Wiedeńska gorączka złota

Wiedeńska gorączka złota

Do 2018 r. połowa austriackich rezerw złota powróci z Londynu i Zurychu do krajowych skarbców

Korespondencja z Wiednia

Na gwiazdkę austriackie złoto wraca do domu. Państwowa rezerwa ma być pod ręką, jak gaśnica na wypadek pożaru. Jeszcze w roku 2015 ponad 80% złota Austrii przechowywano za granicą. Zdeponowanie większości jego zasobów w skarbcach brytyjskich i szwajcarskich okazało się kosztowne i ryzykowne, a sytuacja polityczna i gospodarcza w Europie coraz mniej przewidywalna. Polityka narodowego banku wobec rezerw złota została skrytykowana w 2015 r. przez odpowiednik polskiej Najwyższej Izby Kontroli. Do tego doszły mocne głosy eurosceptycznej FPÖ, która chciała, by to, co austriackie, było w Austrii. W kraju przechowywano wówczas ledwie 17% rezerw złota, wartych dzisiaj ok. 9,8 mld euro.

Prezes Narodowego Banku Austrii (ÖNB) Ewald Nowotny zaplanował, że połowa z 280 ton złota, czyli całych rezerw Austrii, powinna być pod ręką w Wiedniu. 30% pozostanie w Wielkiej Brytanii, a ok. 20% w Szwajcarii. Sukcesywne ściąganie złota w niewielkich transzach do krajowych sejfów bankowych początkowo miało trwać do 2020 r.

Pierwszą partię przetransportowano samolotem w grudniu 2015 r. Było to 1,2 tys. sztabek, każda po 12,5 kg, co daje 15 ton złota wartości 480 mln euro. Rok temu dotarło kolejne 15 ton, a pod koniec listopada aż 35 ton kruszcu. Przez te trzy lata do podziemnych skarbców w Austrii wróciło 65 ton złota, do jesieni 2018 r. ma się znaleźć w skarbcu w sumie 140 ton, razem ze starymi zapasami, przechowywanymi w kraju (50 ton). Na tym operacja powrotu narodowego złota ma się zakończyć, dwa lata wcześniej, niż zakładano.

Rzecznik Narodowego Banku Austrii Christian Gutlederer zdradza, że wcześniej celem banku było trzymanie większości krajowych zasobów złota na najlepszych rynkach handlowych, czyli w Londynie i Zurychu. Sytuacja międzynarodowa się zmieniła, Wielka Brytania zdecydowała o brexicie, rynki już nie dają gwarancji na nic. – To są zasoby na nagłe potrzeby, na kryzys. Czy ktoś trzyma gaśnicę u sąsiada na końcu wsi, czy lepiej mieć ją pod ręką na wypadek pożaru? – pyta prezes Nowotny. Zwłaszcza że na tej wsi zagrożenie pożarem rośnie.

Koszty sprowadzenia złota wynoszą około pół miliona euro. – To niedużo w stosunku do wartości – zapewnia rzecznik banku narodowego. Poza tym przechowywanie kruszcu jest tańsze w kraju.

Austriaccy strażnicy skarbu nie ukrywają, że narodowe rezerwy na moment jakiejś katastrofy wynoszą w sumie 21 mld euro, z czego 9,8 mld jest w złocie. Zapasy złota dają możliwość wymiany lub zakupu obcych walut w sytuacjach międzynarodowego kryzysu. To żelazna rezerwa albo poduszka bezpieczeństwa dla państwa. Krach finansowy w 2008 r. pokazał, że rynek złota funkcjonował nawet wówczas, gdy na innych był całkowity zastój. Prezes ÖNB mówi, że użycie rezerwy kruszcu mogłoby być możliwe w sytuacji całkowitego załamania handlu światowego, kiedy lokalne waluty utraciłyby wartość. – Mówimy o jakiejś apokalipsie – zaznacza. A odpowiadając na pytania o ratowanie złotem lokalnych zadłużeń Wiednia czy udostępnianie rezerw rządowi, podkreśla, że złoto stanowi własność banku narodowego. – To bank decyduje, kiedy można po nie sięgnąć – stwierdza jednoznacznie Nowotny.

Funkcja złota w skali europejskiej się zmieniła. – Nie potrzebujemy go obecnie jako środka interwencyjnego w utrzymaniu wartości naszej waluty, ponieważ jesteśmy członkiem Europejskiego Banku Centralnego, który panuje nad kursem wymiany euro – wyjaśnia szef ÖNB. Bank Narodowy Austrii oficjalnie podaje, że posiada 280 ton złota i nie planuje żadnych zakupów ani sprzedaży zasobów. 90 ton spocznie w skarbcu (skarbcach) Banku Narodowego, 40 ton – w Mennicy Państwowej (aktualnie w rękach prywatnych przedsiębiorców), więcej szczegółów się nie ujawnia. Za granicą spoczywa 56 ton w Szwajcarii (w 2015 r. – 6 ton) i 84 tony w Londynie (w 2015 r. – 224 tony złota).

„Gorączka złota” jest równiutko podzielona: połowa pod ręką, połowa nieco dalej. Żeby obywatele wiedzieli, co (teoretycznie) mają i żeby mogli nacieszyć oczy widokiem równiutko ułożonych sztab złota gdzieś tam pod wiedeńskimi brukami, oglądają je w telewizyjnych wiadomościach, w gazetach, w sieci. Taki symboliczny, uspokajający złoty prezent na gwiazdkę.

Wydanie: 49/2017

Kategorie: Świat
Tagi: Austria, złoto

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy