Tag "poezja"

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Opowiedz, że, no cóż, że byłem

Michał Jagiełło mógł być szczęśliwy tylko jako człowiek wolny, choć narzucał sobie różne „zniewolenia” w imię spraw, które uznawał za ważne 8 lutego 2016 r. w południe niosłam przez cmentarz na Nowotarskiej urnę z prochami Michała, by złożyć ją w kaplicy. Towarzyszyło mi dwóch ratowników; TOPR swoim zaangażowaniem w pochówek Michała odwdzięczył mu się za jego oddanie Pogotowiu. Świeciło słońce, śpiewały ptaki. Potem, krótko przed pogrzebem, zerwał się wiatr i niebo zaciągnęły chmury. Jak opisać człowieka, którego znało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Suplement do kanonu

Pomysł wydawał się karkołomny, ale ekscytujący i wszyscy czuliśmy ciary na plecach: stworzyć listy 10 najważniejszych wierszy, które posłużą jako suplement do kanonu lektur! Będą pomocą edukacyjną i zagłębiem dóbr! Zebraliśmy grupę roboczą składającą się z poetów, tłumaczy, nauczycielek języka polskiego i krytyków literackich – i zaczęliśmy działać. Już na wstępie okazało się, że wybieramy także wiersze obcojęzyczne – anglosaskie, rosyjskie, hiszpańskie. Bo przecież funkcjonują w języku polskim, zostały jeszcze raz napisane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Adam i Ewa

Pierwszą poetką, którą spotkałam w życiu, była Ewa Sonnenberg. Nie mogło być mowy, żeby jakikolwiek wieczór poetycki we Wrocławiu odbył się bez niej. Kiedy przyszłam w towarzystwie dwóch kolegów pod Klub Muzyki i Literatury, na ośnieżony plac Kościuszki, wynurzyła się z jakiejś bramy jak duch. Miała na sobie fioletowe futro, mroczny makijaż i kapelusz z wielkim rondem. W ręku trzymała lufkę (sic!), z której sterczał nie do końca sfajczony kiep. A kiedy podała mi rękę w koronkowej rękawiczce, myślałam, że zemdleję z wrażenia.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Suche doki

Ni pies, ni wydra. Za stary, żeby przechodzić w restauracji przez witraż. I wątroba już nie ta, i człowiek przestaje być na bieżąco z życiem uczuciowym barmanów. Za smutny, żeby przekąpać się w Wiśle jako miejski nudysta na bani. Do tego może ma kredyt we frankach szwajcarskich, kredyt, który mu się śni zamiast scen mitycznych. I – chociaż nigdy by do tego się nie przyznał – woli wyjść rano z psem, skoro lipiec taki piękny, zamiast znów zapijać w Amatorskiej. Bunt lekko w nim osłabł, nikogo już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne

IX edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Janusza Różewicza

W ramach Różewicz Open Festival już po raz dziewiąty odbywa się Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Janusza Różewicza. Jego organizatorem jest Miejski Dom Kultury w Radomsku, a partnerem Miasto Radomsko. Konkurs, objęty patronatem PRZEGLĄDU, skierowany jest

Kultura

Jestem po prostu śpiewającym facetem

Sama muzyka nie wystarcza, żebyś przekonał ludzi do swojej twórczości Trafił pan na sam szczyt. Niedawno wyszła pańska nowa płyta, a w Warszawie na co drugim przystanku wisiał plakat z Markiem Dyjakiem. Gdyby mógł pan spojrzeć z dystansu na ostatnie lata, co było w nich szczególnego? – Od ośmiu lat zacząłem tak naprawdę pracować – ciężko i z każdym rokiem coraz więcej. Żeby zrozumieć skalę zmiany, która zaszła, trzeba pamiętać, że przez wiele lat wiodłem żywot niebieskiego ptaka. Powoli się przyzwyczajam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Przy metafizycznym zlewie

Dzień i noc w Bydgoszczy. Jak to miasto wypiękniało. Wieczór autorski w klubie… nie podaję nazwy, by mu nie zaszkodzić. Obliczono, że przyszło 140 osób. Nigdy nie zanudzam poezją, było więc wiele prozy i wspomnień. Jak to możliwe, że tomiki wierszy nie sprzedają się w księgarniach, skoro ludzie tak mocno reagują na wiersze? Tu jest jakiś błąd, ale nie wiem jaki. Mój przyjaciel wydawca też wymiguje się od druku moich wierszy. Mówię mu: „Sam sprzedam ci połowę nakładu”. On na to: „Ale co z drugą połową?”. I ja go nawet rozumiem, równie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zaryglowane wiersze

Antologia poezji japońskiej od 20 lat czeka na uwolnienie Moja miłość do Polski narodziła się za sprawą muzyki Chopina – mówi Kazuko Adachi, autorka pierwszego słownika polsko-japońskiego i japońsko-polskiego. Gdy po zakończeniu II wojny światowej sytuacja w Japonii zaczęła się stabilizować, odbywało się tam wiele koncertów. – Kiedy miałam 17 lat, do Japonii przyjechał zespół Mazowsze. Nie mogłam odmówić sobie pójścia na ich koncert, ale najbardziej ukochałam muzykę Chopina. Dlatego, kiedy w latach 60.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dżabir walczy w Polsce

Gdy w listopadzie 2009 r. na spotkaniu Koła Młodych krakowskiego oddziału Związku Literatów Polskich pojawił się Grzegorz Gniady z Oświęcimia i przeczytał kilka wierszy napisanych w czasie działalności w Klubie Literackim „Pióromani” w Brzeszczach, wszyscy od razu zauważyli, że jego twórczość bardzo różni się od tego, co piszą inni młodzi poeci. Krótkie wiersze Gniadego nie przedstawiały uroków wiosny i jesieni ani kołatania serca piszącego. Zamiast uniesień i rozmyślań nad samym sobą była w nich twarda i męska reakcja na rzeczywistość.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.