Tag "polska polityka"
Zawieszenie broni
Nie ma cudów, konflikty pozostaną No to kończy się rekonstrukcja rządu, która trwała całe lato. Piszę w trybie niedokonanym, bo gdy zamykaliśmy numer, oficjalne decyzje nie zostały jeszcze ogłoszone. Ale nieoficjalnie wszystko było jasne. Po pierwsze, Zbigniew Ziobro nie został wyrzucony z rządu, a jego Solidarna Polska z koalicji. Po drugie, Ziobro musiał się przed Kaczyńskim ukorzyć i zaakceptować jego warunki. Po trzecie, do rządu wszedł Jarosław Kaczyński. Będzie wicepremierem bez teki, nadzorującym trzy ministerstwa – obrony, spraw wewnętrznych i, co najważniejsze,
Samolocik dla Zielińskiego
Kto otwiera listę polityków PiS kochanych przez naród? Oczywiście prezes K., którego willę przed miłością ludu chroni non stop kilkunastu ludzi. Ale drugie miejsce to niespodzianka. Jarosław Zieliński. Ten od konfetti i przebierania policjantów, by wyglądali jak ochrona z dawnego BOR. Oczywiście w ciemnych okularach. Też ma chałupkę, jeśli tak można nazwać zamczysko po zbóju pilnowane przez całą dobę. Policjanci mają co robić. I nie muszą jeździć na interwencje do pijaków czy złodziei. Jarosław Z. to taki miniprezes Podlasia. Niedługo będzie
Zjednoczeni na opak
Mamy rosnący problem z pandemią. Przy ponad 1,5 tys. zarażeń w ciągu doby dzwony powinny bić na alarm. Zamiast tego władza zajmuje się sobą. I badaniem kynologicznym: czy możliwe jest, by ogon machał psem? Dzieci wiedzą, że nie, ale w Polsce jakby nie było co do tego pewności. I z powagą obserwujemy jasełka w obozie Zjednoczonej Prawicy. O tym, że to zjednoczenie było pozorne, wiedziano od początku. Teraz mamy to czarno na białym. Po tym, co o sobie powiedzieli politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski,
Dlaczego lewica jest wciąż na marginesie?
Lewica nie ma własnej narracji, a nawet gdyby ją skonstruowała, nie ma narzędzi do jej upowszechnienia Rok temu lewica z przytupem wróciła do parlamentu, a świetne wystąpienie Adriana Zandberga podczas sejmowej debaty nad exposé premiera miało zwiastować rychłą detronizację PO w roli głównej siły opozycyjnej. Dziś jednak sympatycy SLD, Wiosny i Razem z niepokojem patrzą w sondaże, w których ruch Szymona Hołowni spycha koalicję ich partii na granicę progu wyborczego. Po drodze lewicowy elektorat musiał przełknąć kilka gorzkich pigułek zaserwowanych mu przez własnych
Państwo prawa kontra państwo PiS
Są jeszcze sądy w Warszawie! Tak możemy myśleć po orzeczeniu Sądu Najwyższego w sprawie tzw. ustawy represyjnej, nazywanej też dezubekizacyjną. Bo oto Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, w składzie siedmioosobowym, orzekła, że niedopuszczalne jest automatyczne obniżenie rent i emerytur każdemu, kto choć dzień przepracował w służbach PRL. Że nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej i każdy przypadek musi być rozpatrywany oddzielnie. „Ustawa dezubekizacyjna wprowadza odpowiedzialność zbiorową, której w państwie prawa być nie może”, przypomnieli sędziowie.
Kowalskich dwóch
Jak można finezyjnie zażartować z władzy? Ogłosić, że mamy w rządzie ludzi o błyskotliwej inteligencji i budzącej zazdrość mądrości. Palmę pierwszeństwa dzierży Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych! Kowalski to wynalazek Solidarnej Polski. A to wiele wyjaśnia. Bo co się Kowalski odezwie, to przypomina się nam Zagłoba rozmawiający z Rochem Kowalskim. „– Ja jestem Kowalski, a to jest pani Kowalska, innej nie chcę. To rzekłszy, młody oficer podniósł głownię ciężkiej dragońskiej szabli. – Słusznie! – rzekł Zagłoba. –
Żona+, teściowa też
Już nie trzeba plotkować ani wymyślać, kto z kim i za ile. Za rządów dojnej zmiany mamy taką karuzelę sensacji, że trudno nadążyć. Co rusz słyszymy o ludziach królikach. Wyciąganych z kapelusza i obdarowywanych kosmicznymi zarobkami i szokującymi awansami. By trafić do tego raju, trzeba spełniać tylko jeden warunek. Lojalnie wykonywać wszystkie polecenia partii matki żywicielki, czyli PiS. A reszta? Z tym jest jak w dowcipie z „Angory”: Spotykają się dwie żony pisowskich polityków: – Co robisz? – Nic,
„Pancerny Marian” nie boi się Kaczyńskiego
Banaś prezesem NIK jest już rok. Jego nowa broń to Wydział Kontroli Doraźnych 30 sierpnia minął rok od powołania Mariana Banasia na prezesa Najwyższej Izby Kontroli. „Pancerny Marian” wybrany został głosami Prawa i Sprawiedliwości, jego wybór prawa strona nagrodziła brawami. Miesiąc później było już inaczej – stacja TVN opublikowała materiał, z którego wynikało, że Banaś jest właścicielem kamienicy w Krakowie i że mieści się w niej „hotel”, w którym wynajmowane są pokoje na godziny. Telewidzowie
Zwierzęta na ołtarzu polityki
To, jak traktujemy zwierzęta, o nich nic nie mówi, ale o człowieku mówi wszystko Powiedz mi, jak traktujesz zwierzęta, a powiem ci, kim jesteś. To swoisty test na człowieczeństwo. Do niego odwołał się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, kiedy przedstawiał projekt ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra. Mówił: „Każdy dobry człowiek powinien poprzeć tę ustawę. Ja ją popieram z całego serca”. Był to efekt wstrząsającego reportażu zamieszczonego na portalu Onet – nie pierwszego zresztą w mediach –






