Tag "Żołnierze Wyklęci"

Powrót na stronę główną
Od czytelników

O „żołnierzach wyklętych” inaczej

Barbarzyńca to człowiek wierzący w barbarzyństwo. Claude Lévi-Strauss Debaty o tzw. żołnierzach wyklętych stały się w naszym kraju tematem politycznym. Jest to chore i świadczy o głębokiej schizofrenii trawiącej polskie elity: polityczne, medialne, kulturowe itd. Historia, ponad

Kraj

Milion za „Ognia”

Syn Józefa Kurasia, domagając się pieniędzy, nie mówi, że jego matka już dostała odszkodowanie. Jako pierwsi przedstawiamy dowody „Pannom wyklętym” poświęcone są piosenki na płycie wydanej przez Fundację Niepodległości, o nich znane wokalistki śpiewają na patriotycznych koncertach, przybywa poświęconych im prac naukowych i pseudonaukowych. Przy każdej okazji reklamuje się książkę Szymona Nowaka „Dziewczyny wyklęte”. Jeden z jej rozdziałów poświęcony jest Czesławie Polaczyk, żonie Józefa Kurasia „Ognia”, dowódcy oddziału na Podhalu. O tym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tupet syna „Ognia”

Zbigniew Kuraś żąda 1 mln zł zadośćuczynienia za szkody wyrządzone jemu i rodzicom. I jeszcze 50 tys. zł na pomnik ojca 30 listopada przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu rozpoczął się proces wytoczony państwu polskiemu przez Zbigniewa Kurasia, syna Józefa Kurasia „Ognia”, z żądaniem wypłaty 1 mln zł zadośćuczynienia za szkody, których on sam, jego matka i ojciec doznali ze strony aparatu represji komunistycznego państwa. Do tego jeszcze 50 tys. na płytę, pomnik itp. upamiętniające

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Fałszywa historia. Ofiary prawdziwe

Radości, z jaką prezydent Duda celebruje każdą okazję, by gloryfikować „żołnierzy wyklętych”, nic nie mąci. Nawet brutalne fakty. Odsłanianiu kolejnych tablic pamiątkowych towarzyszą peany niezłomnego prezydenta na cześć niezłomnych „wyklętych”. O niezłomności Dudy przekonali się Polacy protestujący przeciwko zamachowi na trójpodział władzy i niezależność sądownictwa. Przez kilka miesięcy wierzyli, że prezydent stanie się w końcu strażnikiem konstytucji. Nic z tego. Rację mieli ci, którzy za wcześniejsze decyzje chcą go postawić przed Trybunałem Stanu. Ale zanim do tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

W Ostrołęce czas na zmianę

Zbudził się z długiej drzemki Janusz Kotowski. Zawsze tak ma, kiedy zbliżają się wybory samorządowe. Przecież na drzwiach ma tablicę Prezydent Miasta Ostrołęki. Biedna ta Ostrołęka. Na miejscu zapyziałych drewnianych domków zbudowano w PRL nowe miasto, które ma za gospodarza fana tzw. żołnierzy wyklętych. Czyli tych, którzy chcieli zapyziałość miasta utrwalić. Kotowski sądzi, że jak zbuduje muzeum żołnierzy wyklętych, to go ostrołęczanie znowu wybiorą. Szanse ma jednak marne. Tak marne, jak mizerniutki jest jego dorobek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Współzawodnictwo w mordowaniu

Niedrukowane wspomnienia Ludwika Borowskiego, komendanta powiatowego MO z Nowego Targu, o „Ogniu” W artykułach i na filmach „żołnierze wyklęci” napadają po wojnie na posterunki MO, tu zabiją pięciu bezimiennych milicjantów, tam ośmiu. Nie ma nazwisk zabitych, miejsc pochówku, tylko liczby. Ani słowa o tym, że ci zamordowani mówili tym samym językiem, nawet podobne mieli mundury i też walczyli o Polskę, tylko trochę inną. Zabici i ranni milicjanci, najczęściej ludzie bardzo młodzi, bez doświadczenia wojskowego, których posyłano na pierwszą linię walki z przeciwnikami ówczesnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Brygada świętokrzyska. Hitlerowscy kolaboranci na sztandarach prawicy

Haniebne głosowanie w Sejmie. Posłowie uznali za chwalebne ciemne karty NSZ-ONR i Brygady Świętokrzyskiej W związku z przypadającą niedawno, 20 września, 75. rocznicą utworzenia Narodowych Sił Zbrojnych Sejm przyjął uchwałę oddającą hołd tej formacji. Nie jest to pierwsza taka uchwała. Pięć lat wcześniej, 9 listopada 2012 r., Sejm również uczcił tę organizację, podkreślając m.in., że jej historyczną zasługą było wysunięcie „postulatu powrotu Polski na ziemie zachodnie”. Z treści tamtej uchwały wynikało, że dotyczyła ona tej części

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Czarny piątunio totalnego Sejmu

W PRL bolączką mieszkańców miast bywały niedziałające kioski Ruchu. Do zastępczej rozpaczy doprowadzały spragnionych, a niedoszłych konsumentów (przecież nic nie było do kupienia, nieprawdaż?) karteczki: „Wyszłem na pocztę”, „Wyszłem do banku” (po bilon do wydawania reszty), samo „Zaraz wracam” wybrzmiewające rozszerzającą definicją „zaraz” (dzisiejsze „niezwłocznie”). W moim wspomnieniu utkwiło nieusuwalnie wytłumaczenie: „Wyszłem do kiosku, bo ten nieczynny”. Można pewnie twierdzić, że Sejm tej kadencji, jak poprzednie, miewał gorsze dni, słabsze posiedzenia, marne chwile, rozczarowujące

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Coming out Gryglasa

Musiało mu być bardzo ciężko. Przeżył już 52 lata, a ciągle był w podziemiu. Głęboko zakonspirowany patriota. A może nawet „żołnierz wyklęty”. Poseł Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej ma już na szczęście coming out za sobą. Odważnie pojawił się na mównicy sejmowej z opaską Narodowych Sił Zbrojnych. Nie poszedł, niestety, na całość i nie założył czapeczki Brygady Świętokrzyskiej. Tego oddziału, który mając na koncie wiele zbrodni, uciekł pod opiekę gestapo i Wehrmachtu do Czech. Posłankom z Nowoczesnej nie gratulujemy towarzystwa Gryglasa, bo przecież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

„Wyklęci” to nie AK

W polityce historycznej pomija się mordowanie cywilów przez podziemie i wydawane przez nie lekką ręką wyroki śmierci Prof. Julian Kwiek Czy mitologizowanie „Ognia” wzmacnia, czy osłabia politykę historyczną PiS i IPN? – To dość skomplikowane pytanie. Z racji tego, że nie za bardzo jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, na czym ma polegać polityka historyczna władz PiS i IPN, choć w ogólnym zarysie wiem, w którym kierunku ona zmierza. Co do jednego jestem przekonany. Mitologizacja podziemia antykomunistycznego jest olbrzymia, a w oficjalnej polityce historycznej w zasadzie całkowicie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.