Tako rzecze… Andrzej Lepper

Tako rzecze… Andrzej Lepper

Motto: Balcerowicz musi odejść! OBIECANKI CACANKI To dopiero będzie prawdziwy Sejm. Rozliczymy prywatyzację, obniżymy zarobki posłów. Niech spróbują się nie zgodzić. „Super Express”, 24.09.2001 Pan chce raj na ziemi zbudować… i kiedy tak będzie? Jak obejmiemy władzę, to dojdziemy do tego w dwa lata. No, może w trzy. A minimum socjalne, te 900 zł, to damy ludziom w pół roku po przejęciu rządów. Obiecuję to i tak będzie. „Dziennik Wschodni”, 14.05.2004 W OPARACH ABSURDU – Przyzna pan jednak, że stwierdzenie, iż talibowie przylecieli do PGR Klewki helikopterem, nie brzmi zbyt wiarygodnie – Przecież ludzie to potwierdzili. „Angora”, 23.12.2001 – Wierzy pan, że w Klewkach wylądowali talibowie? – Co mi tu pani opowiada?! Głupoty jakieś. „Głos Koszaliński”, 29.01.2005 Polityka Kalego Nikogo nie obrażałem, tylko krytykowałem osoby reprezentujące rząd. Każdy polityk musi liczyć się z ostrymi słowami krytyki. „Gazeta Wyborcza”, 16.12.1999 To jakiś skandal! W państwie prawa nie mogą dziać się takie rzeczy! O drinku a la Lepper (czysta wódka z sokiem z buraka) nazwanym na jego cześć. XXXXXXX Z biednymi, ale nie w biedzie? Ja biednych ludzi czuję. Ja z nimi byłem razem i jestem, chociaż ja nie chodzę głodny. „Trybuna”, 13.04.2004 – Tak się pan troszczy o biednych ludzi, choćby ich problemy ze służbą zdrowia, a pan sam – wzorem oponentów – leczył się w szpitalu MSWiA. Jak to jest? – Spokojnie. Ja płacę bardzo wysoką składkę zdrowotną. „Trybuna”, 15.07.2004 Z Chrystusem za pan brat Nazywają mnie czerwonym, ale ja nigdy przedtem nie byłem działaczem. Chrystusa też nazywano by czerwonym, bo interesował się ludźmi. „Express Wieczorny”, 10-12.07.1992 Chrystus, jeszcze raz to powtarzam, jest po naszej stronie. „Gentleman”, kwiecień 1999 Bohaterskie dokonania Podczas II wojny światowej Żyd, który ocalał od spalenia przez Niemców, ukrył się w piecu chlebowym niedaleko domu moich rodziców (…). Moja matka codziennie nosiła mu jedzenie, a w końcu zaniosła mu ubrania ojca, który wtedy był w wojsku. Żyd zdołał uciec. Miałem wtedy cztery lata i to pamiętam. – W rzeczywistości Lepper urodził się 10 lat po wojnie. Izraelski tygodnik „Haarec”, za „Gazetą Wyborczą”, 27.05.2004 POLITYCZNE PLANY Koalicja ze złodziejami? Są mafie groźniejsze – polityczne. Dziś jest to mafia interesów SLD-PSL. Do tego dochodzi ten cały POPiS. To oni przez 12 lat rozkradali kraj, wzbogacili się – nie ja. „Najwyższy Czas”, 29.06.2002 – A z kim zawiążecie koalicję? – Z każdym. To będzie koalicja programowa. A wspólne elementy programu mamy i z PSL, i z PiS, i z LPR, i z SLD. „NIE”, 01.04.2004 O SOBIE Od Szeli stanowczo wolę Janosika, który bogatym zabierał i biednym dawał. „Słowo Dziennik Katolicki”, 19.07.1993 – Nie chcę się porównywać do Janosika. – A do Jakuba Szeli? – Do niego już chętniej. Wbrew temu, co się o nim pisze i jak się go widzi, czyli jako bandytę, rabusia. To był przede wszystkim wielki patriota. „Gentleman”, kwiecień 1999 Szelą nie jestem. Próbują ze mnie zrobić Szelę. „Viva”, 05.11.2001 Zamierzenia… Pracuję nad sobą. Muszę stać się bardziej wyważony. „Życie”, 03.11.1999 …i efekty Twierdzą, że Polska wieprzowina jest za tłusta. Powiedziałem Buzkowi, że jedyne za tłuste świnie są w rządzie. „Forum” (za „The Wall Street Journal Europe”) 24.09.2000 Ambicje Tych dziadów wszystkich, Tomaszewskiego, Krzaklewskiego, Buzka będziemy na szubienicach wieszać. „Gazeta Polska”, 25.08.1999 Widzę siebie w roli dyktatora, pozytywnego dyktatora. „Viva” 05.11.2001 – Do czego ma pan talent? – Do przemawiania. Lubię to bardzo. Tłum przede mną, krzyczę, zawieszam głos, pauzy, ludzie klaszczą… mam do tego talent. „Viva” 05.11.2001 Zmieniam twarz radykała na wizerunek męża stanu, bo taka taktyka mi się opłaca. „Sukces”, grudzień, 2001 Rekordzista Jestem chyba najczęściej stającym przed sądem politykiem na świecie. Średnio cztery razy w tygodniu mam gdzieś rozprawę. W przyszłym roku zamierzam zgłosić swój rekord do Księgi rekordów Guinnessa. „Gazeta Wyborcza”, 16.12.1999 Nie jestem antysemitą Są nawet tacy, którzy podejrzewają mnie o bycie Żydem. Ich zdaniem ten, kto ma głowę do liczb taką jak ja i kto ma pamięć jak ja – może być tylko Żydem. „Haarec”, za „GW”, 27.05.2004

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 19/2005, 2005

Kategorie: Kraj