Tuskuland

27.11.07 Exposé pana premiera Tuska trwało trzy godziny i było chyba najdłuższe w tej części Europy od jakichś 15 lat. Jakiś komentator radiowy powiedział… ODWAŻNY CZŁOWIEK! A ponieważ nie wiem, czy nadmierne gadulstwo jest miarą odwagi, postanowiłem, drogi mój czytelniku, powiedzieć, co to znaczy odważny mężczyzna. Otóż odważny mężczyzna to facet, który wraca po północy do domu cały pokryty obcymi szminkami, nawalony jak stodoła, który klepie żonę w tyłeczek i mówi: – A teraz wezmę się za ciebie, grubasku.
28.11.07 Pan były już minister obrony Szczygło opowiada wszystkim tym, którzy chcą słuchać, że to, co się dzieje wokół armii, to nic innego jak ingerencja rządu w życie stabilnego rządzenia pana prezydenta, a pani minister Fotyga – że premier, informując społeczeństwo, że będzie rozmawiał z Rosją, taką, jaka jest, dał ciała Putinowi, informując mimochodem, że ona Rosję chciała zmienić, nie kończąc zdania, że ten wielki kraj jakoś tego nie zauważył. Strasznie mnie rozczula taka szabelka, i to jeszcze świszcząca w damskich dłoniach. W Anglii kilka tygodni temu przeprowadzono ankietę mającą odpowiedzieć na pytanie następującej treści. ZA GODZINĘ UDERZY W ZIEMIĘ METEORYT. NASTĄPI KONIEC ŚWIATA. CO WÓWCZAS ZROBISZ? No i co odpowiedzieli Angole, którzy stali się dla nas najważniejsi, bo są obecnie naszą drugą, powiększającą się w niebywałym tempie ojczyzną?
54%, że zatelefonuje albo przytuli się do swoich bliskich.
13%, że sięgnie po butelkę szampana albo whisky.
9% postanowiło oddać się seksualnym igraszkom.
3%, że będzie się modlić.
2%, że przestanie natychmiast dbać o swoją dietę i sięgnie po coś smacznego i tuczącego.
1% wzruszył mnie jednak najbardziej, ponieważ ten postanowił, że na pożegnanie z tym światem zrabuje coś w supermarkecie.
Gdyby taka ankieta została puszczona w ruch u nas, to pewnie wszystko mniej więcej by się pokryło poza inną końcówką. Otóż podejrzewam, że w tej ostatniej chwili pani min. Fotyga z panem min. Szczygłą na rozkaz pana prezydenta wypowiedzieliby Rosji wojnę, by na sądzie ostatecznym powiedzieć, że to oni wygrali.
29.11.07 Pan premier Donald Tusk postanowił, że do Brukseli poleci rejsowym samolotem. Widać wyraźnie, jak od pierwszego dnia swoich rządów dba o bezpieczeństwo.
30.11.07 Pan prezydent postanowił zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego, żeby ten powiedział, co mu wolno… i to jest właśnie pierwszy cud, jaki obiecywał Donald Tusk.

Wydanie: 49/2007

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy