Tag "USA"
Ten człowiek nie może milczeć
90-letni Noam Chomsky jest zdeklarowanym pacyfistą, regularnie bierze udział w międzynarodowych manifestacjach pokojowych 7 grudnia z dwóch powodów jest mocno wdrukowany w świadomość Amerykanów. W 1941 r. w hawajskim Pearl Harbor Japończycy przyprawili Stany o ich największą traumę wojenną. Ten dzień położył kres przekonaniu, że – owszem – wojna trwa i amerykańscy żołnierze biorą w niej udział, ale w sumie toczy się ona gdzieś w odległych rejonach. Jednak 7 grudnia ma także pozytywne konotacje.
List i awantura
Im bardziej PiS płaszczy się przed Ameryką, tym bardziej jest lekceważone i poniżane Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Awantura, którą wywołał list Georgette Mosbacher do premiera Morawieckiego, jak na dłoni pokazała, z jednej strony, politykę USA, z drugiej – PiS i jego postrzeganie świata. I tu dopiero wieje grozą. List był obroną dziennikarzy TVN, którzy nagrali polskich neofaszystów świętujących urodziny Hitlera. Gdy stacja TVN w styczniu 2018 r. wyemitowała program, prokuratura po oporach rozpoczęła śledztwo.
150 pytań o przyszłość Ameryki
6 listopada obywatele USA głosowali m.in. w sprawie legalizacji marihuany, hodowli kur i sprzedaży napojów gazowanych Trudno znaleźć polityczny moment lepiej odzwierciedlający federalistyczną naturę ustroju Stanów Zjednoczonych niż śródkadencyjne wybory do Kongresu. Niemal zawsze pokrywają się one z głosowaniami do władz lokalnych. Amerykanie decydują wtedy o nowych władzach stanowych czy miejskich, gubernatorach bądź prokuratorach stanowych – ci ostatni w USA również pochodzą z wyborów powszechnych. Pod głosowanie, w formule bardzo przypominającej europejskie referenda,
Demokraci dwóch prędkości
Amerykańska opozycja wprowadza do Kongresu najbardziej różnorodną grupę politycznych debiutantów w historii Kiedy 6 listopada wieczorem w kolejnych okręgach wyborczych ogłaszano wyniki głosowań do Senatu i Izby Reprezentantów, u wielu działaczy Partii Demokratycznej radość ze zwycięstwa mieszała się z szokiem i niedowierzaniem. Choć przejęcie kontroli nad niższą izbą Kongresu wydawało się pewne już od kilkunastu tygodni, bardziej doświadczeni demokraci do końca nie wierzyli, że polityczni nowicjusze w szeregach partii udźwigną presję zdobycia swojego pierwszego mandatu.
Czas próby Trumpa
Po dwóch latach sprawowania urzędu prezydent USA stracił przychylność Kongresu Niebieska fala uderzyła w ubiegły wtorek w Waszyngton, choć z siłą mniejszą, niż się spodziewano. Demokraci, tradycyjnie utożsamiający się z tym kolorem, odbili wprawdzie Izbę Reprezentantów z rąk Partii Republikańskiej i odnieśli kilka spektakularnych, ważnych głównie z symbolicznego punktu widzenia zwycięstw. Mimo to ubiegłotygodniowych wyborów śródkadencyjnych nie mogą zaliczyć do w pełni udanych. Powiększenie stanu posiadania w niższej izbie Kongresu do 222 deputowanych (o 27
Sojusznik nie da nam zdechnąć
Nawet na łamach „Sieci” zdarzają się trafne oceny. I warto je puścić do anty-PiS. Józef Orzeł z zaplecza eksperckiego PiS, szef Klubu Ronina, zajął się relacjami z USA. By nic nie uronić z tej cennej opinii, przytaczamy ją dosłownie: „Musimy nauczyć się rozmawiać z Amerykanami. To nie są łatwi partnerzy. Lubią wymuszać na sojusznikach tak wiele, jak to możliwe. Oczywiście dbają przy tym, by sojusznik nie zdechł. To też coś, ale z naszej perspektywy za mało”. Żal tylko jednego. Gdy wreszcie ta realna ocena sytuacji dotarła do elit
Przyjaciele za 3,5%
Mało kto w Polsce wie, że firmy amerykańskie płacą swojemu rządowi 3,5% za pośrednictwo w załatwieniu kontrahenta. Oczywiście jeśli dojdzie do kontraktu. Przypomniał o tym dr Artur Wróblewski, amerykanista, i teraz lepiej rozumiemy, dlaczego pracownicy ambasady USA tak brutalnie ingerują w pracę polskich urzędów, wymuszając na nich decyzje korzystne dla biznesu amerykańskiego. Może ten sam mechanizm zastosuje nasza ambasada w Waszyngtonie? Ha, ha, ha.
Sinusoida polityki Trumpa wobec Chin
Zainicjowana przez Trumpa wojna handlowa tylko umocni chińską gospodarkę Gdyby przedstawić politykę Donalda Trumpa wobec Chin z ostatnich dwóch lat w postaci wykresu, miałby on kształt sinusoidy. Polityka ta była tak zmienna, jak zmienny i nieprzewidywalny jest sam prezydent. W trakcie kampanii wyborczej 2015-2016 Trump atakował Chiny i krytykował przedsiębiorstwa amerykańskie, które w poszukiwaniu taniej siły roboczej przeniosły tam swoje zakłady. Zapowiadał, że jeśli wygra wybory prezydenckie, zobowiąże firmy amerykańskie do powrotu do Stanów Zjednoczonych.
Blokada zabija Kubę
Zniesienie amerykańskiej blokady wyspy uniemożliwiają w ONZ dwa państwa: USA i Izrael 31 października w Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych odbędzie się już 27. głosowanie nad rezolucją 72/4 o „Konieczności zakończenia gospodarczej, handlowej i finansowej blokady narzuconej Kubie przez Stany Zjednoczone Ameryki”. I zapewne po raz kolejny tylko USA i Izrael będą temu przeciwne. Nigdy dotąd podobny system nie został jednostronnie narzucony drugiemu państwu i nie trwał 57 lat. Odwrót od prób normalizacji Blokada rozpoczęła się






