Przemilczane gwałty i zbrodnie

Przemilczane gwałty i zbrodnie

Konferencja Klubu Parlamentarnego Lewicy i „Przeglądu”: wśród „żołnierzy wyklętych” wielu było pospolitymi bandytami

Tygodnik „Przegląd” od lat ściera się z poglądami i publikacjami IPN. Nasze książki wydawane w serii „Historia bez IPN” to reakcja na zakłamywanie przeszłości. Cztery tomy poświęciliśmy „żołnierzom wyklętym”. Logiczną konsekwencją działalności wydawniczej było więc zorganizowanie przez Klub Parlamentarny Lewicy i „Przegląd” konferencji naukowej w Sejmie (za zgodą jego prezydium): „Bezdroża państwowej polityki historycznej. Polemicznie o »żołnierzach wyklętych«”. Otwierając ją, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że trzy lata temu przeprosił za ustawę z 2011 r. ustanawiającą Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, którą wtedy Klub SLD poparł. – Dzisiaj – mówił – jeszcze raz ją przeczytałem i uważam, że lewica nie mogła jej w sposób tak bezkrytyczny popierać. To nie powinno się zdarzyć.

Konferencja miała na celu przedstawienie roli „żołnierzy wyklętych” w polityce historycznej prawicy i IPN. Te środowiska uważają, że trzeba kształtować dumę narodową i przywracać pamięć o tych, którzy walczyli z sowieckim okupantem i nową władzą. – W rzeczywistości chodzi im o to, by usuwać z narodowej tradycji wszystko, co wiąże się z lewicą i Polską Ludową – powiedział Paweł Dybicz, który zaproponował, by Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przekształcić w Dzień Pamięci o Ofiarach Wojny Domowej.

Prof. Maciej Gdula mówił, że dyskusja o „wyklętych” odnosi się do naszej historii, do tego, co się dzieje po 1989 r.: – Jeżeli przyjmiemy, że „wyklęci” definiują, jaki ma być stosunek do PRL, to znaczy, że podważana jest walka bez przemocy, bez użycia broni, walka ruchów społecznych, Październik 1956 r., Solidarność oraz to, co wiąże się z Okrągłym Stołem i porozumieniem opozycji z władzą.

W publikacjach IPN „żołnierze wyklęci” są bez skazy. – Większość historyków instytutu – powiedział prof. Julian Kwiek – często bagatelizuje ich zbrodnie. Pomija niewygodne fakty, jak chociażby to, że Józef Kuraś „Ogień” odpowiada nie tylko za zbrodnie podwładnych, ale również to, że osobiście mordował cywilów. Z tymi słowami współgrały wystąpienia Marka Zapały i Tadeusza Morawy, synów żołnierzy działającej na Podhalu AK. Od lat protestują oni przeciwko nazywaniu takich ludzi jak „Ogień” partyzantami AK, bo byli zwyczajnymi bandytami.

Drugim wątkiem konferencji był stosunek zbrojnego podziemia do mniejszości narodowych. Prof. Andrzej Rykała zaprezentował skalę antysemickich zbrodni w ujęciu geograficzno-historycznym. Ich genezę przedstawił dr hab. August Grabski. Powiedział, że były one realizacją wizji Polski bez mniejszości. Red. Tomasz Sulima mówił o zbrodniach „wyklętych” na Podlasiu i o ich kulcie, który propagują władze państwowe, a popierają środowiska nacjonalistyczne. Marsze w Hajnówce organizowane są po to, by pokazać tamtejszej społeczności, w ogromnej większości prawosławnej, że „Bury” jest bohaterem i nadal obowiązuje hasło „Polska dla Polaków”. Zbrodnie wyklętych na ludności ukraińskiej omówił red. Jakub Woroncow, który pisał o nich na łamach „Przeglądu”.

Końcowym akcentem konferencji był okrągły stół: „Co zrobić z kultem »wyklętych«?”, w którym dr Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zaakcentowała szkodliwość tego kultu, narzucanego już uczniom w podstawówce. – Trzeba się temu przeciwstawić, prezentując odmienną od prawicowej, ipeenowskiej, wizję przeszłości – podkreślała. Paulina Piechna-Więckiewicz powiedziała, że nie ma co liczyć na inne ugrupowania. Wspomniała, że kiedy zasiadała w Radzie Warszawy, to choć wielu radnych PO znało prawdę o „wyklętych”, nie przeciwstawili się gloryfikującej ich uchwale. Justyna Rembiszewska przypomniała, że na Podlasiu podejmowane są działania przeciwstawiające się mitowi „wyklętych”.

W czasie konferencji redaktor naczelny „Przeglądu” Jerzy Domański poinformował, że „tygodnik planuje kolejne sesje, dwie chcemy poświęcić zagospodarowaniu Ziem Zachodnich i reformie rolnej”. Krzysztof Gawkowski, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy, zapowiedział, że redakcja może liczyć na poparcie klubu.

Całą konferencję będzie można obejrzeć i odsłuchać na stronach internetowych „Przeglądu”, Halo Radio oraz na YouTubie.

Wydanie: 11/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy