Walutą są stołki

Walutą są stołki

Tanio kupię, drogo sprzedam. Koalicja jest dziś miejscem bezustannego politycznego targu. Walutą są stołki. I tak AWS wystawiła do targów stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Kończy się kadencja Adama Zielińskiego, Sejm będzie musiał wybrać jego następcę, więc jest czym handlować. Na razie na stanowisko Rzecznika swoich kandydatów wysunęły Unia Wolności (przewodniczącego Komitetu Helsińskiego – Marka Nowickiego), SLD (prof. prawa – Jana Wawrzyniaka) i AWS (byłego wojewodę bielskiego – Andrzeja Sikorę). I natychmiast Akcja zaproponowała Unii: wycofamy swego kandydata i poprzemy waszego pod warunkiem, że wy poprzecie naszego kandydata na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Jerzego Polaczka (AWS-SKL).

Na szczęście, do tej roli nie dał się zatrudnić Marek Nowicki, który zdecydowanie się zastrzegł: jeśli miałby zostać Rzecznikiem na skutek politycznego targu, to z wyścigu się wycofa.
Za to ani myśli się wycofywać Jerzy Polaczek. Na razie Krzaklewski załatwił mu poparcie w klubie PSL. Nie za darmo, tylko za zgodę na wymianę prezesów Polskiego Radia – w wyniku której PSL-owca, Stanisława Popiołka, który stracił zaufanie prezesa Kalinowskiego, zastąpił PSL-owiec z zaufaniem – Ryszard Miazek. Teraz do “pozyskania” dla kandydatury Polaczka została już tylko UW. Poseł AWS-SKL odbył więc spotkanie z klubem Unii, podczas którego prezentował swoje walory. Widocznie mało skutecznie, skoro po zakończeniu spotkania Jerzy Wierchowicz powtórzył, że Unia Polaczka nie poprze. Czy znaczy to, że skoro Polaczek padnie, to padnie również Marek Nowicki?
Kto to wie, skoro nie wiadomo, czy nie padnie sam Jerzy Buzek? Politycy AWS i UW od kilku tygodni toczą rozmowy, podczas których omawiany jest wariant zmiany szefa rządu. Nowym premierem miałby być Marian Krzaklewski, natomiast Jerzy Buzek byłby kandydatem na prezydenta. W ten sposób lider “Solidarności” miałby szansę uniknąć samobójczego starcia o prezydenturę…
Sęk tylko w tym, że na taki wariant nie godzi się sam Buzek i… Unia Wolności. Jeszcze parę miesięcy temu Unia lansowała takie rozwiązanie, teraz uznała, że jest złe. Buzek nie może być wspólnym kandydatem koalicji, za to może być nim Płażyński. Czyżby Unia podwyższyła stawkę? Raczej wrzuciła do gry kolejne pakiety. Jednym z nich jest sprawa podatków. Leszek Balcerowicz chciałby, żeby koalicja ustaliła wysokość przyszłorocznych podatków najpóźniej w pierwszych dniach maja. Tymczasem Krzaklewski o podatkach nie zdążył jeszcze pomyśleć. Bo na razie myśli, jak sprawić, by wchodzące w skład AWS partie zrezygnowały z pomysłu prawyborów. Lub, innymi słowy, za jaką cenę kupić od nich rezygnację z tego pomysłu. Znów więc mamy “coś za coś”. Taktyka to w sumie najprostsza i korzystna dla uczestniczących w grze partii. Tylko dla nich korzystna.

Wydanie: 16/2000

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy