Tag "Robert Walenciak"

Powrót na stronę główną
Felietony

Pochwała ciszy

Czyżbyśmy wreszcie doczekali się politycznych wakacji? Rok temu mieliśmy jatkę w rządzącej koalicji, prawie aresztowanie wicepremiera Leppera, realne zatrzymanie ministra Kaczmarka, potem rozwiązywanie Sejmu. Dwa lata temu wymianę premierów, kiedy wyganiano Marcinkiewicza i kiedy zastępował go Jarosław Kaczyński. Trzy lata temu mieliśmy też kampanię, aferę z panią Jarucką (sąd do tej pory jej nie osądził), wybory i wojnę Kaczyńskich z Tuskiem. Teraz jest szansa na to, że te dwa-trzy tygodnie spędzimy we względnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie przeproszę Kaczyńskiego

Janusz Palikot Być może jest tak, że jak cham nie dostanie w mordę, to nigdy nie zrozumie – Panie pośle, mam z panem kłopot. Z jednej strony, Palikot to człowiek, który prowadzi ważną komisję sejmową Przyjazne Państwo, z drugiej strony – enfant terrible. Kiedy pan na poważnie, a kiedy dla jaj? – Przewrotność tej sytuacji ma na pewno coś z ducha gombrowiczowskiego, który jest mi bliski. Gombrowicz jest kimś w rodzaju mojego duchowego ojca, na nim się wykształciłem, na jego książkach. Więc przewrotność,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

PRL: był taki kraj – rozmowa z prof. Bronisławem Łagowskim

O dopuszczeniu „Solidarności” do wyborów zdecydowali generałowie, a nie „lud”. Połowa Polaków nie odczuła żadnej zmiany – Panie profesorze, porozmawiajmy o PRL. O tym państwie, ludziach… – Polska Rzeczpospolita Ludowa to była nazwa trochę za szumna, patetyczna. Przyszli przedrzeźniacze i przerobili ją na peerel. Naród w ogóle jest prześmiewczy. IV Rzeczpospolita trwała zaledwie dwa lata i wystarczyło, żeby nazwa nabrała drwiącego wydźwięku. Tuż po wojnie nowy ustrój występował pod hasłem demokracji i zaraz zaczęto kpić z demokracji: demokrata –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Oskarżony Zbigniew Z.

Łamanie prawa, naciski na prokuratorów, podsłuchy, haki Zbigniew Ziobro ma kłopoty. W Sejmie jest już wniosek prokuratury w sprawie uchylenia mu immunitetu. Prokurator stawia Ziobrze zarzut ujawnienia tajemnicy służbowej. Ta tajemnica to akta śledztwa w sprawie mafii paliwowej. Prowadził ją krakowski prokurator Wojciech Miłoszewski. Na przełomie lat 2005 i 2006, kiedy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz, Ziobro – wówczas minister sprawiedliwości – przyjął u siebie w gabinecie Miłoszewskiego. Prokurator przywiózł na spotkanie zeznania Krzysztofa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wolę budować. Po to wróciłem do polityki

Obecne prawo pozwala na fałszowanie polskiej historii Bogdan Lis (ur. w 1952 r. w Gdańsku) po wydarzeniach grudniowych 1970 r. trafił do więzienia. W latach 1975-1981 należał do PZPR. W latach 80. działał w gdańskiej „Solidarności” i brał udział w negocjacjach związku z rządem. W latach 1984-1986 dwukrotnie aresztowany, zwolniony na mocy amnestii. Brał udział w rozmowach Okrągłego Stołu, senator w kadencji 1989-1991. Od 1997 r. członek Unii Wolności, a następnie członek zarządu Partii Demokratycznej. Poseł VI kadencji, startował z pierwszego miejsca komitetu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Teczki Kaczyńskich

Dlaczego tylko teczka Jarosława Kaczyńskiego mogła być „sfałszowana”, a Lecha Kaczyńskiego pełna pomyłek? Jedyne w Polsce? Gdy Jarosław Kaczyński ujawnił zawartość swojej teczki, część dokumentów uznał za prawdziwe, a część za fałszywe. Ale nawet te „prawdziwe” źle o nim świadczą Jarosław Kaczyński ma szczęście, że jego biografią nie zajmują się „historycy” pokroju Cenckiewicza i Gontarczyka. I że nie piszą jej na postawie zapisków SB. Teczka Jarosława Kaczyńskiego, a raczej – zbiór dokumentów na jego temat – którą on sam ujawnił dwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Propagandyści w stroju historyków

Kaczyńscy i ich ludzie rozpętali debatę o książce na temat Wałęsy. To wojna o nasze dusze Czy kogokolwiek zaskoczyła debata o książce o Lechu Wałęsie? Czy kogokolwiek zaskoczyły argumenty, które padły podczas debaty? Czy wreszcie kogokolwiek zaskoczyli uczestnicy dyskusji? Ta debata przypomina szkolne przedstawienie, w którym aktorzy znani są od miesięcy, bo od miesięcy przygotowują się do swojej roli, i ich role też nie są tajemnicą. A każdy z widzów ma przed oczami program, by śledzić, czy ktoś nie odszedł od wcześniej napisanej kwestii. Ksera dobre, ksera złe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Teczki Wałęsy

Pojawiały się i znikały. Wkładano do nich materiały i wyjmowano. Były przedmiotem pożądania polityków i esbeków. I? Ta książka ma się ukazać lada dzień, a już napisano o niej dziesiątki artykułów. To książka o „teczce Wałęsy” przygotowywana przez IPN, przez dwóch sztandarowych „historyków” tego instytutu – Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza. Ma ona – jak zdążyliśmy usłyszeć – obalić mit Lecha Wałęsy, pokazać go jako agenta SB, przewartościować historię „Solidarności” i współczesnej Polski. Czy tak się stanie? Szczerze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rewanż olszewików

Dlaczego Kaczyńscy muszą zniszczyć Wałęsę Lech Wałęsa to Bolek, powtarza prezydent Lech Kaczyński. Czemu to robi? Wałęsa ma papier z Sądu Lustracyjnego, który go oczyszcza z tego typu zarzutów. Owszem, Kaczyński może myśleć, co chce, ale z uwagi na autorytet urzędu prezydenta nie może opowiadać rzeczy, które są sprzeczne z wyrokami sądowymi. Zdaje się jednak, że sądy mało Kaczyńskich obchodzą. Bo i oni, i cały obóz PiS-owski żyją od paru tygodni w jakimś podnieceniu – na dniach ukazać się ma książka dwóch

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sojusz(e) Napieralskiego

Kongres nie zakończył walki o władzę w SLD, ale ją rozpoczął FLESZ NUMER 1 Mamy kolejny sondaż. I kolejny raz podobne wyniki. Platformie spada, PiS bez zmian, SLD bez zmian. Gdzie idą więc rozczarowani wyborcy PO? Gdyby mieli poglądy prawicowe, poszliby do PiS. Ale PiS-owi poparcie nie rośnie. Może więc jest tak, że są to wyborcy o poglądach centrolewicowych, którzy chętnie oddaliby swój głos na partię lewicową? Tylko że ta lewica, która jest, absolutnie ich do niczego nie zachęca… Spójrzmy, co tam się dzieje. FLESZ NUMER 2

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.