Tuskuland

10.12.07 Odbył się kongres PiS. Kongres odbył się według wypróbowanego socjalistycznego hasła „3 x TAK”. Wódz, wódz, wódz.
A jeżeli chodzi o wybory, to ktoś tam zawinił, ktoś tam niedorobił, ale tak naprawdę to nie wiadomo kto, czyli do 3 x TAK doszedł jeszcze PRL-owski towarzysz fama. „Fama, towarzysze, głosi”… itp., itd., itp. Ciekawsza od zjazdu okazała się wanna Wassermanna, i to nie dlatego, że ma tajemnicze kształty, nie, pan były już koordynator służb specjalnych zażyczył sobie, żeby mu z powodu tej wanny, która mogła go porazić, przebadać cały dom. I ta zabawa kosztowała nas wszystkich około 30 tys. zł. Ponad dwie trzecie tej sumy pochłonęły ekspertyzy zlecone przez prokuraturę Kraków-Nowa Huta. Ocena instalacji elektrycznych – 3 tys. zł, przebadanie centralnego ogrzewania (nie wiedziałem, że wanny są podłączane do kaloryferów) wyniosło nas 2960 zł. Możliwości wjazdu do garażu (nie wiedziałem, że wanną można jeździć) – 1,5 tys. zł. Badano również oddziaływanie instalacji ogrzewania podłogowego na konstrukcję dachu za 1,2 tys. zł. Tu więc prawie nie przepłaciliśmy, za to wybuliliśmy 3 tys. zł za przeniesienie sprawy wanny do Warszawy, bo pan koordynator nie mógł się z nią rozstać. Ktoś z młodych ludzi powinien napisać pracę magisterską na ten temat, pracę pod tytułem WPŁYW JEDNEJ WANNY NA CAŁY DOM I CAŁY KRAJ.
11.12.07 Dowiedziałem się przed chwilą, że Jan Maria Rokita przemawiając w Fundacji Batorego, oświadczył, że „Polsce nie potrzeba reform, ale miłości”. Ta wiadomość aż ścięła mnie z nóg, bo politycy mają to do siebie, że kiedy myślą o sobie, to mówią o narodzie, czyli coś musi być między nim a Nelly. Poza tym gdybym ja miał taką żonę jak pan Jan Maria, prędzej czy później też zostałbym filozofem.
13.12.07 Dzisiaj rocznica stanu wojennego. Okazuje się, że młodzież prawie nic na ten temat nie wie. I tu nie ma co się dziwić, ponieważ sami bohaterowie tych wydarzeń tyle mącili na swój temat i tyle nawzajem opluwali i plują nadal, że nawet dorosłym trudno się połapać, kto w tych czasach był naprawdę BE, a kto CACY. A na często powtarzające się pytanie, gdzie 13 grudnia 1981 r. Jarosław Kaczyński był, odpowiadam: z tego, co się dowiedziałem, też był na barykadzie, tylko barykada była za wysoka.
14.12.07 Podobno chcą jeszcze bardziej obniżyć emerytury dla kobiet. Ale nie wiadomo, z jakiego powodu. Czy dlatego, żeby dłużej pracowały, czy dlatego, żeby krócej żyły.

Wydanie: 51-52/2007

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy