Wędrówki po in vitro

Wędrówki po in vitro

Andreas Bernard, kulturoznawca, dziennikarz, autor książki o in vitro „Kinder machen” (2014), twierdzi, że wbrew teorii badania PID wcale nie są w Niemczech rzadkością. Nazywa to „wchodzeniem eugeniki tylnymi drzwiami”. Opisuje też wybory „trzeciego rodzica”, trzeciego DNA, zalecanego przez specjalistów medycyny reprodukcyjnej. Pojawienie się obcego DNA może pomóc obronić się przed dziedziczeniem defektu w genach. Jako pierwsza w świecie procedurę „trojga rodziców” dopuściła Wielka Brytania. – Nie widzę wielkiej troski o dobro dziecka „z probówki”. Powstają problemy etyczne, jaki jest wpływ „trzeciego” na powstającą rodzinę, jakie znaczenie ma pochodzenie genetyczne – prowokuje dyskusję dziennikarz i badacz.

Szwajcaria: drogo i restrykcyjnie

W Szwajcarii rodzi się dzięki metodzie in vitro jedno na 150 dzieci. Ten zamożny kraj nie przejmuje na siebie kosztów leczenia niepłodności tą metodą. Prawo pozwala za to kobiecie (małżeństwu) uwzględnić koszty in vitro w rozliczeniu podatkowym. W ten sposób można jednak odzyskać tylko drobną część wydatku, w zależności od kantonu.

Trzy podstawy prawne regulują leczenie in vitro w Szwajcarii. Kodeks cywilny (ZGB) mówi o tym, że kiedy kobieta w okresie płodności jest zamężna, małżonek jest prawnym ojcem dziecka. Oznacza to, że również w przypadku użycia nasienia dawcy nie ma konieczności przeprowadzania postępowania o ustalenie ojcostwa. Ustawa o medycynie reprodukcyjnej (FMedG) nakłada obowiązek zgłoszenia dziecka z in vitro wraz z danymi rodziców i ewentualnego dawcy do Federalnego Urzędu Sprawiedliwości w Bernie. Tam jako osoba pełnoletnia będzie mogło poznać dane dawcy oraz parametry jego doboru. Trzecia podstawa to rozporządzenie ds. transplantologii. Reguluje ono wymogi wobec dawców nasienia, bo udostępnianie komórek jajowych jest zabronione.
Szwajcarzy, idąc za przykładem Niemców, uważają, że dla dobra matki i dziecka ciąża powinna składać się maksymalnie z trzech zarodków, by waga noworodka nie była mniejsza niż 1250 g. Nie ogranicza się liczby zapładnianych komórek jajowych, ale przy ciąży mnogiej w sytuacji zagrożenia zdrowia psychicznego i fizycznego matki lub niedorozwoju płodów Federalna Izba Lekarska zaleca nawet wewnątrzmaciczne uśmiercenie płodu.

Za to badania PID są w Szwajcarii zabronione, choć parlament i 70% opinii publicznej domaga się złagodzenia tego stanowiska. Możliwe jest sięgnięcie przy in vitro po DNA osoby trzeciej, np. gdyby rodzice mogli obciążyć dziecko jakąś rzadką chorobą.

Szacunkowe koszty in vitro (wraz z zamrożeniem komórek) to 7,5 tys. franków szwajcarskich. Zamrożone komórki i zarodki mogą być przechowywane do pięciu lat. Jeśli nie zostaną rozmrożone (1,3 tys. franków) do celu in vitro, są niszczone. W Szwajcarii nie zezwala się na przekazywanie komórek jajowych i zarodków. Pozwalają na to w UE m.in. Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Holandia, Belgia, Czechy, Słowacja i Polska.

Koszty i restrykcyjne regulacje powodują, że również Szwajcarzy wyjeżdżają w świat, by wrócić w ciąży z in vitro. Instytucja surogatki jest w Szwajcarii zabroniona.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 38/2015

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy