Tag "Przegląd"

Powrót na stronę główną
Kraj

Małżeńskie brudy na wokandzie

Sąd ma narzędzia, żeby sprawę rozwodową przyspieszyć. Pytanie tylko, czy chce z nich korzystać Sędzia Marcin Łochowski z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie – Rozwody z punktu widzenia prawnego to ponoć proste sprawy. A z ludzkiego? – Wielu sędziów nie lubi tych spraw. To duże obciążenie psychiczne, gdy jednego dnia trzeba uczestniczyć w sześciu-siedmiu rozprawach, na których ludzie wywlekają różne brudy. Wychodzi się bardzo zmęczonym. – Ludzie mówią o formalizmie, zwłaszcza spraw pojednawczych. – Już ich nie ma.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wariacje andersenowskie

Nasz redakcyjny kolega, Krzysztoff Skain May, jest twórcą o niezwykle szerokich zainteresowaniach, obejmujących zarówno malarstwo i grafikę, scenografie teatralne, telewizyjne i koncertowe, aranżację wnętrz, jak i muzykę. Jedną z jego fascynacji odzwierciedla wystawa „Nie daj się smutkowi (według baśni Andersena)” w Galerii Stara Prochownia. To powrót do miejsca debiutanckiej ekspozycji z 1975 r., ale temat nie jest wcale powrotem do dzieciństwa, jak mogłoby sugerować nazwisko słynnego bajkopisarza. Artysta sam zresztą przyznaje, że baśnie Andersena

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy powrót cenzury w Polsce jest możliwy?

PRO Andrzej Załucki, redaktor naczelny „Życia Warszawy” Politycy zawsze chcieli mieć jakiś wpływ na to, co piszą dziennikarze. Co więcej chcieliby wpływać na to, co będzie. Kiedyś cenzura oglądała szczotki przed drukiem gazety, teraz politycy dzwonią, sugerują, z czymś wyraźnie się nie zgadzają, robią naciski, dokonują prób wpływania itd. Czasem im się udaje. Zdarza się, że polityk dzwoni z żądaniem, by materiał został zdjęty, a w czasie kampanii wyborczej potrafili nawet zawrócić dziennikarza z drogi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy w Polsce powinno się budować prywatne więzienia?

PRO Andrzej Grzelak, wiceminister sprawiedliwości Nie ma innego wyjścia. Niemal wszyscy idą w tym kierunku, USA, Wielka Brytania, Węgry, Czechy, i ich przykłady wskazują, że jest to niezłe rozwiązanie. W zestawieniu z faktem, że w Polsce zakłady karne są przeludnione, a norma 3 m kw. na osobę jest od dawna nierespektowana, warto szukać rozwiązań. Mamy 71 tys. miejsc w zakładach, a 85 tys. skazanych. Ponad 30 tys. dawnych wyroków jeszcze nie zostało wykonanych. Gdyby wszyscy naraz stawili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Posłowie na wybiegu

Gdzie można zobaczyć posła, który zębami zdejmuje rękawiczkę, lub takiego, który na widok fotoreporterów lubieżnie rozchyla poły marynarki? Tak niebywała okazja zdarzyła się w Centrum Multimedialnym Foksal przy okazji charytatywnego pokazu mody. Na wybiegu pokazali się przedstawiciele wszystkich ugrupowań parlamentarnych. I chociaż nie powiedzieli oni ani słowa – a może właśnie dlatego – zdobyli szczery aplauz widowni. Największe brawa zebrała Katarzyna Piekarska. Wystąpiła w czarnej wieczorowej sukni, piórkowym boa i długich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy rząd powinien przepraszać za karykatury Mahometa?

PRO Tomasz Miśkiewicz, imam Białegostoku i mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP Rząd słusznie zrobił, bo w Polsce muzułmanie mieszkają już od 600 lat. Dziś społeczność wyznająca islam składa się nie tylko z polskich Tatarów, ale i przedstawicieli innych narodowości. Wyrażenie potępienia dla karykatur i przeprosiny są nie tylko dowodem szacunku do społeczności muzułmańskiej, ale i wyrazem tolerancji dla przedstawicieli innych wyznań i innych grup etnicznych, co jest też zgodne z nauczaniem papieża Jana Pawła II i całej jego spuścizny. Przeprosiny premiera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wprost kontra Przegląd

W numerze 50. (18.12.2005 r.) opublikowaliśmy oświadczenie redaktora naczelnego „Przeglądu”, będące konsekwencją wyroku Sądu Okręgowego z 12.10 2004 r. i wyroku Sądu Apelacyjnego z 25.08.2005 r. Wyroki dotyczyły sprawy, jaką wytoczyła „Przeglądowi” Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost” po publikacjach w 2003 r. Aleksandra Małachowskiego i Andrzeja Dryszla. Mimo śmierci Marszałka Małachowskiego AWR „Wprost” nie wycofała oskarżenia. Kierując się chęcią obrony dobrego imienia naszego wieloletniego Autora na prośbę wielu czytelników prezentujemy uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego. Sąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy urzędnicy powinni rozliczać nasze PIT-y?

PRO Wojciech Jasiński, poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Tak. Zważywszy na to, że wiele osób uważa wypełnianie zeznań podatkowych za nadmiernie trudne, pomysł wydaje się szansą godną zastanowienia. Sądzę, że część podatników będzie zadowolona. Budżet na tym specjalnie nie skorzysta, choć jeśli będą sprawne programy komputerowe, rozliczenie nastąpi szybciej i to przyśpieszy wpłyniecie podatków, ale również przyśpieszy zwrot nadpłaconych składek. Urzędnicy sprawdzając formularze wypełniane przez podatników też muszą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Z ukosa na Trznadla

Prof. Marian Stępień, kreśląc w sposób niezwykle szczegółowy portret polskich pisarzy postawionych w sytuacji trudnego wyboru politycznego w latach 1944-48 powojennej Polski, podważa lansowaną przez wielu młodych historyków tezę, że okres Polski Ludowej należy postrzegać w sposób jednolity; broni poglądu, że dzieje Polski do 1989 r. to czas poszarpany na różne okresy, etapy i przełomy. Ukazując, poprzez interpretację tekstów z tamtego okresu, losy m.in. Władysława Broniewskiego, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Tadeusza Borowskiego, Juliana Tuwima, Jana Lechonia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

„Codziennik” przed pamiętnikiem?

Informacja o tym, że Daniel Passent pisze codziennik i zamierza go szybko opublikować, była znana tzw. warszawce od jesieni. Jedni się zastanawiali, czy felietonista „Polityki” pozazdrościł Mieczysławowi Rakowskiemu „Dzienników”i będzie corocznie wydawał kolejny tom. Drudzy – czy odwinie się, tym, którzy mają mu za złe to, co pisał, i że nie był w opozycji, jeszcze inni wreszcie byli ciekawi, czy tego niezwykle utalentowanego autora stać będzie na całkowitą szczerość. Trzeba powiedzieć, że właściwie każda z tych grup czytelników nie może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.