Wędrówki po in vitro

Wędrówki po in vitro

W Austrii dofinansowywane są cztery próby, w Niemczech – trzy, a w Szwajcarii można tylko odliczyć koszty od podatku

Austria: in vitro także dla azylantów

Pierwsze austriackie dziecko „z probówki” skończyło właśnie 33 lata. 5 sierpnia 1982 r. w wiedeńskiej klinice uniwersyteckiej przyszedł na świat chłopak. Jak na wielonarodowe państwo przystało, Zlatan Jovanović pochodził z rodziny imigrantów z ówczesnej Jugosławii. Austria była szóstym krajem na świecie, który wprowadził in vitro. Wcześniej kobiety nawet przyjaciołom nie przyznawały się do sięgania po tę metodę, teraz chętnie blogują, opowiadają anonimowo o swoim szczęściu. W ośmiomilionowej Austrii dla ok. 30 tys. par sztuczne zapłodnienie to jedyna droga do bycia rodzicami.

Podstawą prawną leczenia niepłodności jest Ustawa o medycynie reprodukcyjnej (FMedG) uchwalona w 1992 r. i znowelizowana w roku ubiegłym. 70% kosztów leczenia pokrywają specjalny fundusz kompensacyjny na rzecz rodzin oraz kasy chorych w ramach funduszu IVF. Wiele dyskusji wywołała kwestia, komu należy się wsparcie państwa. Mimo sprzeciwu Kościoła katolickiego Austria rozszerzyła pomoc finansową w sięganiu po in vitro na zarejestrowane związki partnerskie (tego w Polsce nie mamy), w tym związki dwóch kobiet, oraz na związki nieformalne. Wykluczone z niej są natomiast osoby samotne.

Wsparcie finansowe dotyczy maksymalnie czterech prób sztucznego zapłodnienia wraz z lekami i koniecznymi do tego procedurami. Kobieta, która zamierza zajść w ciążę, nie może mieć ukończonych 40 lat, a jej partner/mąż/partnerka nie może ukończyć 50 lat. Oboje (obie) muszą mieć ubezpieczenie. Jeśli są ubezpieczeni w którymś z krajów UE, muszą dostarczyć dokument z własnej kasy chorych, potwierdzający pokrycie swojej części kosztów. Osoby spoza UE bez austriackiego obywatelstwa muszą wykazać się prawem pobytu lub zgodą na azyl.

Średnio leczenie metodą sztucznego zapłodnienia kosztuje w przypadku kobiet do 35. roku życia ok. 2,5-2,8 tys. euro, a dla kobiet do 40. roku – ok. 2,7- 3,1 tys. euro. Kobiety do 35 lat muszą być gotowe na wniesienie 30-procentowego wkładu, czyli 756,66 i 839,85 euro, a te do 40 lat płacą ok. 50 euro więcej. Po czterech nieudanych procedurach leczenia ponoszą już pełne koszty.

Pierwszeństwo mają komórki nasienia partnera, jeśli te się nie kwalifikują, sięga się po komórki z banku nasienia. Z banku korzystają oczywiście pary lesbijskie. Podobnie z komórkami jajowymi – można sięgnąć do tych z banku, gdy kobieta, która chciałaby urodzić dziecko, nie jest zdolna do poddania się sztucznemu zapłodnieniu. Dawczyni komórek jajowych nie może mieć więcej niż 45 lat. Komórki jajowe i nasienie pobrane do sztucznego zapłodnienia mogą być przechowywane do odwołania przez dawców lub do ich śmierci.

Zabronione jest mieszanie komórek od większej liczby dawców nasienia czy komórek jajowych. Komórki jajowe i nasienie jednego dawcy można zaaplikować maksymalnie trzem osobom. Dane dawców podlegają ścisłej ochronie, niemniej jednak dziecko urodzone dzięki komórkom dawcy ma prawo po ukończeniu 14. roku życia dowiedzieć się, kto jest jego biologicznym rodzicem.

Dopuszczalne jest zapłodnienie tylko tylu komórek, ile potrzeba do przeprowadzenia jednego cyklu zapłodnienia in vitro. Te zdolne do rozwoju, przeznaczone do sztucznego zapłodnienia, mogą być przechowywane przez 10 lat i używane jedynie do sztucznego zapłodnienia oraz w bardzo szczególnych przypadkach do badań PID (diagnostyka preimplantacyjna) w sytuacji ciężkich, nieuleczalnych chorób dziedzicznych i po trzech bezskutecznych próbach zapłodnienia in vitro lub poronieniach. Nie mogą być używane do innych badań medycznych. W Austrii zabronione jest przekazywanie embrionów oraz bycie surogatką lub korzystanie z jej usług.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 38/2015

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy