Przy metafizycznym zlewie

Przy metafizycznym zlewie

Noc w hotelu, gdzie była tylko rządowa telewizja. Zmusiłem się, by oglądać. Niesamowite, jak oni kłamią. Chyba dobrze, przynajmniej nie można mieć złudzeń. Te kłamstwa robią tym większe wrażenie, że czerwienią się na tle mediów niezależnych i naszej demokracji, która ma zadyszkę, ale jeszcze żyje. W TVP Info na pasku widniały słowa: „Wybór Tuska w interesie Niemiec”. A przecież w tym dniu wielkiego sukcesu PiS reżimowa telewizja jako pierwszą podała wiadomość, że w Niemczech ktoś kogoś zaatakował siekierą. Więc te Niemcy są jednak godne najwyższej troski. Niemiecka siekiera ważniejsza od Tuska. Dopiero na drugim miejscu wiadomość, że jest 27 do 1. Ale ta jedynka jaka piękna, swojska, nasza polska i heroiczna jak powstanie warszawskie, jak wszystkie polskie powstania i wiktoria pod Wiedniem. Byłem pewien, że wracającą z Brukseli premier Szydło wyniosą na noszach, a ona szła godnie na własnych nogach w stronę komitetu powitalnego, na czele którego prezes tonął w bukiecie kwiatów.

Czy jest taki absurd, którego nie zaakceptuje twardy elektorat PiS? Czy istnieje klęska, która nie zostanie przedstawiona jako sukces? Pani Szydło, jej prowincjonalizm w złym sensie tego słowa i zaśpiew kościelny w mowie – udręka dla ucha.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 12/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Komentarze

  1. neoarch
    neoarch 20 marca, 2017, 10:01

    Panie udręczony Jastrunie, nie musi pan udręczony słuchać i oglądać propagandy pisowskiej prawicowej. Może pan oglądać propagandę peowską prawicową. Ja pana propagandę niczym się nieróżniącą od propagandy pisowskiej czytam z frajdą, a reżimowej tvp nie oglądam i nie słucham. A ten zaśpiew leninowski w pana mowie – rozkosz dla ucha.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy