wyborców o lewicowych poglądach. Demokracja i partnerstwo. Uczciwość i przyzwoitość miały być znakiem firmowym Nowej Lewicy. A co dostali wyborcy, którzy na nią głosowali? Też worki. Wstydu i kompromitacji. Pod tym kotłem gotowało się od dawna. Ale długo przeważała partyjna lojalność. Nie wyciągano kłopotów na widok publiczny, licząc, że adresaci krytyki zmienią postępowanie. Taka metoda ma czasem sens. Jest szansą na rozwiązania koncyliacyjne. Na kompromisy, które w polityce
Czarzasty tłumi bunt czy dolewa benzyny do ognia?
W sobotę 17 lipca szef Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zawiesił członkostwo sześciorga posłów Lewicy: Tomasza Treli, Karoliny Pawliczak, Wiesława Szczepiańskiego, Wiesława Buża, Jacka Czerniaka i Bogusława Wontora. Ten ostatni po decyzji Czarzastego opublikował
Młodzi w kontrze
Nie kupili kłamstw o PRL Czy to się komuś podoba, czy nie, w Polsce – szczególnie po opozycyjnej stronie – mamy wojnę pokoleń. Generacja „rodziców transformacji”, ludzi, którzy weszli w dorosłość na przełomie lat 80. i 90., ściera się z pokoleniem „dzieci transformacji”, dzisiejszych 20-, 30-latków. Wśród tych pierwszych częstsze są bezkrytyczny stosunek do III RP i jej filarów – terapii szokowej, kultu papieża Polaka, prywatyzacji – oraz awersja wobec wszystkiego, co państwowe i społeczne. Ich dzieci zaś coraz
Koniec partii wodza
Negocjacje z Morawieckim Czarzasty prowadził w tajemnicy przed zarządem partii. Pytaliśmy go, dlaczego. Odpowiedział, że nam nie ufał Eksperyment pod nazwą autorska partia Włodzimierza Czarzastego kończy się na naszych oczach. Niezależnie od tego, czy pokona on buntowników w partii, czy zostanie pokonany. Jego dorobek jako lidera nie pozostawia większych wątpliwości – 6-8% poparcia i partia w stanie wojny domowej, z gwiazdami typu Anna Maria Żukowska i Marcin Kulasek. Czy ktoś wierzy, że to jest zaczyn prawdziwej nowej lewicy? Że to ma jakąś
Kulawe kaczki Lewicy
Gigantycznie nagłaśniany powrót do polskiej polityki człowieka, który nawet na chwilę tej polityki nie opuścił, jest nowocześnie opakowaną bajką, którą jeden z obozów politycznych chce zaczarować rzeczywistość, by wrócić do władzy. Bo niby Polska potrzebuje prawdziwego przywództwa. Zastępczego ojca, a może nawet tatuśka. Taka teza tylko po części jest prawdziwa. Bo choć Polska nie potrzebuje przywódcy, który zagarnie całą władzę, wielu Polaków chętnie by się przytuliło do kogoś silnego i autorytarnego. I to do nich, traktowanych jak publika, adresowane są nowe pomysły
Jałowy bieg
Napięcie wewnątrz lewicowej koalicji to nie przyczyna, ale skutek problemu W klubie Lewicy doszło do przesilenia personalnego. Mnożą się listy otwarte i kontrlisty, skrywane wcześniej konflikty wylewają się do mediów, politycy sami dzwonią do dziennikarzy, by powiedzieć coś nieprzyjemnego o partyjnych kolegach i koleżankach. Kwestionowane są przywództwo Włodzimierza Czarzastego i jego styl prowadzenia partii. Krytycy zarzucają przewodniczącemu chęć sprywatyzowania partii i brak komunikacji wewnątrz Nowej Lewicy. Więcej nawet – i to zarzut najpoważniejszy – orientowanie się
Prywatna partia Czarzastego
Taka polityka, od ściany do ściany, cwaniactwa i kombinacji, to samobójstwo Posłowie Lewicy, z którymi rozmawiam, uderzają w najwyższe tony: „To jest wielki spór o to, czy partia ma mieć lidera, czy też lider ma mieć partię”. Ta fraza bywa również formułowana inaczej: „Teraz decyduje się, czy Czarzasty sprywatyzuje Lewicę. Czy weźmie ją na własność”. Oto więc, zupełnie niespodziewanie, spadła nam na głowy kolejna polityczna wojna. O to, czyja ma być i jaka ma być Lewica. – Sprawa wylała się na zewnątrz,
Czarzasty przegrywa na Lewicy
Czy w Nowej Lewicy (czyli SLD) będziemy mieli bunt? Czy Włodzimierz Czarzasty utrzyma swoją pozycję? Na razie zawzięcie o nią walczy. Sprawa stała się publiczną po tym , jak Czarzasty zawiesił Marka Balta, europosła i szefa







