Tag "Robert Walenciak"
To nie było samobójstwo
Barbara Blida zginęła w wyniku szamotaniny. To najbardziej logiczna hipoteza raportu Ryszarda Kalisza „Barbara Blida nie planowała popełnienia samobójstwa”, czytamy w raporcie. To oczywisty wniosek, jeśli prześledzi się nie tylko ostatnie minuty, lecz także ostatnie dni jej życia. Gdy 25 kwietnia, o godz. 6.00 zapukali do jej domu funkcjonariusze ABW, była spokojna, nie zdradzała zdenerwowania. Odmówiła podpisania dokumentów, które przedstawili jej funkcjonariusze, zadzwoniła do swojego adwokata. Potem poszła do sypialni, na piętro domu. Tam, w sejfie,
Jak zginęła Blida? – rozmowa z Ryszardem Kaliszem
Raport zawiera mniej więcej połowę naszej wiedzy. To, co jest ściśle tajne, dotyczy działań operacyjno-rozpoznawczych, podlega dziś ochronie wieczystej Długo to trwało, zanim powstał raport. – Prowadząc działania komisji śledczej, rozpocząłem wyjaśnienie tej sprawy od samego początku. Najpierw przesłuchaliśmy asesorów prokuratorskich, którzy prowadzili sprawę Barbary Blidy, później prokuratorów, następnie funkcjonariuszy ABW, aż doszliśmy do szefów prokuratury, ABW i państwa. Dlatego w moim procesie dochodzenia do wniosków to wszystko było naturalne. Widziałem
Ta notatka to donos – rozmowa z Gen. Markiem Dukaczewskim
Oficer kontrwywiadu miał cztery dni na ustalenie, co się zdarzyło w Nangar Khel. Zajął się plotkami Sąd wydał wyrok w sprawie żołnierzy, którzy ostrzelali afgańską wioskę Nangar Khel. Niemal w tym samym czasie minister obrony Bogdan Klich ujawnił notatkę ówczesnego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoniego Macierewicza do ówczesnego ministra obrony Aleksandra Szczygły, dotyczącą całej sprawy. To kluczowy dokument, bo wszystko wskazuje na to, że ta notatka całą sprawę rozpoczęła. Zna ją pan? –
Tajemnica notatki Macierewicza
Nangar Khel – żołnierze niewinni. Więc kto jest winien? Sąd uniewinnił żołnierzy, którzy ostrzelali afgańską wioskę Nangar Khel. Ogłaszając wyrok, sędzia płk Mirosław Jaroszewski mówił, że materiał zgromadzony przez prokuraturę nie pozwala udowodnić winy. Wiemy więc, że z rąk polskich żołnierzy zginęło sześć niewinnych osób. Kobiety i dzieci. Ale nie wiemy dlaczego. Jeśli zaś był to błąd w sztuce wojennej, nie wiemy, kto za niego był odpowiedzialny. Po wyroku polskich polityków ogarnęła szczególna radość.
Człowiek, który wygrał z IV RP – rozmowa z Janem Widackim
W Polsce prokuratorzy są nietykalni i nie odpowiadają za swoje działania. Platforma mogła to zmienić, miała niepowtarzalną okazję, ale uległa… Sąd ogłosił wyrok w pańskiej sprawie, jest pan uniewinniony. – Postępowanie przed sądem, przesłuchanie świadków potwierdziło najgorszą wersję kondycji prokuratury, więziennictwa, a także policji. Tych organów, od których oczekujemy, że stoją na straży prawa. Najpierw był artykuł Pomówił pana Sławomir R., gangster skazany prawomocnym wyrokiem sądu. – Skazany za podwójne zabójstwo i – to jest bardzo ważne
Ostatnia rozmowa
Polska mogłaby z powodzeniem starać się w USA o udostępnienie zapisu rozmowy braci Kaczyńskich, gdyby przyjęła hipotezę, że katastrofa Tu-154 była wynikiem… zamachu terrorystycznego Czy kiedykolwiek dowiemy się, dlaczego doszło do katastrofy Tu-154 w smoleńskim lesie? Od kilkunastu miesięcy dziesiątki ludzi próbują zrekonstruować każdy istotny szczegół tragicznego lotu. Rozwikłać jego kolejne tajemnice. I nie chodzi tu o hel czy inne tego typu teorie. Chodzi o odpowiedzi na najbardziej oczywiste pytania: dlaczego załoga zdecydowała się lądować w gęstej
Tajne plany Sztabu Generalnego – rozmowa z gen. dyw. Franciszkiem Puchałą
Podobnie jak inni w Układzie Warszawskim i w NATO nie planowaliśmy wojny, ale wymuszony w niej udział Służył pan w Sztabie Generalnym ponad 20 lat. Teraz napisał pan książkę* o jego sekretach. – Tu dopiero zdobywało się wiedzę i umiejętności, których nie można było zdobyć w pułku czy dywizji. Chociaż wiedza i nawyki tam nabyte były bardzo przydatne w Sztabie Generalnym. Było też odwrotnie – oficerowie po praktyce w SG WP bardzo dobrze radzili sobie „w linii”. Dlaczego? –
Felieton w genach – rozmowa z Danielem oraz Agatą Passent
Jesteście z Żoliborza. Daniel Passent: – Ja się czuję żoliborzaninem, Agatka raczej jest patriotką „kwadratu” – placu Unii Lubelskiej, Rozdroża i okolic. Agata Passent: – Poza biegunem zimna, Kabatami, wszędzie w Warszawie czuję się dobrze. Czujecie się warszawką? DP: – Chyba nie. Ja już nie bywam… AP: – Tata nie bywa, bo wszyscy bywają u niego, to jest ten wyższy poziom. Agata mnie wysłuchuje, ale nie słucha To fatalnie być córką, w której ojciec ulokował
Co ukrywa się przed Polakami – rozmowa z Stefanem Bratkowskim
To nie rząd jest do wymyślania przyszłości, tylko specjaliści. Rząd jest od rządzenia. A fachowcy muszą dyskutować, tylko ani media, ani inne środowiska nimi się nie interesują Stefan Bratkowski,dziennikarz, prawnik, historyk, w roku 1980 prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, obecnie honorowy prezes SDP Napisał pan, wraz z bratem, książkę* zupełnie inną, niż dziś się pisze. To „Gra o jutro 2”, nawiązująca tytułem do tej pierwszej, z lat 70. Czy toczy się druga gra o Polskę? – To dla mnie
Uratowali mnie Pacjenci – rozmowa z gen. prof. Janem Podgórskim
Współczuję kardiochirurgowi, dr. Garlickiemu, którego skończono. Mnie nie skończono, nie dałem się. natomiast współczuję pacjentom, moim i jego, którzy nie doczekali pomocy. Gdy oglądał pan w telewizji aresztowanie dr. G., poczuł pan mrowienie? – Nie chcę na ten temat się wypowiadać. Nic mnie z tą sprawą nie łączy. Tam wybitny kardiochirurg, tu wybitny neurochirurg. Jedna z teorii głosi, że padliście ofiarą Ziobry, który chciał się zemścić na lekarzach za śmierć ojca. – I użył całego aparatu państwa w celu zemsty? Wiecie,







