Tag "Tadeusz Różewicz"
Pożegnanie z Raskolnikowem
Najnowszy niepublikowany wiersz Tadeusza Różewicza Pożegnanie z Raskolnikowem Kelner udawał że wyciera stolik chciałem zostać Napoleonem powiedział niedbale Raskolnikow zabiłem tylko wesz postanowiłem działać z rozmachem zdecydowanie żeby utorować sobie drogę do kariery powietrze w barze mlecznym było gęste i zjełczałe na stoliku przy którym siedziałem z „byłym” studentem prawa stała szklanka mętnej herbaty na talerzyku leżała wymięta podstarzała napoleonka zielonkawy krem wyłaził z ciasta jak zaschnięta wydzielina
Rozmowa OJCA Z SYNEM o zabijaniu czasu
Niepublikowany wiersz Tadeusza Różewicza, który znajdzie się w najnowszym tomiku Wyjście Rozmowa OJCA Z SYNEM o zabijaniu czasu biedny B.B. powiedział przed śmiercią Und nach uns wird kommen nichts Nennenswerts Nie rozumiem, Tato! Ucz się Synku niemieckiego to Ci się kiedyś przyda Zeit ist Geld! Czas to pieniądz To dlaczego ludzie zabijają swój czas? Bo kiedy mają czas to się nudzą, Synku! Tato! ja też się nudzę Wszyscy się nudzimy
Klaps
Oto jeden z najnowszych wierszy Tadeusza Różewicza dla Czytelników Przeglądu Klaps w Skandynawii zdarza się często że nieletnie dziecko skarży rodziców do sądu bo dostało klapsa u nas tradycja toleruje klapsy jest to nawet przyjęte ja głosuję za klapsem jestem uczniem Wieszcza który powiedział rózeczką dziateczki Duch Boży bić radzi… nic więc dziwnego że z pewnym niepokojem przyjąłem do wiadomości powołanie obok Instytutu Pamięci Narodowej instytucji rzecznika praw dziecka chociaż są też
Regulamin piechoty
Oto jeden z najnowszych wierszy Tadeusza Różewicza dla Czytelników „Przeglądu” Regulamin piechoty znów hiobowe wieści przegrana Bumaru w walce o kontrakt na wyposażenie irackiej armii Syrenka padła ofiarą chuliganów Wykrzywili jej szablę na ogonie postawili butelkę wandale w lutym roku 2000 też wygięli szablę w „świński ogon” na szczęście wygięcie szabli nie jest tak duże jak cztery lata temu konserwator jeszcze w tym miesiącu wyprostuje oręż „Duszyczka” Tadeusza
Przecieram oczy
Tadeusz Różewicz specjalnie dla Przeglądu Publikujemy jeden z najnowszych wierszy poety Przecieram oczy budzę się rano w jakimś kryminale bez krat gdzie jestem pytam gdzie ja jestem widzę na gwoździu gazetę poznaję po języku że gazeta polska polska nasza jeszcze nie sprzedana nie w rękach Fortynbrasa norweskiego Pana przecieram oczy gdzie jestem gdzie ja jestem wszędzie widzę kraty ten świat wyszedł z normy ktoś mi szepcze że w królestwie duńskim ale
mini kosmos
Oto jeden z najnowszych wierszy Tadeusza Różewicza ofiarowany przez autora Przeglądowi: mini kosmos pani redaktorka w mini zakłada nogę na nogę (szkoda że nie na szyję) odrzuca włosy (bez łupieżu) maksi mini obciąga układa nie-zdecydowanie kolano przy kolanie stopę przy stopie jak przystoi dobrze ułożonej „feministce” i zaczyna mówić „gratuluję panom to jest super! że właśnie panowie polscy astronomowie nie tylko Engel i Boniek i Kopernik to jest bomba!
Główka pracuje (czyli zawracanie kurka z gazem)
Tadeusz Różewicz dla czytelników „Przeglądu” Wybitny poeta i laureat Busoli 2000 przesłał Czytelnikom „Przeglądu” swój nowy – jak pisze – „utworek”, wraz z życzeniami świątecznymi i noworocznymi. Salvador Dali (!) pisał przed laty „Miałem ciotkę, którą wszelkiego rodzaju skatologia napawa obrzydzeniem. Na samą myśl, że mogłaby pierdnąć w jej oczach pojawiały się łzy. Była niezmiernie dumna, że nigdy w życiu nie pierdziała”… wczoraj między apokalipsą i sielanką usłyszałem w eterze że efekt cieplarniany







