Trzy kolory – niemiecki

Trzy kolory – niemiecki

Koalicja SPD, FDP i Zielonych proponuje centrolewicowy plan modernizacji

Korespondencja z Niemiec

Najpierw zaskakująca wygrana niemieckiej socjaldemokracji we wrześniowych wyborach, a teraz szybko wynegocjowane porozumienie z dwoma koalicjantami ucieszyły również polską lewicę. Zieloni w Polsce z radością przyjmują wiadomość, że ich ideowi starsi bracia i siostry, partia Die Grünen, obejmują po 16 latach ministerialne stanowiska w niemieckim rządzie. Partia Razem chwali projekt legalizacji marihuany. Natomiast prezes PiS na spotkaniu partyjnym miał mówić o chęci budowy IV Rzeszy.

Co tak naprawdę znalazło się w 178-stronicowym porozumieniu partyjnym obejmującej rządy koalicji socjaldemokratów, zielonych i liberałów?

Koalicja sygnalizacji świetlnej

Dwa miesiące po wyborach i miesiąc po rozpoczęciu rozmów koalicyjnych, 24 listopada, ogłoszono zawarcie porozumienia Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, Wolnych Demokratów i Zielonych w sprawie utworzenia rządu, na którego czele stanie Olaf Scholz. Będzie to Ampelkoalition, koalicja sygnalizacji świetlnej, od barw współtworzących ją formacji politycznych: czerwonej – SPD, żółtej – FDP i zielonej – Die Grünen. Ogłoszenie „sojuszu na rzecz wolności, sprawiedliwości i zrównoważonego rozwoju” odbyło się pod hasłem „odwagi poczynienia większego postępu”.

Porozumienie zawierające postulaty zarówno gospodarcze, jak i ustrojowe składa się z dziewięciu rozdziałów dotyczących m.in. ochrony klimatu w społeczno-ekologicznej gospodarce rynkowej czy odpowiedzialności Niemiec za Europę i świat. Dokument przygotowywano bardzo skrupulatnie, ponieważ będzie on podstawą działania przyszłego rządu. Koalicjanci za cel postawili sobie stworzenie otwartego na różnorodność, cyfrowego i opiekuńczego państwa dobrobytu, innowacyjnego i przemysłowego, a jednocześnie stojącego na pierwszej linii walki ze zmianami klimatu. Wyrównywaniu szans ma służyć zapewnienie tanich mieszkań, dobrych zarobków, świadczeń dla dzieci czy stabilnych emerytur.

Już w przyszłym roku ma zostać zmienione prawo wyborcze. Głosować w wyborach do Bundestagu będą mogły osoby od 16. roku życia. W tym celu potrzebna będzie zmiana ustawy zasadniczej. Od 16. roku życia będzie można również głosować w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Podwyższona zostanie ustawowa płaca minimalna – z obecnych 9,60 euro za godzinę do 12 euro. Oznacza to wzrost wynagrodzeń 10 mln pracujących. „Będziemy prowadzić kampanię na rzecz równej płacy dla kobiet i mężczyzn”, czytamy w umowie. Jest nad czym pracować, bo Niemcy pozostają krajem o największej dysproporcji płac wśród państw Unii Europejskiej. W 2019 r. wynosiła ona 19%, podczas gdy średnia europejska to 14%. Polska z różnicą tylko 8% robi na tle średniej unijnej wrażenie postępowej.

Zreformowana ma zostać także ochrona bezrobotnych. Od dawna krytykowana, a wprowadzona w życie jeszcze za rządów Gerharda Schrödera ustawa Hartz IV ma zostać zastąpiona dochodem obywatelskim (Bürgergeld). Państwo ma być postrzegane jako partner, a nie jako kontroler. „Biografie zawodowe, zwłaszcza w czasach zmian, są często naznaczone przerwami. Chcemy zapewnić bezpieczeństwo w okresie przejściowym i zachęcić ludzi do próbowania nowych rzeczy”, zapisali koalicjanci. Jest to szansa na rozruszanie odmienianej przez wszystkie przypadki innowacyjności.

Państwo ma otoczyć opieką osoby, które pracować nie mogą. Koalicja chce przeznaczyć 1 mld euro na dodatek pielęgnacyjny. Pomoc nie będzie się kończyć na pieniądzach, instytucje państwa będą wspierać opiekunów też praktycznie.

Szykowana jest ofensywa mieszkaniowa. Co roku ma być budowanych 400 tys. nowych mieszkań, w tym 100 tys. finansowanych ze środków publicznych. Urzędowo hamowany będzie wzrost czynszów. Czy to jednak pomoże, gdy rynek mieszkaniowy wydany jest na pastwę korporacji mieszkaniowych? (pisaliśmy o tym we wrześniowym, 39. numerze PRZEGLĄDU).

Od kołyski do kosmosu

Zakotwiczenie w ustawie zasadniczej uzyskają prawa dzieci. „Każdy powinien mieć możliwość swobodnego i niezależnego kształtowania własnego życia. Ale szanse nie są rozdzielone po równo dla wszystkich. Dlatego w przedszkolu i szkole należy położyć podwaliny pod możliwości awansu społecznego”. Umowa zapowiada wzmocnienie rodziny. Osoby bezdzietne chcące dokonać sztucznego zapłodnienia otrzymają instytucjonalne i finansowe wsparcie państwa. Jednocześnie znowelizowany zostanie art. 219a Kodeksu karnego. Nowy rząd planuje zlikwidować od dawna krytykowane prawo z czasów nazistowskich, które zabrania lekarzom udzielania informacji na temat aborcji. „Lekarze powinni mieć możliwość informowania o aborcji bez obawy przed ściganiem”, wskazano w umowie. Celem koalicji będzie wzmocnienie prawa kobiet do samostanowienia i zapewnienie im bezpieczeństwa. Środki prawne mają być stosowane w wypadku nękających działań antyaborcjonistów.

Cele klimatyczne rządu zostały w porozumieniu niezwykle mocno powiązane z rozwojem gospodarczym. Dużo miejsca poświęcono wdrażaniu „zielonego” paliwa wodorowego – technologii, która jest w powijakach, ale w założeniu miałaby ustabilizować niemiecki system energetyczny oparty w coraz większym stopniu na nieregularnych dostawach prądu z wiatru i słońca. Powtórzono konieczność budowy autostrad energetycznych mających połączyć farmy wiatrowe na północy z południem kraju, gdzie zlokalizowana jest spora część prądożernego przemysłu. Obecnie, gdy mocniej zawieje i pojawiają się nagłe nadmiary energii, przesył odbywa się poprzez kraje sąsiadujące, m.in. Polskę i Czechy.

Wobec ostatecznego odejścia Niemiec od energii jądrowej w 2022 r. i zapowiedzi odejścia od spalania węgla w roku 2030 („idealnie byłoby”), które to dwa źródła wciąż zaspokajają ponad 50% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, zadanie to wydaje się niezwykle trudne. Rządy koalicji, która składa się z gorących zwolenników Energiewende – transformacji energetycznej z wykluczeniem atomu – będą ostatecznym „sprawdzam” dla tej koncepcji. „Wymagać to będzie ogromnej ekspansji odnawialnych źródeł energii oraz budowy nowoczesnych elektrowni gazowych w celu pokrycia rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną”, stwierdzili koalicjanci. Choć Zieloni często mówią o zwiększaniu wydajności i oszczędności jako niewykorzystanym źródle energii, porozumienie przewiduje, że w tej dekadzie Niemcy zwiększą jej zużycie do nawet 750 terawatogodzin na rok (z obecnych 550 TWh). Dla porównania – zapotrzebowanie roczne Polski to ok. 170 TWh. Planuje się rozbudowę fotowoltaiki z obecnych 60 do 200 GW w 2030 r. Dla porównania wszystkie elektrownie atomowe Francji to 63 GW.

W porozumieniu miejscami pobrzmiewają echa propozycji autorki książki „Przedsiębiorcze państwo”, ekonomistki Mariany Mazzucato. Państwowy bank rozwoju KfW ma pod nowymi rządami stać się agencją innowacyjną, długoterminowym inwestorem, zwłaszcza w dziedzinie sztucznej inteligencji, technologii kwantowej, technologii wodorowych, medycyny, zrównoważonej mobilności i gospodarki o obiegu zamkniętym.

Sporo obietnic dotyczy oczywiście ochrony przyrody. „Chronimy wolność i możliwości obecnych oraz przyszłych pokoleń”. Mają zostać zatrzymane wycinki w „zbliżonych do naturalnych” starych lasach będących własnością publiczną. Jako cel postawiono sobie odtworzenie odpornych na zmiany klimatu, bogatych ekosystemów, w których przeważają lokalne gatunki drzew. Zreformowane i powiązane z ochroną klimatu (emisje metanu i amoniaku) będą też prawa zwierząt. „Opowiadamy się za ogólnounijnym zakazem trzymania i hodowli zwierząt futerkowych”, deklarują partie w porozumieniu.

Dokument zapowiada przebudowę poszczególnych obszarów transportowych: rowerowego, kolejowego, lotniczego – wsparciem badań i rozwoju „rynku paliw syntetycznych, które umożliwią odbywanie lotów w sposób neutralny dla klimatu” – i samochodowego. „Niemcy będą wiodącym rynkiem elektromobilności z co najmniej 15 mln samochodów elektrycznych w 2030 r.”. Nie zabrakło nawet rozdziału o podróżach kosmicznych – „obszar New Space jest kluczowy dla technologii przyszłości. Wzmocnimy krajowy program kosmiczny i Europejską Agencję Kosmiczną”.

Marihuana na próbę

Na poziomie unijnym koalicja dążyć będzie do zwiększenia strategicznej suwerenności Europy, co oznacza przede wszystkim mniejszą zależność, jeśli chodzi o zaopatrzenie w energię, zdrowie, import surowców i technologie cyfrowe.

Nerwowe reakcje w obozie polskiej prawicy wywołał rozdział porozumienia dotyczący praworządności. Koalicjanci wzywają Komisję Europejską, jako strażnika traktatów, do „konsekwentnego i szybkiego” egzekwowania istniejących instrumentów praworządności. Polska ani żaden inny kraj nie zostały wspomniane wprost, ale dotyczy to wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i kar pieniężnych za niewykonywanie jego wyroków. Dodatkowo koalicjanci stawiają warunek: „Wyrazimy zgodę na propozycje Komisji Europejskiej w sprawie planów Funduszu Odbudowy, jeśli zostaną zapewnione takie warunki jak niezawisłe sądownictwo”. Brzmi to jak zapowiedź bardziej aktywnego niż w okresie rządów Angeli Merkel działania na rzecz zobowiązań traktatowych.

Koalicja sygnalizacji świetlnej deklaruje również walkę o silniejszy Parlament Europejski, z częściowo ponadnarodowymi listami wyborczymi. Postulat paneuropejskich list w wyborach do europarlamentu znany jest m.in. z kampanii wyborczej w 2019 r., kiedy w ramach międzynarodowej koalicji, której spitzenkandidatem był Janis Warufakis, startowała m.in. partia Razem.

Polska wspomniana jest bezpośrednio w kontekście uchwały o utworzeniu ośrodka dokumentacji II wojny światowej oraz miejsc pamięci ofiar okupacji Polski i „burzliwej niemiecko-polskiej historii”. W innym miejscu koalicjanci napisali: „Niemcy i Polskę łączy głęboka przyjaźń”. W rozdziale o partnerstwie w Europie Polska jest wymieniona zaraz po Francji. Przyszły niemiecki rząd chce wzmacniać współpracę w ramach Trójkąta Weimarskiego, a także wspierać podmioty społeczeństwa obywatelskiego i współpracę w regionach przygranicznych.

No i tak, zostanie zalegalizowana sprzedaż konopi indyjskich do użytku rekreacyjnego. Będzie prowadzona przez licencjonowane sklepy. Po czterech latach ma nastąpić ocena efektów tego posunięcia. Komentując decyzję o legalizacji marihuany, organ prasowy SPD, „Vorwärts”, orzekł z satysfakcją: „Piszemy europejską historię”. To jednak głównie od realizacji celów klimatycznych będzie zależeć, ile rozdziałów tej historii będziemy mogli jeszcze przeczytać.

Fot. DDP Images/Forum

Wydanie: 51/2021

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy