Tag "Polska"
Cenckiewicz, ostatni wielbiciel Franco
Jeżeli Cenckiewiczem nie zajmie się IPN, będziemy mieli kolejny dowód na to, że propagowanie faszyzmu jest w Polsce możliwe. Musi być jednak uprawiane przez ultraprawicowego historyka, entuzjastę obecnej władzy i… członka kolegium IPN. Sławomir Cenckiewicz spełnia te warunki. Mógł więc bezkarnie napisać na Twitterze: „Generale Franco, wielka wdzięczność za zatrzymanie tych barbarzyńców! Pamięć na zawsze”. Wychwalanie jednego z najokrutniejszych tyranów XX w. to czysta aberracja. Ale prokuratura z pewnością nie zajmie się wielbicielem Franco. Ma przecież
Pięta plus dwie
Jeszcze o pośle PiS Stanisławie Pięcie. Chyba zawieszonym, a przynajmniej schowanym przed mediami. Do wszystkich jego patriotycznych zasług dla prawicy trzeba także dopisać pikietę, którą zorganizował w zeszłym roku przed siedzibą Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Piszemy o tym dopiero teraz, bo to bardzo ważne logistycznie przedsięwzięcie Pięty nie zostało wówczas należycie docenione. A nawet, niestety, nie zostało zauważone przez pisowskie media. Pewnym usprawiedliwieniem dla tych gorliwych propagatorów władzy może być skromna liczebność
Naród bez skazy
Od kilkudziesięciu lat jestem jurorem konkursu literackiego dla dzieci i młodzieży szkolnej. Byłem nim więc w czasach, gdy istniała jeszcze cenzura, a drukowane w książce nagrodzone utwory dzieci przechodziły przez jej sito. Z biegiem lat napływa coraz mniej prac, wyraźnie mniej jest poezji. Czasy są niepoetyckie. Czytając utwory w tym roku, znajduję wiersz ucznia gimnazjum, zdający się idealnym przykładem wcielania polityki historycznej PiS. Mógłby być wzorcem myślenia o historii, które obowiązuje w nowej
Gierek w Auby
Kiedy w Polsce prawicowi barbarzyńcy niszczą ślady przeszłości, francuskie miasto Auby honoruje Edwarda Gierka. Jego imieniem nazwano ulicę na ładnym osiedlu mieszkaniowym. Mistrzem ceremonii był mer Auby, Freddy Kaczmarek, a gościem honorowym eurodeputowany Unii Pracy, prof. Adam Gierek. Przypomniano pracę Edwarda Gierka w kopalni w Leforest i strajki górnicze z 1934 r., które zakończyły się jego deportacją, oraz wizytę na zaproszenie Giscarda d‘Estaing już jako głowy państwa. Niestety, mieszkańcy Sosnowca, którzy też
Trzy Polski
Każda istniała w innym układzie geopolitycznym. Wszystkie zostały stworzone przez okoliczności, na które Polacy nie mieli wielkiego wpływu Rok 2018 jest dla Polski datą symboliczną. Zbliżamy się do 100. rocznicy odzyskania niepodległości i warto wyraźnie zaakcentować, że 100 lat niepodległej Polski to trzy państwa. Trwająca prawie 21 lat II RP, następnie Polska Ludowa, która żyła 45 lat, i III RP, która liczy już prawie 29 wiosen. To różne państwa, każde istniało w innej Europie,
Wielki Morawiecki i malutkie Chiny
Znany z milionów na koncie i bojowych, choć kłamliwych występów premier Morawiecki do listy państw, do których ma jakieś anse, dopisał Chiny. A co? Jak szaleć, to po całości. Dołączył do Macierewicza, który wywrócił szanse na nasze zyski z Jedwabnego Szlaku. Wywrócił, bo podlizując się Amerykanom, zablokował rozbudowę terminalu cargo w Łodzi. Antoni blokuje i co mu zrobicie? Podobnie Morawiecki. Nie pojechał do Sofii na szczyt 16+1 (czyli państwa Europy Środkowo-Wschodniej plus Chiny). Wysłał Gowina. Mądrzejsi od Morawieckiego premierzy z Orbánem na czele pojechali. A Chiny?
Pyton zamiast piłkarzy
Skończyło się fatalnie. Ale przecież zaczęło się też marnie. Zamiast przygotowaniami do mundialu piłkarze zajmowali się gośćmi. Na Helu strojącym komiczne miny Dudą. A jak się trochę pozbierali, to na selfie do Arłamowa przyleciał Morawiecki. Szukaliśmy tych zdjęć, ale jakoś wyparowały. Mamy dla „dobrej zmiany” nowy pomysł. Duda złapie pytona nad Wisłą. A Morawiecki będzie trzymał go za pysk. Pytona znaczy się.
Ilu Polaków pożre pyton tygrysi?
Uwielbiam ten moment, kiedy w coraz gorętsze lipcowe dni (a co tam gorąco, lato jest, musi być gorąco, dobrze, że gorąco, to do Egiptu nie trzeba jechać, olinkluziw se można zrobić pod oknem i na balkonie) pojawia się ON, temat, potwór, stwór, dziwo, OBCE nad obcymi, straszne i groźne, czyhające na niewinnych Polaków, ich życie, cześć i honor, a także, co może być jednak zaskoczeniem, ciała. W tym roku jest nim pyton tygrysi, co to wyrzucon w okolicach Konstancina-Jeziorny, matecznika polskich
Latająca Jakubiak
Mało znamy ludzi tak bardzo zadowolonych z siebie jak Elżbieta Jakubiak. Kobieta uniwersalna. Żadnej pracy się nie boi. Gdziekolwiek ją partia rzuci, tam są sukcesy. I ulga, gdy odchodzi. Niestety, w prywatnych firmach układ, wiadomo jaki, nie dał jej się rozwinąć. Wróciła więc na posadę państwową. Do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Kiedyś śpiewano kuplety: śpiewa, tańczy, recytuje. A Ela to nawet lata.







