Tag "Robert Walenciak"

Powrót na stronę główną
Wywiady

Nie będzie cicho na Rozbrat

Jesteśmy partią wielu ojców. Wielu tenorów, basów, barytonów; w tej partii zawsze chór śpiewał głośniej i donośniej niż najlepszy nawet solista Rozmowa z Krzysztofem Janikiem, ministrem administracji i spraw wewnętrznych, do soboty sekretarzem generalnym SLD – Leszek Miller mówił, że pod dachem SLD skryło się różne ptactwo i nie są to tylko orły. Dalej tak jest? – Oczywiście, że tak. SLD to masowa partia, licząca ponad 115 tys. członków. Przychodzą do niej ludzie kierujący się różnymi motywacjami.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Instytut brania pieniędzy

Dyrektorzy Instytutu Adama Mickiewicza inkasowali miesięcznie ponad 10 tys. zł plus premie Gdy Andrzej Celiński odwołał szefów Instytutu Adama Mickiewicza Damiana Kalbarczyka i Roberta Kostro, ci natychmiast urządzili konferencję prasową, na której przedstawili się jako niezależni animatorzy kultury, ofiary politycznej czystki. Ten występ śmiało może konkurować w kategorii dowcip roku. I Kostro, i Kalbarczyk trafili do Instytutu, instytucji, której budżet wynosił niemal 20 mln zł, z czysto politycznego klucza. Rządzili nią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Naprawiam gospodarkę

Wiem, co trzeba zrobić i potrafię to zrobić. Nie wiem, czy mi się uda Rozmowa z Markiem Belką, wicepremierem, ministrem finansów – Łatwiej było przejmować kierowanie polską gospodarką, Ministerstwem Finansów po Grzegorzu Kołodce czy po Jarosławie Baucu? – Pytanie jest retoryczne. Wtedy gospodarka była w znakomitym stanie. Paradoksalnie miałem wówczas trudności z realizacją budżetu na rok 1997 z powodu… doskonalej koniunktury. Gospodarka tak wspaniale szła, że banki w ogóle nie były zainteresowane kupowaniem papierów skarbowych. W związku z tym, to może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Cenię użyteczne informacje

Nie dam się wsadzić w buty poprzedników, w jakieś rewanżystowskie nastroje Rozmowa ze Zbigniewem Siemiątkowskim, sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera, p.o. szefem Urzędu Ochrony Państwa – Obiecywał pan, że do końca stycznia wpłyną do Sejmu ustawy reformujące służby specjalne. Styczeń minął, ustaw nie ma. – To kwestia technicznych opóźnień. Ustawy są już właściwie gotowe. Lada chwila zaakceptuje je rząd i znajdą się w parlamencie. – Jaki jest ich kształt? Czy coś się zmieniło z tego, co zapowiadaliście?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Trzy filary na trzy lata

Gdy Leszek Miller, prezentując plan gospodarczy rządu, ogłosił, że powiesił w swoim gabinecie hasło „Przedsiębiorczość, głupcze”, przedsiębiorcy nagrodzili go owacją Rząd przyjął program gospodarczy. Kilkaset stron maszynopisu, trzy pakiety, 78 projektów ustaw. Kilkaset przegadanych godzin. Kilka atrakcyjnie brzmiących haseł: tempo wzrostu 1-3-5% PKB, program „Absolwent”, „Przedsiębiorczość, głupcze”. Program – to już zapowiedziano – będzie wchodził do realizacji miesiącami. Każda ustawa to przecież długie godziny debat. Nie jest to więc czarodziejski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pierwsza setka

Sto dni Buzka, sto dni Pawlaka – jak im się udało dalej rządzić? Sto dni jest magiczną cezurą dla każdego rządu. Przynajmniej w III RP. Hanna Suchocka po stu dniach premierowania musiała zmagać się z „Solidarnością”, która – ustami Mariana Krzaklewskiego – groziła wielkim strajkiem. I ze swoim ministrem rolnictwa, który groził rozbiciem kruchej koalicji. Waldemar Pawlak znajdował się już w otwartym sporze z koalicjantem – on zdymisjonował SLD-owskiego ministra finansów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

100 najbardziej wpływowych Polaków

Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce? Prezydent? Premier? Jakaś szara eminencja? Może ktoś z wielkiego biznesu? A może ludzie Kościoła? W systemach demokratycznych odpowiedź na to pytanie nie jest prosta – zwykłe wyliczenie najważniejszych stanowisk niewiele tu pomoże. W państwie demokratycznym władza jest rozproszona. Owszem, część swojej władzy mają i premier, i ministrowie. Ale w podejmowaniu decyzji liczyć się muszą z dziesiątkami instytucji i ludzi. Z opozycją, z mediami, z Kościołem, z ludźmi kultury, związkami zawodowymi, ważnymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wymiana kadr w NIK – replika

Po tekście „Stu na odstrzał”, poświęconym zmianom kadrowym w Najwyższej Izbie Kontroli („Przegląd” z 19 listopada ub.r.), p. Małgorzata Pomianowska, p.o. rzecznik prasowy NIK, przysłała sprostowanie. Wydrukowaliśmy je tydzień temu. W 13 punktach NIK próbuje udowadniać, że w Izbie nic się nie dzieje. Czyni to jednak w szalenie zagmatwany sposób, nie zawsze dokładnie odnosząc się do tego, co zostało napisane w artykule. Już w pierwszym punkcie sprostowania pani Pomianowska pisze: „Nieprawdą jest, że z NIK usuwani są niewygodni dyrektorzy. Prawdą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak powstrzymać Kaczmarka

Debata nad wnioskiem o odwołanie ministra skarbu miała swoje drugie dno To wszystko rozgrywa się w tym samym czasie. Minister skarbu, Wiesław Kaczmarek, krok po kroku wymienia zarządy spółek skarbu państwa. Jednocześnie prokuratura coraz śmielej wysuwa oskarżenia wobec byłych szefów państwowych spółek. Z kolei opozycja, ta jej część, która wywodzi się z dawnej koalicji, z AWS i Unii Wolności, wysuwa wniosek o wotum nieufności wobec Kaczmarka. Związek między tymi sprawami narzuca się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ludzie chcą mieć minimalne gwarancje

Politycy nie powinni martwić się o nasze szczęście, tylko o ład społeczny Rozmowa z prof. Januszem Czapińskim – Czy zaskoczyło pana, że w grudniu tak gwałtownie poszły w dół nastroje społeczne? – Nie zaskoczyło, bo to był ciąg dalszy tego samego trendu, który zaczął się już pod koniec roku 1999, po wejściu w życie czterech dużych reform społecznych. Okres tużpowyborczy był okresem zawieszenia. Odżyły wówczas, tak jak przy okazji każdych wyborów, nowe nadzieje. Ówczesny wzrost optymizmu był jednakże wyjątkiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.