Utrzymanka

Polkom do tej pory było źle, w związku z tym rząd po rządzie robił wszystko, by nie musiały pracować i zaniedbywać domu. Dziś jesteśmy bliscy ideału, gdy kobiety przestaną pracować. Bezrobotne kobiety to w niektórych regionach 60% wszystkich pozostających bez zajęcia. Długo nie udawało się osiągnąć tej magicznej liczby, ale wreszcie jest.
Oczywiście, zwalnianie kobiet nie może być jedynym pomysłem, który wywoła w nich większe zainteresowanie życiem rodzinnym. Co sprytniejsze mogą się udać do urzędu pracy. Na szczęście, dowiedzą się tam, że do końca roku nie będzie pieniędzy na tzw. aktywne formy zwalczania bezrobocia, czyli nie ma funduszy na szkolenia, przekwalifikowanie i otwieranie własnej, najmniejszej firmy.
Ponieważ ograniczać pracę kobiet trzeba jak najwcześniej, żeby się przypadkiem nie przyzwyczaiły do wychodzenia z domu, dba się o bezrobocie absolwentek szkół średnich i wyższych. Wśród bezrobotnych kobiet około 30% to te najmłodsze. Starszym, szczególnie pielęgniarkom i nauczycielkom, likwiduje się miejsca pracy. Jednak pomysłowość kobiet jest zdumiewająca. Oto pozbawione środków do życia zgłaszają się po renty. W Łodzi jest to narastające zjawisko. I tłumacz im, że samotnej matce renta się nie należy. Nie przysługuje jej także zasiłek. W tej sprawie ośrodki pomocy społecznej mają dwa pomysły – albo dają 30 zł na miesiąc i nikt im nie zarzuci, że odmówili, albo wręczają promesę na zasiłek, to najnowszy wynalazek. Pisemko takie zawiera informację, że pani X zasiłek przysługuje. Niestety, ośrodek nie ma pieniędzy, ale jak dostanie, zaraz pani X wypłaci.
Te kobiety, które jeszcze pracują, zniechęca się niskimi zarobkami. Tylko 11% kobiet dostaje 1500 zł, tak zarabiających mężczyzn jest 25%. Jeśli jednak kobieta nadal trzyma się posady, można przedstawić jej wizję emerytury. Otóż dzięki dobrodziejstwu, jakim jest wcześniejsze przejście na emeryturę (by mogła zająć się wnukami), na starość otrzyma o 40% mniej niż mężczyzna. Decyzja ta jest bardzo słuszna także dlatego, że inwestuje się w kobiety rodzące. W ostatnim czasie uruchomiono 15 poradni naturalnego planowania rodziny, a wiadomo, że zaufanie naturze niebywale sprzyja poczęciu.
Wspomnieć należy także o innych formach polityki prorodzinnej – zatrudnianiu na miesiąc, trzy, żeby w każdej chwili móc zwolnić. W tej chwili po Sejmie krąży propozycja zatrudniania na tydzień. Wtedy to się już kobieta w pracy nie utrzyma.
Niestety, nie wiadomo, dlaczego, pomimo tak intensywnych działań Polki rodzą coraz mniej dzieci. Ktoś śmiał wysunąć teorię, że przyczyną jest bieda. To niemożliwe. Przecież na bezrobotne kobiety ciężko pracują mężczyźni.

Wydanie: 16/2000

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy