Trójprzymierze

Trójprzymierze

LEWY DO PRAWEGO 

Nie jest żadną niespodzianką, że w okresie przedwyborczym powrócił temat obniżenia podatków od osób fizycznych.
Tym razem festiwal pomysłów rozpoczęła Platforma Obywatelska, proponując wprowadzenie podatku liniowego w wysokości 15%, przy jednoczesnym zlikwidowaniu kwoty wolnej od podatku i wszystkich ulg. AWS-owski rząd, nie chcąc być gorszym wujkiem, na razie – ustami ministra finansów – proponuje wprowadzenie dwóch stawek: 17% i 34%.
Poparcie idei obniżenia podatków płynie z trzech stron. Od polityków, głównie tych, co stoją na Platformie, od przedstawicieli różnych stowarzyszeń zrzeszających pracodawców oraz od znanych liberalnych ekonomistów i komentatorów gospodarczych. Co łączy to doborowe towarzystwo? Wszyscy są w trzeciej grupie podatkowej i na obniżce skorzystają od 8% (przy dwóch stawkach podatkowych) do 25% (przy podatku liniowym) za którym, co nie dziwi, się opowiadają.
O tej “drobnej”, osobistej korzyści nikt z nich nawet nie wspomina. Popierają podatek liniowy, bo kierują się dobrem gospodarki, nie chodzi im o siebie, a o bezrobotnych, bo obniżenie podatków spowoduje lawinowe tworzenie przez przedsiębiorców nowych miejsc pracy. Dowodzą również, że w perspektywie nie uszczupli to dochodów budżetu z podatku, a nawet je zwiększy. Niektórzy się nawet na to nabierają. A przecież tylko to ostatnie jest w pełni prawdziwe, bowiem likwidacja kwoty wolnej od podatku i ulg – które w swej większości mają aspekt socjalny – spowoduje wzrost obciążeń dla zdecydowanej większości obywateli z I grupy podatkowej, w której efektywna stawka wynosi obecnie nieco ponad 13%.
Brak miejsca w krótkim felietonie na kolejne obalanie mitów powtarzanych przez “obniżaczy” podatków, półprawd bądź nawet kłamstw, takich jak to, że Polska ma najwyższe podatki i najbardziej skomplikowany system, Irlandia po obniżeniu podatków ma najwyższy wzrost gospodarczy, a w Rosji po wprowadzeniu 13% podatku liniowego nastąpił radykalny wzrost dochodów z podatku i ożywienie gospodarcze.
Odniosę się tylko do argumentu rosyjskiego, gdyż jest on nowy. Nie jest prawdą, że Rosja ma podatek liniowy, to tylko półprawda. Poza 13-procentowym podatkiem liniowym został wprowadzony podatek socjalny, najwyższy dla najmniej zarabiających (36,5%) i najniższy dla najbogatszych. Ponieważ tam również, podobnie jak u nas, najliczniejsza jest rzesza podatników w I grupie, to płacą oni podatek w wysokości blisko 50%, a nie 13-procentowy liniowy i stąd wzrost dochodów.
SLD w sprawie podatków nie ograniczał się do krytyki pomysłów wypływających z różnych stron sceny politycznej. Tym bardziej obecnie, w perspektywie objęcia rządów, musi mieć jasne stanowisko w sprawie podatków i, oczywiście, je ma. Przy obecnym stanie gospodarki, a zwłaszcza finansów publicznych, nie stać państwa na robienie prezentów ludziom o najwyższych dochodach. Można i warto “ubić interes” z podatnikami prowadzącymi działalność gospodarczą: ”Utworzycie nowe miejsca pracy, wliczycie sobie część wydatków z tym związanych w koszty, w rezultacie zapłacicie mniejszy podatek”.
Ponadto trzeba przede wszystkim szukać rozwiązań zmniejszających biurokrację podatkową i obciążenia finansowe przedsiębiorstw, głównie małych i średnich, a tu pole do popisu jest ogromne.
Można więc rozważać wydłużenie rozliczania podatku VAT do trzech miesięcy, odraczanie płatności podatkowych dla podmiotów inwestujących w przedsięwzięcia proeksportowe z uzależnieniem terminu odroczenia od wielkości inwestycji, wprowadzenie zasady kwartalnego składania deklaracji i wpłacania zaliczek na podatek dochodowy, zmniejszenie progresji podatku opłacanego w formie karty podatkowej w związku ze zwiększaniem zatrudnienia, zwolnienie z podatku od spadków części przeznaczonej na rozpoczęcie lub rozwój działalności gospodarczej, zmniejszenie zabezpieczeń celno-finansowych, zwrot firmom podatku VAT dopiero po zapłacie faktury. Na tym wszystkim skorzystaliby przedsiębiorcy w perspektywie bezrobotni, a nie osoby tworzące dziś Trójprzymierze.

Wydanie: 18/2001

Kategorie: Publicystyka
Tagi: MAREK WAGNER

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy