Tag "Żołnierze Wyklęci"
Wielka kasa na fałszywy mit
Państwo skolonizowane przez PiS sypnęło kasą na wymyślony przez prawicę Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na plakaty, dodatki do rządowych gazet i ulotki wycięto tysiące drzew. Spółki rządzone przez posłańców dojnej zmiany wywaliły kolejne miliony. Szczególną gorliwością w gloryfikacji „Ognia”, „Burego” i „Łupaszki” wykazali się: dr Jerzy Bukowski, dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski oraz dr Wojciech Muszyński. – Dr Jerzy Bukowski z kanapowego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych ciągle walczy o niepodległość Polski. Nawet PiS i Duda nie są dla
Przemilczane gwałty i zbrodnie
Konferencja Klubu Parlamentarnego Lewicy i „Przeglądu”: wśród „żołnierzy wyklętych” wielu było pospolitymi bandytami Tygodnik „Przegląd” od lat ściera się z poglądami i publikacjami IPN. Nasze książki wydawane w serii „Historia bez IPN” to reakcja na zakłamywanie przeszłości. Cztery tomy poświęciliśmy „żołnierzom wyklętym”. Logiczną konsekwencją działalności wydawniczej było więc zorganizowanie przez Klub Parlamentarny Lewicy i „Przegląd” konferencji naukowej w Sejmie (za zgodą jego prezydium): „Bezdroża państwowej polityki historycznej. Polemicznie o »żołnierzach wyklętych«”. Otwierając ją, wicemarszałek
Paliwko na „wyklętych”
Kierowcy tankujący na stacjach Orlenu nie mają lekko. Nie dość, że tak szybko cykają na liczniku kolejne złotówki, to jeszcze trzeba płacić za fanaberie prezesa Obajtka. Ulubieńca PiS, który żadnej branży i żadnej prezesury się nie lęka. Partia rzuca go więc tam, gdzie może finansować partyjne zachcianki. I Orlen płaci. Na przykład za wielkie reklamy, jacy to fajni byli „żołnierze wyklęci”. Płaci za bilbordy i dodatki do pisowskich gazet. Hojnie! Bo to przecież z naszej kasy. Od każdego litra kupionego na stacji grosiki idą na kłamstwa.
Zapraszamy na konferencję nt. „żołnierzy wyklętych”
29 lutego 2020 r. (sobota) Klub Parlamentarny Lewica i tygodnik „Przegląd” organizują w Sejmie konferencję „Bezdroża państwowej polityki historycznej. Polemicznie o »żołnierzach wyklętych«”. Głównym celem konferencji jest zaprezentowanie innej wizji przeszłości niż czyni to prawica,
Bandyta na muralu
Duch Ludwika Danielaka straszy w Bełchatowie Postać Ludwika Danielaka, „Lotnego”, „Bojara”, „Szatana”, dzieli mieszkańców Bełchatowa. Na fali kultu „żołnierzy wyklętych” dołączył on do panteonu bohaterów. Apologeci Danielaka piszą o nim jako o „żołnierzu antybolszewickiego powstania w regionie” i twierdzą, że przeciwnicy ukazują „zniekształcony obraz watażki”, który „nijak się ma do rzeczywistości przedstawianej przez żyjących jeszcze świadków tamtych wydarzeń”. Oczywiście tylko niektórych świadków. Ofiary Danielaka zostają zmarginalizowane albo oczernione. – Mordował tylko aktywnych komunistów. Nie mogło być tak,
Prezes Chludziński sypie kasą
O tym, że spółki skarbu państwa szastają kasą, by podlizać się „dojnej zmianie”, wie już każdy. Wiemy też, że pomysłowość prezesów nie ma granic. Taki Marcin Chludziński, prezes Zarządu KGHM Polska Miedź, jest szczególnie wyrywny. Strzela raz, a płaci dwa razy. Raz płaci, gdy KGHM zostaje Mecenasem Złotym (?) Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym, a drugi, gdy ogłoszenie o tym, jak czci „Ognia”, „Burego” czy „Łupaszkę”, lokuje w „Gazecie Polskiej”. Nie za darmo bynajmniej.
Uczcijmy pamięć ofiar
Prawica wmawia ludziom, że po wojnie trzeba było iść do lasu, zamiast odbudowywać Polskę Stefan Korboński, wybitny polityk ruchu ludowego, opisując w książce „W imieniu Kremla”, jak Polska powojenna była przejmowana przez PPR i Moskwę, wiele razy wspomina żołnierzy podziemia, dziś nazywanych „wyklętymi”. A w zasadzie starania, żeby tych ludzi wyciągnąć z lasu – ogłaszając amnestię, dać im szansę na ułożenie sobie normalnego życia. Korboński doskonale wiedział, że podziemie nie ma żadnych szans. Że III
Wieszanie Łupaszki
Mieszkańcy Białegostoku muszą być czujni jak ważka na wiosnę. Chwila nieuwagi i własnego bloku można nie poznać. Idzie człowiek spać w dobrze mu znanym wieżowcu. A rano budzi się z ogromnym bilbordem na ścianie. Z facetem z giwerą, Zygmuntem Szendzielarzem „Łupaszką”. Strach się bać. Instytut Pamięci Narodowej dostał tyle kasy, że może również powiesić bilbordy z „Ogniem”. „Ogień” wieszał cywilów, to IPN „Ognia” też powiesi. Na bloku.
Polska Ludowa: realiści, pozytywiści, rewolucjoniści…
Polska Ludowa w każdym okresie swojej historii, poza stalinowskim, starała się wykorzystywać jak najlepiej istniejące szanse Dr Paweł Sękowski – prezes Stowarzyszenia Kuźnica, adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, doktor historii UJ i Sorbonne Université, członek Komisji PAU do Badań Diaspory Polskiej, nauczyciel dwujęzycznej klasy z językiem francuskim w XX LO w Krakowie. Prezydent Macron podczas wykładu na Uniwersytecie Jagiellońskim apelował do Polaków, żeby nie dali sobie pisać historii od nowa. Mówił to, myśląc
A rachunek sumienia?
To, że kilkadziesiąt (w porywach) osób ogłosiło się żołnierzami Chrystusa, a za swój oręż obrało różaniec, byłoby tylko niegroźną egzotyką. Podobnie jak to, że do założyciela wspólnoty przemówił osobiście Pan Bóg. Byłoby egzotyką, gdyby nie zapowiedź „kontynuowania dzieła żołnierzy »wyklętych«, dla których najważniejsze były wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna”. Faktycznie ofiary „Ognia”, „Burego”, „Łupaszki” i dziesiątków im podobnych mogły tuż przed śmiercią zobaczyć oprawców z różańcami, ryngrafami i medalikami. Nie uratowały one bezlitośnie mordowanych dzieci, kobiet, nauczycieli,







